Zdjęcie agro

Wewnątrz Rolnictwo

Uruchomiona strategia białkowa, teraz model przychodowy

24 December 2020 - Redactie Boerenbusiness - 8 komentarze

Import taniej soi jest główną przeszkodą w holenderskiej uprawie roślin wysokobiałkowych zarówno na paszę dla zwierząt, jak i do spożycia przez ludzi. Narodowa Strategia Białkowa (NES) powinna to zmienić. Partie branżowe są pozytywne, ale nalegają na model dochodowy.

Holenderski Związek Rolnictwa Rolnego (NAV) w dużej mierze zgadza się z Narodową Strategią Białkową, informuje organizacja w oświadczeniu. Uprawa roślin wysokobiałkowych jest dobrą okazją do rozszerzenia planu upraw. Ma to korzystny wpływ na glebę i bioróżnorodność. Według NAV niepokojący jest gwałtowny spadek salda dla rolnika. Jest to również bezpośredni powód, dla którego uprawa jest trudna do zejścia z ziemi.

Porzuć odwagę
NES ogranicza się do spraw, które można załatwić na szczeblu krajowym. Wiele z wymienionych możliwości pozostaje w sprzeczności z towarzyszącą im polityką UE. Równe warunki gry mają decydujące znaczenie dla modelu dochodów rolników uprawiających rośliny wysokobiałkowe. „Przyjmując jako pewnik bezcłowy import, wydaje się, że minister Schouten stracił już odwagę, by to zmienić”, zauważa NAV. Inna możliwość stworzenia modelu dochodów – ze wsparciem powiązanym z produkcją w ramach WPR – jest odrzucana. „Holandia jest po prostu przeciwna wsparciu związanemu z produkcją”, mówi NAV. To wymaga dalszych wyjaśnień.

Wprowadzenie ceł importowych nie jest postrzegane przez Ministerstwo Rolnictwa (LNV) jako realistyczne rozwiązanie. Możliwe jest jednak zaostrzenie wymagań dotyczących importowanych surowców w zakresie zrównoważonego rozwoju, śladu węglowego, środków ochrony roślin i nie tylko. Wzmacnia to równe szanse dla upraw roślin wysokobiałkowych.

Wartość dodana dzięki lokalnej produkcji
Resort dostrzega też, że rośnie podaż substytutów mięsa w supermarkecie. Wiele surowców pochodzi spoza Holandii. Dodatkową cenę można stworzyć, kładąc nacisk na produkcję regionalną lub regionalną. Umieszczając tę ​​wartość dodaną w dużej mierze w rolniku, plon uprawy poprawia się.

LNV dostrzega również ważną rolę w hodowli. Odporne odmiany o wyższej zawartości białka lub ulepszonym składzie białka powinny poprawić swoją pozycję konkurencyjną w porównaniu z soją. Wprowadzając na rynek inne części uprawy oprócz białka, można wzmocnić bazę ekonomiczną. Roślina uprawna, taka jak rzepak, zawiera bogate w białko ciastko jako cenny produkt uboczny oprócz ekstrakcji oleju.

Również możliwości dla soi
Agrifirm ma doświadczenie w uprawie soi w Holandii od 2013 roku. „Powierzchnia nieznacznie się skurczyła w ciągu ostatniego roku, ale hodowcy nadal wykazują zainteresowanie”, mówi Aart den Bakker, kierownik sprzedaży w Agrifirm. Największym ryzykiem są późne zbiory we wrześniu lub październiku. Do dobrych zbiorów konieczny jest okres suchy.

W przypadku wcześniejszych odmian ryzyko uprawy można zmniejszyć. „Podejmowane są kroki w hodowli wczesnych odmian, ale to postępuje powoli”. Plony z hektara wykazują tendencję wzrostową, przy czym największe postępy osiąga 25% najlepszych hodowców. Agrifirm sprzedaje głównie soję do spożycia przez ludzi. Wartość dodana holenderskiej soi nie może być wystarczająco spieniężona do wykorzystania w paszach dla zwierząt.

Stefan de Ruijter, doradca techniczny CZAV ds. handlu, zauważył rosnące zainteresowanie fasolą w swojej dziedzinie pracy. Na obszarach, gdzie nawadnianie nie jest możliwe, uprawa cebuli i ziemniaków stała się ryzykowna. Fasola brązowa może być wtedy dobrą alternatywą.

Perspektywa fasoli polnej
Instytut Louisa Bolka widzi perspektywy w uprawie bobiku dla sektora rolnictwa konwencjonalnego. Ceny białka w przemyśle mieszanek paszowych nadal w dużej mierze opierają się na soi modyfikowanej GMO. Obecnie są hodowcy bydła, którzy sami uprawiają bobik w celu ekstrakcji białka z własnej ziemi, co również cieszy się dużym zainteresowaniem.

W Noord-Holland jesienią rozpoczęto koncepcję, pod przewodnictwem CAV Agrotheek, w której uprawia się znaczną powierzchnię bobiku zimowego. Celem jest sprzedaż fasoli bogatej w białko do spożycia przez ludzi. Firma znalazła teraz zainteresowane firmy spożywcze.

