Jari Leppä, minister rolnictwa i leśnictwa w Finlandii, chce, aby w ciągu 5 lat kraj zaprzestał importu soi na paszę dla zwierząt. Zdaniem ministra rolnictwa import soi można całkowicie zastąpić rozszerzeniem własnej produkcji bobu.
Kiedy rozszerzymy produkcję bobu w Finlandii z 22.000 80.000 do 7 4 hektarów, import śruty sojowej nie będzie już konieczny. Minister rolnictwa Jari Leppä napisał to na swojej stronie internetowej w zeszłym tygodniu. "Łącznie tylko XNUMX% gruntów w Finlandii jest obecnie wykorzystywanych pod sektor rolniczy. Ekspansja sektora bobu pochłonęłaby z tego XNUMX%" - pisze.
Wymagania środowiskowe
Minister rolnictwa zauważa w swoim artykule, że import soi na paszę dla zwierząt w Finlandii znacznie wzrósł w ciągu ostatnich 10 lat. Większość towaru sprowadzana jest z Brazylii. Jednak Leppä twierdzi, że brazylijska soja nie spełnia fińskiego celu neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla do 2035 roku. Dlatego chce przestać importować soję z tego kraju przed 2025 rokiem. Również najnowsze Pożary lasów w Amazonii wzmocnić jego opinię.
Leppä pisze, że zdaje sobie sprawę, iż soja jest ważnym źródłem białka w paszach dla zwierząt, ale fińscy producenci są na dobrej drodze do zastąpienia tego produktu (w tym owsa, grochu i rzepaku). „Produkcja mleka i wołowiny w Finlandii jest zatem prawie wolna od soi” – powiedział minister. W produkcji wieprzowiny soja stanowi około 6% paszy. Ponadto około 15% paszy dla brojlerów nadal składa się z soi.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.