Pozycja eksportowa europejskiej pszenicy rysuje się w lepszym świetle. W tym tygodniu UE musi to osiągnąć. Podatek eksportowy na pszenicę z Rosji coraz bardziej obciąża sektor zbożowy. W krótkiej perspektywie, ale z pewnością także w dłuższej perspektywie. Kraje bogate w pszenicę widzą swoją szansę. Trwa gruntowna przebudowa światowego rynku eksportowego.
W czwartek i piątek ostatni kontrakt na pszenicę (marzec) na paryskim Matifie ponownie skorygował się po środowej reakcji na amerykańskie dane z raportu Wasde. W poniedziałkowe popołudnie, 15 lutego, ceny pszenicy również kształtują się na zielono, a ceny wahają się od 225 do 226 euro za tonę.
Krótkie linie
Algierska państwowa agencja zbożowa OAIC ogłosiła przetarg, do którego eksporterzy mogą się zgłaszać do wtorku 16-goe może się zarejestrować. Teraz, gdy Rosja boi się pierwszej rundy podatków eksportowych, jej oczy są zwrócone na Europę. Uczestniczą w nim także Ameryka Południowa i Australia. Ten ostatni kraj sprowadza niemal rekordową ilość pszenicy, ale traci na tym ze względu na krótkie linie logistyczne, jakie UE łączy z Algierią.
Analitycy zakładają, że dużą część algierskiego przetargu dostarczą Francuzi, co może ożywić europejski rynek pszenicy. Ton pszenicy twierdzi, że OAIC zakupi 50.000 tys. ton, ale z reguły ustalona ilość jest zwykle znacznie przekraczana. Fakt, że okres wysyłki trwa nie 1, a 1,5 miesiąca, wzmacnia tę tezę. W poprzednim przetargu kraj kupił 600.000 tys. ton pszenicy.
Mniejsze statki
Zaletą dla Europejczyków, a zwłaszcza Francuzów, są krótkie linie logistyczne. Wyjątkowe jest to, że Algierczycy żądają obecnie dostaw całej pszenicy do 2 stosunkowo małych portów. Nie mogą tam wpływać duże statki pełnomorskie. Eksporterom z Australii czy Argentyny nie opłaca się pokonywać takiego dystansu mniejszymi statkami. Dla Europejczyków tak.
Od dzisiaj (15 lutego) w Rosji od każdej tony pszenicy będzie pobierany podatek w wysokości 25 euro. Kwota ta podwaja się w ciągu 2 tygodni. To stawia rosyjską pszenicę w mniej korzystnej sytuacji. Jednocześnie rolnicy zajmujący się uprawą roli w kraju w dalszym ciągu nie są chętni do sprzedaży. Ceny fizyczne spadły o 10%, ponieważ eksporterzy przewidują podatek. Rolnicy nie chcą żegnać się ze swoją pszenicą na spadającym rynku.
Mniej pszenicy jarej
Teraz dwa razy zastanawiają się, czy siać pszenicę jarą mądry Jest. Zmienny podatek eksportowy, który przewidywany jest także na przyszły sezon, myli oczekiwania. Zasiano więcej pszenicy ozimej, zatem obszar ten częściowo rekompensuje mniejszą ilość pszenicy jarej. Na południu Rosji spadło więcej opadów w postaci śniegu, uzupełniając bardzo potrzebne rezerwy wilgoci.
Rosyjska agencja rynkowa IKAR oblicza wpływ zmiennego podatku eksportowego (zmiennego cła eksportowego). Jeśli średnia cena pszenicy w sezonie 255–2021 wyniesie 22 dolarów za tonę, sektor straci 1,33 miliarda dolarów (1,1 miliarda euro). Zakładają zbiory pszenicy na poziomie 77 mln ton. Dodaj straty w jęczmieniu i kukurydzy, a otrzymasz całkowitą stratę w wysokości 1,28 miliarda euro.
