Chiny borykają się z problemami związanymi z przetwarzaniem produktów rolnych, takich jak soja i zboża kukurydziane. Fabryki, w których przetwarzane są te produkty na przykład na paszę dla zwierząt, są zmuszone do zamykania. Przyczyną tego jest niedobór energii. Jakie ma to konsekwencje dla rynków rolnych?
Zbiory kukurydzy i soi trwają pełną parą nie tylko w Ameryce Północnej, ale także w Chinach. Zamknięcie fabryk, w których przetwarzane są te rośliny, następuje w szczególnie niefortunnym momencie. Kilka fabryk w północno-wschodniej części kraju zostało zamkniętych z powodu niedoborów energii. To raporty Agencja informacyjna Bloomberg. Trzy północno-wschodnie prowincje zawierają połowę całego zboża kukurydzy i soi w kraju.
Dotknięte wszystkie uprawy
Dotknięte są nie tylko te produkty rolne. Bloomberg uważa, że przetworzenie znacznie większej liczby upraw może nie być możliwe z powodu niedoborów energii. Rząd zwraca się do fabryk o zmniejszenie prędkości przetwarzania w celu oszczędzania energii. Dotyczy to upraw od orzeszków ziemnych po bawełnę. Całkowicie zamknięte są fabryki m.in. Louis Dreyfus i Wilmar International, w których przetwarza się soję. Chińskie źródła podają, że ten sam los czeka fabryki przetwarzające kukurydzę. Dotyczy produkcji syropu kukurydzianego i skrobi kukurydzianej.
Fabryka chipów Aviko/Hongyuan Louis również znajduje się na północnym wschodzie, w Xilinhot. Na razie spółka nie ma problemów z brakami prądu. Zbiór ziemniaków jest prawie zakończony i przechowywany. Istnieją jednak problemy z jakością. Głównie z powodu phytophthora w wyniku nadmiernych opadów w okresie wegetacyjnym.
Droższe jedzenie
Dobrych plonów spodziewamy się także przy zbiorach soi i kukurydzy. Właśnie dlatego ważne jest, aby istniała wystarczająca zdolność przetwarzania. Państwowe media Futures Daily piszą, że dostępność i ceny produktów podyktowane są niedoborami energii. Część firm w dalszym ciągu stara się szybko zakupić generatory na olej napędowy, aby w przypadku braków prądu po zbiorach móc dosuszyć plony.
Tymczasem rząd w Pekinie stara się zrobić wszystko, co w jego mocy, aby rozwiązać kryzys energetyczny. Dotyka to całego chińskiego przemysłu i zauważamy to także w Europie. O cenach nawozów, stali i wielu innych surowców. Produkcja żywności dla 1,4 miliarda ludzi jest najwyższym priorytetem rządu. W końcu zadowoleni obywatele to sprawna gospodarka.
Droższe ciągniki i maszyny
Kolejną branżą mocno dotkniętą kryzysem energetycznym są metale. Ceny aluminium, miedzi, niklu i stali obecnie gwałtownie rosną z powodu ograniczeń produkcyjnych. Przedsiębiorcy rolni zauważają to chociażby w cenach traktorów, maszyn czy konstrukcji stalowych stajni i wiat. Wszyscy strzelają. Ponadto braki w dostawach części są zjawiskiem codziennym. Przyczyna tego leży również w dużej mierze w Chinach.