Zniszczenia w 9 głównych regionach produkcji zboża w Stanach Zjednoczonych spowodowały niepewność na rynku zboża. Na rynek mają również wpływ wiadomości o wojnie handlowej i dobre dane o europejskim eksporcie. Jaki to ma wpływ na ceny?
Przez powodzie na amerykańskim „Środkowym Zachodzie” ceny kukurydzy, soi i pszenicy rosną na CBoT w Chicago; choć nie jest jasne, jakie będą dokładne skutki powodzi. Obecnie jest jasne, że zalanych zostało co najmniej 405.000 XNUMX hektarów gruntów rolnych.
Powódź miała miejsce na tydzień przed rozpoczęciem sezonu siewnego na Środkowym Zachodzie. Pewne jest, że spowodowało to znaczne opóźnienie siewu. Nadal jednak nie jest jasne, ile hektarów ostatecznie nie zostanie obsianych. Kolejnym czynnikiem jest to, że obecnie w kraju nie jest sucho, co oznacza, że zalane tereny nie mogą wyschnąć. Oczekuje się, że w ciągu najbliższych 1 tygodni na Środkowym Zachodzie spadnie od 2% do 100% więcej deszczu niż zwykle o tej porze roku.
Wyścig z czasem
Na Środkowym Zachodzie będzie to wyścig z czasem. Kukurydzę należy wysiać przed 31 maja, a soję do gruntu do połowy czerwca, w przeciwnym razie dla wielu rolników sianie nie będzie już interesujące. Po tych terminach plony szybko spadają i w wielu stanach nie można już ubiegać się o ubezpieczenie upraw.
Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) opublikowany niedawno oczekiwania co do powierzchni i zasobów. W rezultacie ceny gwałtownie spadły, a skutki powodzi prawie nie zostały ujęte w tym raporcie. Nie jest zatem jasne, jakie będą konsekwencje; Obecnie zalanych jest 0,5 miliona hektarów, ale to tylko 1% całkowitej powierzchni upraw zbóż w Stanach Zjednoczonych (97 milionów hektarów).
wojna handlowa
Jednak wpływ powodzi jest wyraźnie widoczny na CBoT. Wszystkie ceny wykazały wzrost od połowy marca. Spadające ceny będące efektem publikacji USDA zostały w kwietniu odwrócone. Dotyczy to głównie rynku soi, w obliczu zbliżającego się końca wojny handlowej.
W Europie wpływ ma sytuacja w Stanach Zjednoczonych, choć cenę na rynku terminowym wspierają głównie nowa podaż pszenicy do Algierii oraz dobry eksport z Francji. W dłuższej perspektywie pozostaje jednak faktem, że francuscy plantatorzy od dawna oszczędzali pszenicę w oczekiwaniu na wyższe ceny.