Shutterstock

Wewnątrz Zboża

Dlaczego rosyjski podatek od pszenicy to katastrofa

8 lutego 2021 r - Niels van der Boom

Podatek od każdej tony wyeksportowanej pszenicy, jęczmienia i kukurydzy opanował rosyjski i międzynarodowy rynek zbóż. Na początku lutego stało się jasne, że to tymczasowe rozwiązanie zostanie przekształcone w rozwiązanie stałe i elastyczne. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że opodatkowanie eksportu ma katastrofalne skutki dla gospodarki.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Pod koniec 2020 roku krążyły pogłoski, że rosyjski rząd zamierza opodatkować pszenicę w bieżącym sezonie eksportowym. Pogłoski te szybko narosły spełniło się. Dotyczy to stałej opłaty w wysokości 25 euro, która będzie pobierana od pszenicy od 15 lutego. Od 1 marca kwota ta zostanie zwiększona do 50 euro za tonę. Opłaty za jęczmień i kukurydzę wynoszą 10 i 25 euro za tonę.

Rekordowy plon
Polityka ta została wprowadzona po tym, jak ceny żywności, między innymi chleba i makaronu, wzrosły w kraju o 20%. Wielu Rosjan ma trudności finansowe, co powoduje, że podwyżki cen są niepożądane. Takiego zdania jest także prezydent Putin, który stara się zwiększyć swoją popularność. Dlatego zaczął ingerować w pracującą wówczas pełną parą rosyjską machinę eksportu. W 2020 r. kraj osiągnął doskonałą produkcję zboża, która wyniosła 133 mln ton. Drugie co do wielkości zbiory w historii. Według Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA), pszenica zawiera 1 mln ton, co stanowi rekord.

Ogromny eksport jest dobry dla gospodarki kraju. Rosyjska pszenica jest również konkurencyjna cenowo ze względu na niski kurs rubla w porównaniu do dolara i euro. Ale kiedy społeczeństwo musi płacić więcej za bochenek chleba lub spaghetti, jest to niekorzystne. Ceny żywności w kraju osiągnęły najwyższy poziom od 6 lat.

Ostateczny termin
Podatek eksportowy szybko okazał się nieskuteczny. Rosyjscy rolnicy zajmujący się uprawą roli są w komfortowej sytuacji. Podczas żniw wykorzystali wysoki poziom cen i sprzedali dużo pszenicy i innych zbóż. Zapewnia im to dobrą sytuację finansową na nowy sezon wegetacyjny. Eksporterzy musieli sięgnąć głębiej do kieszeni, żeby kupić pszenicę. Ceny spot w kraju jedynie wzrosły, do 300 dolarów za tonę. Najwyższy poziom od 2014 r. Termin upływa 15 lutego, ponieważ każdy eksporter chce uniknąć pierwszej opłaty w wysokości 25 euro.

Rosyjskie Ministerstwo Rolnictwa i Ministerstwo Gospodarki szybko zdały sobie sprawę, że ich plan nie wypali. Dlatego opracowano zmienny system podatkowy (podatek zmienny lub podatek formułowany). Po wielu spekulacjach 5 lutego wreszcie stało się jasne, jak ten system będzie wyglądał. Co ważne, opłata ma charakter stały i zacznie obowiązywać 2 czerwca 2020 r. Pszenica może również zostać opodatkowana w przyszłym sezonie. Według źródeł powiedział to sam prezydent Putin.

