Dominująca Rosja pozostawia lukę na rynku eksportu pszenicy. UE na tym czerpie korzyści. Rosyjscy rolnicy mają uprzywilejowaną pozycję, ponieważ niechętnie podchodzą do dostaw, co oznacza, że mniej jest eksportowane.
Szereg powodów powoduje, że na światowym rynku jest mniej rosyjskiej pszenicy. Inni dostawcy pszenicy mogą na tym skorzystać. Poza Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą jest też Unia Europejska, z Francją na czele. UE ma obecnie dodatkową zaletę w postaci korzystnego kursu euro.
Wysoki poziom cen w Rosji
Daje to pozytywne nastawienie. Matif wzrósł do 181,25 euro za tonę w przypadku kontraktu grudniowego w ostatni piątek (18 października). Wcześniej w tym tygodniu cena zamknięcia spadła poniżej 180 €. W poniedziałek po południu, 21 października, cena osiągnęła 182 euro za tonę. W Rosji fizyczne ceny pszenicy do pieczenia są na jeszcze wyższym poziomie i wynoszą 205 USD za tonę. To najwyższy poziom cen od 5 miesięcy.
Rolnicy w Rosji mogą sobie pozwolić na czekanie na sprzedaż. Skupiają się na sprzedaży innych produktów. Dzięki temu przepływ środków pieniężnych jest niezbędny do sfinansowania nowego sezonu wegetacyjnego. Ponieważ pszenica dobrze zarobiła w ubiegłym roku, firmy są w lepszej sytuacji finansowej. Mają większą wytrzymałość, przez co oferta jest niewielka.
Ujemna marża zysku
Zasób starych zbiorów jest również niewielki. Nawet dwukrotnie mniejszy niż rok wcześniej. Eksporterzy mają niewiele zapasów, z których mogliby czerpać. Są oni zobowiązani do wejścia na rynek, aby kupić od rolników drogą pszenicę, tak że marże są niskie, a nawet ujemne. Oznacza to, że ceny powoli spadają, choć wtajemniczeni oczekują również stabilnego wysokiego poziomu cen w drugiej połowie sezonu sprzedażowego.
Renomowana agencja rynkowa SovEcon spodziewa się, że zapasy końcowe sezonu sprzedaży 2019-2020 wyniosą 6,8 mln ton. To najniższy zapas od 10 lat. Szacują, że eksport na ten sezon jest o 10% niższy niż rok wcześniej. Ukraina, Europa i USA wypełniają tę lukę. Departament Rolnictwa USDA jest bardziej pozytywnie nastawiony do rosyjskiego eksportu, ale SovEcon nie uważa tych danych za realistyczne. Prognozują 1,18 miliona ton eksportu pszenicy w porównaniu do 1,25 miliona ton w danych amerykańskich.
Wysokie ceny sprzedaży
Bliski Wschód i Afryka Północna pozostają głównymi kierunkami dla Europy, gdzie konkuruje z pszenicą rosyjską. Ta europejska pszenica pochodzi głównie z Francji. Odległe miejsca docelowe są częściej obsługiwane przez Stany Zjednoczone. Egipska agencja państwowa GASC, która kupuje pszenicę na przetargach, utrzymuje się na rynku po tych cenach. W ostatnim przetargu poziom cen był o 6-9 USD wyższy niż tydzień wcześniej. Arabia Saudyjska również kupiła w przetargu dużo pszenicy.
Biuro rynkowe Strategie Grains z Francji skorygowało w górę zarówno dane dotyczące produkcji, jak i eksportu europejskiej pszenicy. Dźwięki z Ameryki Północnej są mniej pozytywne. W Stanach Zjednoczonych zebrano 94% pszenicy jarej. Po tych wszystkich opadach śniegu prawdopodobnie nie warto już zbierać pozostałych 6%. 65% pszenicy ozimej jest wysiewane w kraju. To średnia.
W Kanadzie sytuacja jest bardziej ekstremalna i zmienna w zależności od prowincji. W Saskatchewan zbiory pszenicy są dopiero w połowie, podczas gdy w Manitobie 95% znajduje się w silosie. W Albercie plony sięgają nawet poniżej 50%.
Sytuacja globalna
Handlarze zbożem przyglądają się również sytuacji w Australii i Ameryce Południowej. W pierwszym kraju pozostanie suchy, co negatywnie wpłynie na dwie trzecie areału pszenicy. Wcześniej plon został zmniejszony o 1 mln ton. W Argentynie pada deszcz, dzięki czemu pszenica jest w lepszej pozycji. Tu też jest uporczywie sucho.