W Holandii rośnie popularność fasoli polnej. W ubiegłym roku żniw areał wyniósł prawie 1.100 ha, według danych z Boerenbunder.nl? Uprawa jest dość rozłożona w Holandii. Najwięcej bobiku znajduje się w Groningen (305 ha) i Brabancji Północnej (207 ha). W 2017 roku areał nadal wynosił 566 ha. W tym roku w Holandii było jeszcze 443 ha soi, w porównaniu do 137 ha w tym roku. Największą rośliną białkową w naszym kraju jest lucerna. Przy łącznej powierzchni 9.100 hektarów roślin wysokobiałkowych, uprawa zajmuje tylko 0,5% niderlandzkich użytków rolnych.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać
komentarze odwiedzających
8 komentarze
Subskrybent
fortissimo 24 December 2020
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/granen-grondstof/ artikel/10890476/proteinstrategie-lanceerd-nu-het-earningmodel]Wprowadzono strategię dotyczącą białka, teraz model zarobków[/url]
Nadal chodzi o równowagę. Wiele z tych upraw ma 4 tony produktu brutto, jest narażonych na wiele zagrożeń związanych ze zbiorami, a jeśli kran z Brazylii i USA pozostanie całkowicie otwarty z powodów komercyjnych, pozostanie wśród kilku entuzjastów.
Subskrybent
AJ van Woerkom 24 December 2020
Uderza mnie to, że politycy i Carola są dobrzy w wprowadzaniu planów. Często nosi się też z niejasnymi obietnicami.
Kiedy widzimy, co kończy się w tych nierealistycznych planach marketingowych, twoje spodnie odpadają.
W tym psują się sprzeczne interesy, ekologia wciąż jest podporządkowana gospodarce.
W polityce nie chodzi o słowa, ale o działania i musimy polegać na rządzie w sensie ułatwiania polityki.
Wiele kwestii wymaga zintegrowanego podejścia, także czegoś, w czym rząd nie radzi sobie.
Brakuje wiedzy, podwójne agendy i partie z bałaganem w trzcinie kierują jego punktami uwagi.
Sektor zostaje przekazany potężnym finansowo potężnym na ziemi.
Niewielu zarabia dużo, a wielu zarabia mało, to jest klucz do przejścia na ekologiczne myślenie i pracę. A od tego momentu świat znów stanie się zdrowy, rośliny, zwierzęta, ludzie, środowisko i społeczeństwo staną się bardziej społeczne.
Subskrybent
Informacje 24 December 2020
Za tym kryje się znacznie więcej produkcji białka. Po pierwsze klimat, nie możemy tego zmienić. Po drugie, cena ziemi jest tutaj zbyt wysoka, aby nadążyć za ceną kosztów w porównaniu z Brazylią, na przykład musimy uprawiać inne rośliny, aby uzyskać tanią żywność, która pasuje do klimatu i ceny ziemi, dlatego wiele ziem jest wykorzystywane do bezpośredniej produkcji żywności, na przykład ziemniaków, kapusty, fasoli, cebuli itp., których było znacznie mniej w latach 60. XX wieku. A wiele gruntów jest wykorzystywanych do produkcji NIE żywności, np. drogi, domy, miejsca pracy, teren fabryki, natura, tak że ha. cena wzrosła ogromnie, co ma miejsce nie tylko u nas, ale także w UE. Skutkiem tego jest wzrost liczby ludności.
Subskrybent
dość szorstkie 26 December 2020
Miło jest nadal importować tę soję.
W wielu przypadkach jest to złom, a nie fasola.
Złom jest produktem odpadowym i moim zdaniem nie ma problemu, aby go posprzątać, ponieważ staramy się również wyrzucać nasze odpady w innym miejscu na świecie (stare żelazo, plastik itp.).
Gdzie jeszcze te kraje musiałyby się udać ze swoim złomem?
W końcu fasola jest najczęściej zjadana przez ludzi i złom i może być bardzo wydajnie przetworzona na mięso, produkty mleczne itp.
Importowane przez nas białko jest podobno tańsze od tego, które sami tu uprawiamy, w grochu, fasoli, lucernie i innych produktach białkowych.
Albo powinno być wsparcie dla tych upraw z Brukseli.
Może białko z liści buraka to coś
Gerard 26 December 2020
nie patrz na nasz kraj we Francji, możliwe, że tam uprawia się soję, to jest dobre dla ceny pszenicy tutaj
Subskrybent
Informacje 1 stycznia 2021 r
Francja produkuje pszenicę i kukurydzę, które dają więcej niż soja, a glebę można wykorzystać tylko raz w roku. Innymi słowy, uprawa Markermeera tak szybko, jak to możliwe, tylko dla upraw, które pochłaniają CO1 wytwarzany przez ludzi. Woda pochłania 2 CO0, więc nie wpływa na środowisko. Liczba ludzi stale rośnie, dlatego też należy udostępnić więcej ziemi.
Subskrybent
inno 2 stycznia 2021 r
masz absolutną rację. ale tak się nie stanie. W Holandii wolimy ponownie zalewać całe odcinki. wysuszenie, natura, tego rodzaju bzdury
Subskrybent
cebula 2 stycznia 2021 r
ziemi jest już za dużo, bo wszystko, co wypada, daje za mało plonów, więc produkuje się za dużo
Nie możesz już odpowiedzieć.

Co z prądem
cytaty zbóż?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się