Zmienne obciążenie
Wysokość opłaty zależy od ceny spot (fizycznego poziomu cen). Jeśli osiągnie poziom 200 dolarów za tonę FOB (bezpłatnie na pokładzie) lub 166 euro, program wejdzie w życie. Od różnicy pomiędzy ceną podstawową a ceną spot pobierany jest podatek w wysokości 70%. Konkretnie oznacza to, że – jeśli cena wyniesie 300 dolarów – zostanie nałożony podatek w wysokości 70 dolarów za tonę (70% różnicy w cenie = 100 dolarów). Według Maxima Reshetnikova, Ministra Gospodarki, zapewnia to niezbędną stabilność rynkowi. Od 1 kwietnia eksporterzy zbóż muszą rejestrować wszystkie swoje zakupy w Moskwie i wówczas do cen będzie stosowany powyższy wzór. Opłata jest dostosowywana co tydzień i obowiązuje dla całego eksportu pszenicy począwszy od trzeciego dnia roboczego po publikacji. Ta sama formuła zostanie wprowadzona także dla jęczmienia i kukurydzy, ale zacznie obowiązywać, gdy cena osiągnie poziom 185 dolarów, czyli 153,60 euro.

Dla eksporterów podatek zmienny to katastrofa. Przecież przy „stałej opłacie” mogą obliczyć, o ile dolarów wzrośnie cena i tym samym określić swoją cenę sprzedaży. W przypadku nowej metody nie jest to możliwe, gdyż nie wiadomo z góry, jak zachowa się średnia cena krajowa. Eksporterzy nie chcą więc ryzykować zakupu zbyt drogiej pszenicy od rolników i kupują ziarno jedynie tuż przed wysyłką. W każdym razie branża robi wszystko, co w jej mocy, aby wysłać jak najwięcej zboża przed wyznaczonym terminem.

Mniejszy areał
Dotknie to nie tylko eksporterów, ale także rolników zajmujących się uprawą roli i oczywiście nabywców rosyjskiej pszenicy. Widać to po tym, że np. GASC – egipska państwowa agencja skupu zbóż – waha się z ogłaszaniem przetargów. Rolnicy uprawiający ziemię w Rosji już dostrzegają nadchodzącą pogodę i rozważają zaprzestanie siewu pszenicy jarej na rzecz innych upraw, które nie podlegają podatkowi eksportowemu. Może to mieć poważne konsekwencje dla obszaru pszenicy, który w kraju jest podzielony mniej więcej równo między pszenicę ozimą i jarą.

Jaki wpływ będzie to miało na poziom eksportu Rosji? USDA w dalszym ciągu spodziewa się rekordowego eksportu pszenicy na poziomie 39 mln ton, ale musi ten poziom obniżyć. Większość firm analitycznych spodziewa się obecnie eksportu na poziomie 37,5–38 mln ton. Samo rosyjskie Ministerstwo Rolnictwa szacuje, że jest to 37,5 mln ton.

Spadek ceny
Pomimo ogłoszonych działań cena rosyjskiej pszenicy pozostaje na razie stabilna. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę zachowania zakupowe eksporterów. Ceny FOB pozostały stabilne w styczniu, ale obecnie spadają do średnio 226 dolarów za tonę (187,50 euro w przeliczeniu). Oznacza to, że nadal ma przewagę cenową. Poza tym jakościowo (12,5% białka) jest lepsza od pszenicy z USA, Australii czy Europy, która posiada 11,5% białka.

Ostatecznie pytanie brzmi: czy rosyjski konsument na tym skorzysta? Odpowiedź jest najprawdopodobniejsza: nie. Poza skutecznością takiego działania, Rosja dysponuje sporymi zapasami zbóż, zatem braków nie ma wcale. Może jednak mocno uderzyć w gospodarkę. Argentyna od lat ma podobny system podatkowy dotyczący eksportu zbóż. Od 2018 roku kraj znajduje się w recesji. W zeszłym roku inflacja wyniosła 36%.

Światowe zaopatrzenie w zboże
Przeszłość Rosji pokazała także, że po ograniczeniu eksportu zbóż ceny nadal rosły, a ceny żywności nie spadały. Przyczyniło się jednak do rozpoczęcia Arabskiej Wiosny. Główna różnica między tamtym okresem a obecnym stanem polega na tym, że światowe zapasy pszenicy i oczekiwane zapasy końcowe w 2008 r. były znacznie niższe niż obecnie. Kraje arabskie miały także większą siłę nabywczą ze względu na wysokie ceny ropy i dochody z turystyki.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się