Chiny nadal kupują duże ilości zboża, soi i kukurydzy. Kraj odbudowuje populację świń po katastrofalnym wybuchu afrykańskiego pomoru świń (ASF) i potrzebuje do tego paszy. Niedawno Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) ogłosił, że Chiny kupiły 4 mln ton kukurydzy w 5,85 dni. Wydaje się, że Chiny również kupują na nadchodzące żniwa.
Zainteresowanie Chińczyków surowcami (paszowymi) nie wydaje się być kaprysem. Reuters ogłosił dziś (środa, 3 lutego), że Chiny już kupują dużo jęczmienia z nadchodzących żniw. Handlowcy szacują, że w Unii Europejskiej sprzedano już 1 mln ton jęczmienia z nowej uprawy. Jęczmień kanadyjski jest również poszukiwany i sprzedano porównywalną ilość.
Dostawa jęczmienia planowana jest od lipca do września. Chiny prawdopodobnie chcą skrócić okres do udostępnienia kukurydzy z nowych zbiorów. Ponieważ Chiny skoncentrowały się teraz na nowych uprawach, zapotrzebowanie na surowce nie wydaje się być krótkotrwałe. W końcu kraj ma już duże zapasy kukurydzy i pszenicy. Analitycy widzą w tym znak, że w przyszłym sezonie Chiny znów będą aktywnie kupować na rynku.
UE zwycięzcą?
Europa czerpie korzyści z napięć dyplomatycznych między Australią a Chinami. Chiny mają 80,5% cła importowego na jęczmień australijski. Importując jęczmień z UE i Kanady, Chiny mogą utrzymać cła na Australię. Francja wysłała w tym sezonie do Chin 1,8 mln ton jęczmienia. To o 300.000 tys. ton więcej niż w całym sezonie 2019/2020. Spodziewana jest przerwa w eksporcie z powodu chińskiego Nowego Roku, ale analitycy spodziewają się, że całkowity eksport przekroczy 2 mln ton.