Znacznie szybciej, niż sądzili analitycy rynkowi, kurek z zbożowym supermocarstwem, Rosją, został zamknięty dla niemal całego świata. Oznacza to, że eksport poza kwotę nie będzie mógł się odbywać przed 1 lipca. Jaki to ma wpływ na rynek?
Analitycy szacowali, że limit eksportowy Rosji zostanie osiągnięty w połowie maja lub nawet na początku czerwca. Stanowi to 7 milionów ton zboża. Kupujący obawiali się jednak utraty części zapasów i zakupili duże ilości zboża, co oznaczało, że kwota została wykorzystana już pod koniec kwietnia. Ponieważ formalności celne postępują wolniej niż eksporterzy, szacuje się, że zanim hamulec ręczny zostanie faktycznie zaciągnięty, może zostać wyeksportowanych jeszcze 3 miliony ton.
Zakupy w panice
Nie oznacza to jednak, że eksport zboża całkowicie ustanie, jak piszą niektóre media. Oznacza to, że – powyżej istniejącego limitu – nie można już przyjmować nowych zamówień. Dotyczy to okresu do rozpoczęcia nowych zbiorów, który przypada na 1 lipca. W ostatnim czasie eksport z Ukrainy faktycznie spadł o prawie 37%. Kraje takie jak Egipt i Turcja niedawno zakupiły od Rosji duże partie pszenicy i innych zbóż. Słaby rubel czyni to rozwiązanie bardzo atrakcyjnym.
Nie jest niczym niezwykłym, że Rosja ogranicza eksport zboża. W ciągu ostatnich dwóch dekad zdarzyło się to już sześć razy. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2 r., gdy zbiory zbóż ucierpiały z powodu poważnej suszy. W rezultacie światowa cena pszenicy gwałtownie wzrosła. Niektórzy widzą w tym jeden z powodów Arabskiej Wiosny, ponieważ ceny żywności nagle gwałtownie wzrosły.
Spadająca cena pszenicy
Unia Europejska może odnieść największe korzyści z obecnej sytuacji. W środę cena kontraktów terminowych na pszenicę Matif spadła poniżej 200 euro, zamykając tydzień na poziomie 197,75 euro za tonę w kontrakcie majowym. Rynek faktycznie zwolnił z powodu opadów. W ciągu najbliższych 14 dni pogoda wyraźnie się zmieni, co pozwoli uprawom na odbudowę po długim okresie suszy. W poniedziałek 27 kwietnia giełda otworzyła się ponownie na niższym poziomie, wynoszącym 197 euro za tonę.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ceny pszenicy w Europie ponownie wzrosną, mimo że skutki rosyjskiego zakazu będą odczuwalne znacznie później. Egipt, największy nabywca pszenicy, najprawdopodobniej zakupi więcej europejskiej pszenicy. Było to widoczne przez cały sezon. Jeśli susza w regionie Morza Czarnego będzie się utrzymywać, rynek może zareagować gwałtownie.