Import taniej soi jest główną przeszkodą w holenderskiej uprawie roślin wysokobiałkowych zarówno na paszę dla zwierząt, jak i do spożycia przez ludzi. Narodowa Strategia Białkowa (NES) powinna to zmienić. Partie branżowe są pozytywne, ale nalegają na model dochodowy.
Holenderski Związek Rolnictwa Rolnego (NAV) w dużej mierze zgadza się z Narodową Strategią Białkową, informuje organizacja w oświadczeniu. Uprawa roślin wysokobiałkowych jest dobrą okazją do rozszerzenia planu upraw. Ma to korzystny wpływ na glebę i bioróżnorodność. Według NAV niepokojący jest gwałtowny spadek salda dla rolnika. Jest to również bezpośredni powód, dla którego uprawa jest trudna do zejścia z ziemi.
Porzuć odwagę
NES ogranicza się do spraw, które można załatwić na szczeblu krajowym. Wiele z wymienionych możliwości pozostaje w sprzeczności z towarzyszącą im polityką UE. Równe warunki gry mają decydujące znaczenie dla modelu dochodów rolników uprawiających rośliny wysokobiałkowe. „Przyjmując jako pewnik bezcłowy import, wydaje się, że minister Schouten stracił już odwagę, by to zmienić”, zauważa NAV. Inna możliwość stworzenia modelu dochodów – ze wsparciem powiązanym z produkcją w ramach WPR – jest odrzucana. „Holandia jest po prostu przeciwna wsparciu związanemu z produkcją”, mówi NAV. To wymaga dalszych wyjaśnień.
Wprowadzenie ceł importowych nie jest postrzegane przez Ministerstwo Rolnictwa (LNV) jako realistyczne rozwiązanie. Możliwe jest jednak zaostrzenie wymagań dotyczących importowanych surowców w zakresie zrównoważonego rozwoju, śladu węglowego, środków ochrony roślin i nie tylko. Wzmacnia to równe szanse dla upraw roślin wysokobiałkowych.
Wartość dodana dzięki lokalnej produkcji
Resort dostrzega też, że rośnie podaż substytutów mięsa w supermarkecie. Wiele surowców pochodzi spoza Holandii. Dodatkową cenę można stworzyć, kładąc nacisk na produkcję regionalną lub regionalną. Umieszczając tę wartość dodaną w dużej mierze w rolniku, plon uprawy poprawia się.
LNV dostrzega również ważną rolę w hodowli. Odporne odmiany o wyższej zawartości białka lub ulepszonym składzie białka powinny poprawić swoją pozycję konkurencyjną w porównaniu z soją. Wprowadzając na rynek inne części uprawy oprócz białka, można wzmocnić bazę ekonomiczną. Roślina uprawna, taka jak rzepak, zawiera bogate w białko ciastko jako cenny produkt uboczny oprócz ekstrakcji oleju.
Również możliwości dla soi
Agrifirm ma doświadczenie w uprawie soi w Holandii od 2013 roku. „Powierzchnia nieznacznie się skurczyła w ciągu ostatniego roku, ale hodowcy nadal wykazują zainteresowanie”, mówi Aart den Bakker, kierownik sprzedaży w Agrifirm. Największym ryzykiem są późne zbiory we wrześniu lub październiku. Do dobrych zbiorów konieczny jest okres suchy.
W przypadku wcześniejszych odmian ryzyko uprawy można zmniejszyć. „Podejmowane są kroki w hodowli wczesnych odmian, ale to postępuje powoli”. Plony z hektara wykazują tendencję wzrostową, przy czym największe postępy osiąga 25% najlepszych hodowców. Agrifirm sprzedaje głównie soję do spożycia przez ludzi. Wartość dodana holenderskiej soi nie może być wystarczająco spieniężona do wykorzystania w paszach dla zwierząt.
Stefan de Ruijter, doradca techniczny CZAV ds. handlu, zauważył rosnące zainteresowanie fasolą w swojej dziedzinie pracy. Na obszarach, gdzie nawadnianie nie jest możliwe, uprawa cebuli i ziemniaków stała się ryzykowna. Fasola brązowa może być wtedy dobrą alternatywą.
Perspektywa fasoli polnej
Instytut Louisa Bolka widzi perspektywy w uprawie bobiku dla sektora rolnictwa konwencjonalnego. Ceny białka w przemyśle mieszanek paszowych nadal w dużej mierze opierają się na soi modyfikowanej GMO. Obecnie są hodowcy bydła, którzy sami uprawiają bobik w celu ekstrakcji białka z własnej ziemi, co również cieszy się dużym zainteresowaniem.
W Noord-Holland jesienią rozpoczęto koncepcję, pod przewodnictwem CAV Agrotheek, w której uprawia się znaczną powierzchnię bobiku zimowego. Celem jest sprzedaż fasoli bogatej w białko do spożycia przez ludzi. Firma znalazła teraz zainteresowane firmy spożywcze.
W Holandii rośnie popularność fasoli polnej. W ubiegłym roku żniw areał wyniósł prawie 1.100 ha, według danych z Boerenbunder.nl? Uprawa jest dość rozłożona w Holandii. Najwięcej bobiku znajduje się w Groningen (305 ha) i Brabancji Północnej (207 ha). W 2017 roku areał nadal wynosił 566 ha. W tym roku w Holandii było jeszcze 443 ha soi, w porównaniu do 137 ha w tym roku. Największą rośliną białkową w naszym kraju jest lucerna. Przy łącznej powierzchni 9.100 hektarów roślin wysokobiałkowych, uprawa zajmuje tylko 0,5% niderlandzkich użytków rolnych.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/granen-grondstof/ artikel/10890476/proteinstrategie-lanceerd-nu-het-earningmodel]Wprowadzono strategię dotyczącą białka, teraz model zarobków[/url]