Na paryskiej giełdzie Matif ceny kontraktów terminowych na pszenicę rozpoczęły tydzień od znacznie wyższych cen. Cena kontraktu grudniowego wzrosła w poniedziałkowe popołudnie o ponad 9 euro. Oznacza to, że poziom 300 euro można łatwo przekroczyć. Poziom cen zbiorów w 2022 roku również przybiera bardzo interesujące kształty. W jaki sposób Ty jako plantator możesz skorzystać z tej ceny?
W chwili pisania tego tekstu (poniedziałek po południu, godz. 16:50) cena pszenicy wypiekowej na paryskim rynku terminowym wynosiła 309 euro za tonę. Tego dnia szczyt był wyższy nawet o jedno euro. W piątek 19 listopada cena zamknięcia na poziomie 300 euro za tonę została przekroczona o jedną czwartą. Prawdopodobieństwo, że to się zdarzy 22 listopada, jest praktycznie nieodwracalne.
Kupujący wciąż kupują
Rynek ma kilka powodów, aby podnieść poziom cen. Na początek należy wspomnieć o popycie na pszenicę, który pozostaje niezmieniony. W tym tygodniu w różnych miejscach ogłaszane są również przetargi na pszenicę piekarniczą i paszową. Tak więc przy obecnym poziomie cen zainteresowanie nadal istnieje, mimo że ceny żywności są najwyższe od dekady. Odważni analitycy przewidują obecnie, że wiosną przyszłego roku ceny wyniosą około 350 euro za tonę.
Inną bezpośrednią przyczyną są intensywne opady deszczu w Australii, gdzie obecnie trwają zbiory pszenicy. Szczególnie w stanie Nowa Południowa Walia spadły ogromne ilości wody. Większość rzepaku została już tu zebrana, ale z pszenicą sytuacja wygląda inaczej. Kombajny nie tylko nie mogą zacząć pracować, ale również powodują problemy z jakością. W momencie, gdy na rynkach światowych jest duży popyt na pszenicę wypiekową, inny ważny dostawca został utrudniony.
Australijska jakość
Po 30-procentowym zmniejszeniu zbiorów pszenicy w Kanadzie i ograniczeniu rosyjskiego eksportu, Australia również ma teraz swoją historię do opowiedzenia. To nie mogło się zdarzyć w gorszym momencie. Ta historia z pewnością będzie prześladować światowy rynek pszenicy. Nawiasem mówiąc, część zbiorów pszenicy została już przywieziona. Plantatorzy mają teraz nadzieję wykorzystać tę sytuację.
W Europie zasiano już większość zbóż ozimych. Czynnikiem wpływającym na sytuację w UE są powolne zbiory kukurydzy, co oznacza, że nie wszystkie grunty zostały udostępnione pod zabudowę na czas. Według danych rządu francuskiego obsiano już ponad 90%. U nas również większość nasion została już zasiana i czekamy na zebranie ostatnich plonów. Dotyczy to głównie buraków cukrowych. Według wstępnych danych i szacunków analityków, powierzchnia upraw pszenicy w Europie nieznacznie wzrasta, o 1% do 1,5%. Przynajmniej taki jest pomysł na razie.
Ceny rosną, marża nie
W Holandii również spodziewany jest niewielki wzrost. Nie będzie żadnych większych zmian. Rolników zajmujących się uprawą roli odstraszają wysokie koszty nakładów, które nie przekładają się od razu na wyższą marżę.
Możliwe, że kategoria osób podejmujących decyzje późno będzie teraz siać pszenicę. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że kontrakt wrześniowy na zbiory w 2022 r. wyceniany jest w Paryżu na 270 euro za tonę, to jest to z pewnością atrakcyjny poziom cen na nadchodzące zbiory. Nie jest pewne, że cena pszenicy utrzyma się na tym samym poziomie latem. Jest to kwota o 80 euro wyższa od wieloletniej średniej.
Solidne dno
Na rynku fizycznym można już dziś zabezpieczyć pszenicę na przyszły sezon. Zarówno wśród dużych spółdzielni, jak i prywatnych przedsiębiorców. Płacą niższą cenę niż Matif. Średnio poziom cen jest niższy o 5–10%. W praktyce, jak twierdzą osoby z otoczenia, mówi się o kwotach pomiędzy 240 a 250 euro. Oznacza to, że nadal jest bardzo interesujące prowadzenie interesów na przyszły sezon i w ten sposób stworzenie solidnych podstaw. Oprócz sprzedaży fizycznej rolnicy mogą również sami handlować zbożem na rynku kontraktów terminowych.