Szacuje się, że w tym sezonie w Australii zebrane zostaną rekordowe ilości pszenicy. Zwłaszcza uprawy na wschodzie kraju skorzystały na stosunkowo dużej ilości opadów. To bije rekord sezonu 2016-2017. Cykl 3 katastrofalnie złych lat zostaje przerwany.
ABARES, australijskie Biuro Gospodarki i Nauki o Rolnictwie i Zasobach, szacuje, że zbiory pszenicy w kraju wynoszą 33,34 miliona ton. To o 2,17 mln ton więcej niż sądzono w grudniu. Zbiory w kraju są już prawie zakończone. Poprzedni rekord (31,8 mln ton) pochodzi z sezonu 2016-17.
mokre lato
Powodem tego ogromnego wzrostu jest fakt, że spadło dużo deszczu. Zwłaszcza na wschodnim wybrzeżu w ostatnich miesiącach. To efekt zjawiska pogodowego La Niña, które powoduje w kraju wilgotne lato. To przerywa cykl 3 bardzo suchych lat. Jednocześnie ceny pszenicy są na najwyższym poziomie od 7 lat, co może znacznie wzmocnić gospodarkę rolną w kraju.
Produkcja jęczmienia również została zrewidowana w górę przez Abares do 13,1 mln ton. To nieco mniej niż rekord 2016-17. Ten rynek jest zupełnie inny. Chiny są największym nabywcą australijskiego jęczmienia. Ten kraj ma teraz 80% podatek na jęczmień. Pszenica jest coraz częściej wysyłana do kraju.
Łagodna wiosna
Rolnicy zbierają dużo pszenicy nie tylko na wschodnim wybrzeżu, ale także w Australii Zachodniej. Łącznie 16,6 miliona ton według Stowarzyszenia Przemysłu Zbożowego WA (GIWA). To nie jest rekord w tej części kraju. W 2016 r. zebrano 18,1 mln ton. Poza tym, że opady były ponadprzeciętne, było stosunkowo chłodno. Uprawy miały więc mniej wspólnego ze stresem związanym z suszą. W rezultacie dobrze radziły sobie również uprawy takie jak rzepak, jęczmień i łubin.
Więcej roślin uprawnych
Oczekuje się, że w przyszłym sezonie rolnicy zdecydują się uprawiać więcej tego typu roślin. Popularny jest rzepak, łubin, ale także owies. Ponieważ liczba owiec w Australii Zachodniej spada, coraz więcej ziemi przeznacza się na produkcję roślin uprawnych. Rekordowa dla państwa powierzchnia uprawna to 8,5 mln ha. Obecnie w tej części kraju jest sucho, ponieważ uprawy zużyły wszystkie rezerwy wilgoci. Rolnicy rolni mają zatem nadzieję, że przed zasianiem nowej uprawy będzie wystarczająco dużo deszczu.