Australijskie Biuro Gospodarki Rolnej i Gospodarki Surowcowej i Nauki (Abares) przewiduje, że plony pszenicy w tym kraju będą o dodatkowe 10% wyższe niż oczekiwano. To zbliża zbiory do rekordowych z sezonu 2016/2017. Całkowite zbiory zbóż ozimych są zatem znacznie wyższe niż w poprzednim sezonie.
Według urzędu statystycznego zbiory pszenicy w Australii w sezonie 2020/2021 wyniosą 31,1 mln ton, co oznacza wzrost o 10% w porównaniu z wrześniowymi szacunkami (28,9 mln ton). Główną przyczyną są sprzyjające opady deszczu w ostatnich tygodniach. „Opady deszczu zbiegły się idealnie w czasie z cyklem wzrostu roślin uprawnych” – stwierdziła agencja. Zbiory zbliżają się zatem coraz bardziej do rekordowego roku 2016/2017, kiedy produkcja wyniosła 35 mln ton pszenicy. Całkowite zbiory zbóż ozimych wzrosły do 51,5 mln ton, co stanowi wzrost o 76% w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Czy wysokie ceny wywierają presję?
Negatywny wpływ na ceny może mieć oczekiwany kolejny wzrost produkcji pszenicy. W zeszłym miesiącu osiągnęły najwyższy poziom od 6 lat. W zeszłym tygodniu ceny dla plantatorów spadły już o około 7,50 dolara za tonę, tak że cena pszenicy w przeliczeniu na dolary amerykańskie wynosi obecnie około 241 dolarów za tonę. Jednak jak dotąd główną przyczyną spadków jest silniejszy dolar australijski, a nie prognoza zbiorów Abares.
Wątpliwe jest zatem, czy duże zbiory rzeczywiście będą miały wpływ na ceny. Dzieje się tak dlatego, że popyt na pszenicę australijską jest w dalszym ciągu dobry, choć ograniczoną przepustowość portów postrzega się jako problem w pierwszym kwartale 2021 r. Większość popytu pochodzi z Afryki, co oznacza, że pszenica mocno konkuruje z produktami z okolic Morze Czarne. Ceny są tam obecnie znacznie wyższe: około 254 dolarów za tonę.
Negatywne perspektywy na rynku jęczmienia
Wzrosły także oczekiwania dotyczące australijskiej produkcji jęczmienia z 11,2 mln ton do 11,9 mln ton. Perspektywy dla tych plantatorów są jednak mniej pozytywne. Chiny nałożyły cło importowe w wysokości 80,5% na australijski jęczmień, ponieważ kraj podejrzewa, że jęczmień jest wprowadzany na rynek chiński po okazyjnych cenach po cenach dumpingowych. Chiny są od wielu lat najważniejszym rynkiem jęczmienia w Australii. Co roku trafiają tu produkty o wartości ponad 1 miliarda dolarów. Chiny nadal rozważają zakwestionowanie tej taryfy w Światowej Organizacji Handlu (WTO).