Ogromna niepewność
Jest jeszcze jedna rzecz. Podatek dotyczy całej pszenicy, niezależnie od jej rodzaju (pszenica mielona czy paszowa) i niezależnie od pochodzenia. Podatek zmienny uwzględnia cenę sprzedaży kontraktów w ciągu ostatnich 30 dni i mniej. Następnie co tydzień ustalana jest stawka podatku. W praktyce przykładowo przetarg na pszenicę egipską oferowany jest z czasem dostawy wynoszącym 1,5 miesiąca. Dopiero po 6 tygodniach eksporter zna dokładną stawkę podatku i ile będzie go to kosztować. Nie wie z góry, czy zarobi, czy straci pieniądze. Stwarza to ogromną niepewność, do której eksporterzy z pewnością dostosują swoją politykę zakupową, bardzo szybko reagując.
Największy głód pszenicy nie pochodzi z Bliskiego Wschodu, ale z Chin. W raporcie Wasde’a Departament Rolnictwa USA (USDA) zmniejszył światowe dostawy pszenicy o 9 milionów ton. Zwłaszcza, że Chiny konsumują znacznie więcej pszenicy. Ceny kukurydzy w kraju są o 30% wyższe ze względu na słabe zbiory krajowe. Pszenica paszowa zastępuje w racji kukurydzianą, co oznacza, że zapotrzebowanie jest znacznie większe. Dotychczas import pszenicy do Chin wynosi 10 mln ton. Najwyższy poziom od 25 lat. Jednocześnie rząd kontynuuje redukcję zapasów. Według własnych danych w tym roku sprzedano już 15,3 mln ton pszenicy, w porównaniu do 23,2 mln ton w całym 2020 roku.
Napięty biznes
Oprócz USA i Argentyny, jest więcej krajów zainteresowanych eksportem do Chin i innych krajów Azji. Na początek Australia. Kraj ten może pochwalić się w tym sezonie wyjątkowo obfitymi zbiorami pszenicy i ma korzystną pozycję eksportową. Australijczycy kłócą się z Chińczykami i od jesieni ubiegłego roku trudno jest kupić pszenicę. Dane dotyczące eksportu i zakupów pokazują, że tendencja ta będzie kontynuowana. Nie statkiem, ale w kontenerach. W grudniu Chiny zakupiły 800.000 5 ton australijskiej pszenicy i według S&P Platts Global niezbędne dostawy są również na papierze przez pierwsze XNUMX miesięcy tego roku.

Pszenica australijska jest zwykle od 40 do 60 dolarów za tonę droższa niż pszenica rosyjska. Ponieważ ceny w Rosji wzrosły od ostatnich zbiorów o ponad 50%, a ceny w Australii spadły, różnica jest obecnie zerowa. W połowie lutego cena pszenicy w Rosji wynosi 282 USD FOB, a w Australii 284 USD FOB. Największą wadą są koszty transportu i ryzyko handlu w Australii.
Rekord w Indiach
Indie również spodziewają się w tym sezonie dużych zbiorów pszenicy. Dzięki rekordowej powierzchni 34,5 mln ha pszenicy (+1 mln ha) i sprzyjającym warunkom uprawy spodziewane są zbiory na poziomie 107,6 mln ton. Kraj jest głównie potencjalnym eksporterem do krajów sąsiadujących z Bangladeszem, Nepalem, Sri Lanką i niektórymi krajami Bliskiego Wschodu. Miejsca docelowe, które dostarczają Rosjanie. Oczekuje się, że Bangladesz kupi w tym sezonie 6,6 mln ton rosyjskiej pszenicy. Między kwietniem a grudniem ubiegłego roku Indie wyeksportowały prawie milion ton pszenicy. Rok wcześniej było to zaledwie 200.000 tys. ton. Zdecydowanie najwięcej zboża zużywa się wewnętrznie.
Co to oznacza dla Ciebie?
Handel zbożem to rynek międzynarodowy, który przemawia w gigantycznych ilościach. Co te ruchy oznaczają dla Holandii? UE cierpi na dominującą pozycję eksportową Rosji i może ją częściowo nadrobić w drugiej połowie bieżącego sezonu eksportowego. W przyszłym sezonie karty będą również tasowane inaczej. Fundamenty cen pszenicy są bardzo mocne. W przypadku cen pasz oznacza to, że w dalszym ciągu kształtują się one na stosunkowo wysokim poziomie, przy czym wysokie ceny pszenicy powodują wzrost cen kukurydzy na ziarno.