Negocjacje polityczne między Stanami Zjednoczonymi a Chinami mogą być trudne, ale eksport soi i kukurydzy z USA do kraju azjatyckiego wcale nie jest taki trudny. Przypadek dobrze zaplanowany? Pod koniec ubiegłego tygodnia księga zamówień została zamknięta kolejnym mega zamówieniem.
Amerykańska grupa CME dobrze zakończyła tydzień na rynku kontraktów terminowych CBoT. Dane USDA w ciągu jednego tygodnia wyniosły 1 miliony ton kukurydzy na ziarno zakupione przez chińskich odbiorców w USA na bieżący sezon eksportowy. W piątek wpłynęło jedno zamówienie na 4 tys. ton kukurydzy.
Sprzedaż wzrosła pięciokrotnie
Do tych ogromnych liczb należy dodać fakt, że w styczniu i lutym sprzedano do kraju 5 milionów ton. Pięć razy więcej niż w zeszłym roku. Takiego poziomu eksportu nie zaobserwowano od 1991 r. – roku, w którym USDA zaczęła publikować dane liczbowe.
Analitycy rynku uważają te zakupy za bardzo przypadkowe. Zwłaszcza w tygodniu, w którym toczą się negocjacje między obydwoma rządami, Chiny czują się jak w domu. „To pokazuje, że Chińczycy okazują współczucie” – mówi handlarz. Kraj nie ma dużego wyboru. Stany Zjednoczone są obecnie jedynym krajem, który może dostarczać duże ilości, a cena jest dobra.
Brazylia pozostaje w tyle
W zeszłym sezonie Chiny kupiły lwią część swoich surowców (kukurydza i soja) w Brazylii. Ponadto pogłowie świń w kraju gwałtownie się zmniejszyło z powodu skutków afrykańskiego pomoru świń. Teraz, gdy inwentarz jest odbudowywany, potrzeba ogromnej ilości paszy. Brazylijczycy nie mogą tego osiągnąć, ponieważ doświadczają problemów na wszystkich frontach. Zapasy zostały wyczerpane przez Chiny, na zbiory ma wpływ pogoda, a eksport również nie przebiega dobrze.
Po wojnie handlowej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi nastąpiło słynne porozumienie Trumpa w fazie pierwszej. Uzgodniono, że w 2020 roku kraj zakupi towary rolne o wartości 36,5 miliarda dolarów. Poziom ten nie został osiągnięty. Na rok 2021 zaplanowano kolejne 43,5 miliarda dolarów. Analitycy spodziewają się, że ten poziom nie zostanie osiągnięty, ale nikt nie będzie z tego powodu narzekał, dopóki kraj będzie kontynuował obecną politykę sprzedażową.
Więcej soi
Chiny przez jakiś czas będą nadal pukać do amerykańskich drzwi po kukurydzę. Soja znajduje się obecnie w punkcie krytycznym, ponieważ w Brazylii można załadować większą część surowca. Według danych brazylijskiego eksportu w styczniu i lutym wyeksportowano o 80% mniej. Dotyczy to 1,03 mln ton fasoli wobec 5,14 mln ton rok wcześniej. W tym samym okresie Stany Zjednoczone wyeksportowały do Chin aż 11,9 miliona ton soi. Ogólnie rzecz biorąc, kraj zakupił nieco mniej soi.
Rynek soi w USA przeżywa rozkwit, a producenci pasz w Europie zauważają to również w Holandii. Dzięki zdrowemu rynkowi ropy naftowej przetwarzanie (miażdżenie) soi przynosi dobre pieniądze. Pozostała śruta sojowa i złom trafiają do chińskiego przemysłu paszowego. Jednak w kraju nadal pojawiają się nowe ogniska ASF. To niesie ze sobą pewien stopień niepewności. Jeśli sektor trzody chlewnej odniesie straty, będzie to natychmiast zauważalne w popycie na soję.
Nowa podwyżka?
Rekordowe dane dotyczące eksportu w USA w naturalny sposób wzmacniają ceny kontraktów terminowych kukurydzy i soi. To, czy ceny te będą mogły dalej rosnąć, zależy od nowych zamówień, które złożą Chiny. Obydwa towary osiągają obecnie pułap swojego asortymentu na rynku. Zwiększa się szansa na wybicie w górę lub w dół.