Marcowy kontrakt na pszenicę nie spadł dalej niż dołek z ostatniego piątku z poniedziałku 25 stycznia na Matif. Na całym świecie nastąpił gwałtowny spadek cen. W dłuższej perspektywie nadal istnieje wystarczająca pewność co do wzrostu cen.
Jak to często bywa na rynku pszenicy w tym sezonie, wieści pochodzą z Rosji. W piątek 22 stycznia ogłoszono, że w krótkim terminie dynamika eksportu zostanie podwojona. To potwierdza pogłoskę. Nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia ze strony ministerstwa, ale wydaje się ono prawie pewne. Kraj ogłosił zmienny podatek eksportowy na zbiory w 2021 roku. Kwota uzależniona jest od cen w kraju.
Wnioski w tym artykule:
Ingerencja Putina
W połowie grudnia prezydent Putin zaczął ingerować w politykę eksportową swojego kraju. Największy eksporter pszenicy jest w rozłamie. Z jednej strony chciałaby utrzymać pozycję lidera w eksporcie pszenicy na świecie. Z drugiej strony cena w kraju nie powinna zbytnio wzrosnąć. W zeszłym roku cena chleba wzrosła o 20%, co nie sprzyja popularności Putina.
Choć produkcja pszenicy w Rosji po raz kolejny osiągnęła rekordowy poziom z 2017 r., w 2020 r. (85 mln ton) cena wzrosła do najwyższego poziomu od 6 lat. W coraz większej liczbie krajów pszenica pochodzenia rosyjskiego zyskuje na popularności lub jest dzielona z innymi dostawcami z regionu Morza Czarnego. Oprócz Chin – największego nabywcy surowców na świecie – Rosja robi dobre interesy w Afryce. Kraje, które wcześniej w dużym stopniu polegały na Europie. Szczególnie Francja.
Podbój Afryki
Rosja podbiła Egipt i teraz celuje w Algierię. W tej chwili ten francuskojęzyczny kraj afrykański jest nadal europejskim bastionem, a największymi dostawcami są Francja, Litwa i Niemcy. Kraj produkuje 8 milionów ton pszenicy rocznie. Rozszerzając specyfikacje dostaw w tym sezonie, więcej krajów Europy Wschodniej może dostarczać pszenicę spełniającą wymagania. Jednak w listopadzie jedna z tych przesyłek została odrzucona. W kraju rozgorzała dyskusja na temat sektora zbożowego i braku przejrzystości.
Powrót do Rosji. Rolnicy zajmujący się uprawą roli nadal bardzo niechętnie składają oferty, mimo że podatek eksportowy może kosztować sektor łącznie 1,8 miliarda dolarów. W wyniku tej polityki ceny faktycznie gwałtownie wzrosły. Firmy sprzedały w zeszłym roku inne uprawy (takie jak rzepak i słonecznik) i trzymają się pszenicy. Tej wiosny, kiedy zacznie się nowy sezon, to się zmieni.
Presja na fizyczny poziom cen
W zeszłym tygodniu ceny fizyczne w Rosji spadły do 296 dolarów za tonę FOB. Spadek o 2 USD w porównaniu z tygodniem poprzednim. Odpowiada to 243,46 euro. Oznacza to, że poziom cen wynoszący 300 dolarów pozostał poza zasięgiem. Na tym i wyższym poziomie nie ma nabywców, mimo że eksporterzy starają się wyeksportować jak najwięcej pszenicy przed wejściem w życie 25 lutego podatku wywozowego w wysokości 15 euro.
Istotną rolę w ubiegłotygodniowym spadku cen odgrywają także oczekiwania na nadchodzący sezon. Jedna z wpływowych firm analitycznych w kraju podniosła prognozę zbiorów do 77,7 mln ton pszenicy. W ważnych rozwijających się regionach Morza Czarnego spadła warstwa śniegu, uzupełniając bardzo potrzebne rezerwy wilgoci, a jednocześnie zapewniając ochronę przed zimnem. Przez najbliższe 2 tygodnie spodziewana jest wyjątkowo łagodna pogoda, która może spowodować ponowne opadnięcie pokrywy śnieżnej. Jeśli w lutym lub na początku marca nastąpi kolejna epidemia przeziębienia, uprawy mogą zostać uszkodzone. Analitycy są zatem ostrożni.
Historyczny punkt widzenia
Co te fakty oznaczają dla cen pszenicy w nadchodzących miesiącach? Rynki kontraktów terminowych szukają obecnie dna w oparciu o wspomniane wcześniej fakty. Wszędzie w Rosji, Europie i USA zasiano więcej pszenicy, ale z wyjątkiem Europy była ona sucha, co spowodowało, że rolnicy uprawiający ziemię niechętnie ją sprzedawali. Popyt eksportowy jest dobry, co oznacza, że plantatorzy wytrzymają jakiś czas. Dobre ceny i perspektywy dla kukurydzy i soi sugerują, że tej wiosny w USA zostanie zasiane mniej pszenicy jarej. Ma to znaczenie dla rynku pszenicy twardej (durum).
To, jak zachowają się zboża tej wiosny, zadecyduje o tym, czy cena pszenicy może poważnie wzrosnąć w kierunku 250 euro, czy też w regionach poziom nieco powyżej 200 euro stanie się rzeczywistością. Interwencje na rosyjskim rynku pszenicy (ostatnie w latach 2007 i 2010) pokazały, że ma to zawsze wpływ na wzrost cen. W 2010 roku wywołało to arabską wiosnę.