Zbiory kukurydzy na ziarno i soi w Stanach Zjednoczonych są potwornie powolne. Na początku listopada osiągnięto punkt środkowy dla kukurydzy, donosi Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA). Normalnie 75% zostało zebranych w tym dniu. Co to oznacza dla rozwoju rynku międzynarodowego?
Podobnie jak ich europejscy koledzy, Amerykanie również starają się zebrać jak najwięcej plonów. Jednak w kilku stanach utrudniają to śnieg i deszcz. Opady prognozowane są także na najbliższe 5 dni. Zwłaszcza w stanach Pasa Kukurydzy graniczących z wybrzeżem.
Ogromne opóźnienie
W najnowszym Raporcie o postępie upraw Ministerstwo Rolnictwa szacuje postęp zbiorów kukurydzy na 52% w porównaniu do średnio 75% w ciągu 5 lat. Handel oczekiwał zbiorów na poziomie 58%, więc liczby były ujemne. Ze względu na wyjątkowo późny termin siewu, kilka działek jeszcze nie dojrzało.
Rolnicy zajmujący się uprawami w stanach Iowa, Minnesota, Wisconsin i Dakota Północna nadal muszą zbierać najwięcej plonów. Ten ostatni stan ma tylko 10% kukurydzy w kraju, gdzie średnia wynosi około 60%. W Iowa, największym stanie kukurydzy w Stanach Zjednoczonych, zajmującym 1,28 miliona hektarów kukurydzy, wymłócono 43% w porównaniu ze średnią wynoszącą 72%.
Sytuacja z soją
Młócenie soi również pozostaje w tyle za wieloletnim tempem. Około 75% trafia do „koszów”, podczas gdy średnia wynosi 87%. Po raz kolejny najpilniejsza sytuacja jest w Dakocie Północnej. Zebrano tam około 56%, w porównaniu ze średnią wynoszącą około 95%. Mając na uwadze tę wiadomość, nieco trudno jest zrozumieć, że CBoT w Chicago znajduje się pod presją. W piątek 1 listopada cena pszenicy nadal wynosiła 189,60 dolarów, ale kontrakt grudniowy zamknął się w poniedziałek 4 listopada ceną 187,30 dolarów.
Cena kukurydzy w kolorze czerwonym
Grudniowy kontrakt na kukurydzę w Chicago znajduje się pod presją od 31 października. W środę osiągnięto najwyższy poziom w tym tygodniu na poziomie 153,83 USD za tonę. W poniedziałek cena zamknęła się na poziomie 150 dolarów, a we wtorek rano giełda również zmieni kolor na czerwony. Kontrakt na kukurydzę w Paryżu (listopad) wygasł po cenie zamknięcia wynoszącej 155 euro za tonę. Kontrakt styczniowy zamknął się 4 listopada ceną 163,75 euro, ale następnego dnia również był niższy.
Powodem obniżonego nastroju jest m.in. zbliżający się raport WASDE za listopad. Rynek pozytywnie ocenia jednak negocjacje handlowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, co powoduje nieznaczny wzrost cen soi.
Różowe liczby
Pomimo sezonu pełnego skrajności amerykańskie ministerstwo w dalszym ciągu maluje się w różowych barwach. Ogromny areał i plony wyższe niż myślą rolnicy i rzemieślnicy. Ludzie również nie mają zaufania do nadchodzącego raportu. Co więcej, najnowsze dane nie przedostały się jeszcze do raportów rządowych. Oczekuje się, że ostateczny obraz żniw będzie można naszkicować dopiero w styczniu.
Innym czynnikiem jest to, że dużo kukurydzy zostało zasiane bardzo późno. Dlatego jest zbierany późno i daje najniższe plony. Oznacza to, że rozpoczną się żniwa w 2019 r., chociaż minie trochę czasu, zanim to stanie się jasne. Do tego czasu cena kukurydzy może jeszcze spaść: ze względu na brak zaufania i rozczarowujące wyniki sprzedaży na rynku eksportowym oraz produkcję etanolu.