Belgijskie Stowarzyszenie Pasz (BFA) bije na alarm z powodu przeciążenia rynku surowców, co prowadzi do ekstremalnych wzrostów cen pasz. Oprócz wysokich cen belgijski odpowiednik Nevedi sygnalizuje również, że dostępność surowców jest zagrożona.
Jako przykład BFA zwraca uwagę na cenę pszenicy na Matifie w Paryżu. Notowania te wzrosły już o 120 euro za tonę od września, a nawet przekroczyły próg 300 euro za tonę na początku tego miesiąca. Jeszcze nigdy pszenica nie była tak droga. Nie tylko ceny zbóż, ale także siemienia lnianego, śruty rzepakowej, aminokwasów, witamin i minerałów stały się niezwykle drogie. Ponadto dostępność to też trudna historia Holenderskie firmy paszowe Zgłoś to.
Przeciążona sytuacja na rynkach surowców jest częściowo spowodowana zakłóceniami logistycznymi w łańcuchu. Ponadto euro jest słabe w stosunku do dolara, co powoduje, że import zagraniczny jest droższy. Rozczarowujące zbiory w ważnych regionach produkcyjnych oraz przejście na biodiesel w USA i Brazylii również powodują niedobór surowców. Konsekwencją tego wszystkiego jest to, że ceny ryczałtowe, które pochodzą z rynku surowców, również stały się dość drogie.
Brak punktu zwrotnego w zasięgu wzroku
BFA przewiduje dalszy wzrost cen pasz dla zwierząt. Dotyczy to szczególnie hodowców trzody chlewnej, którzy mają do czynienia z wyjątkowo niskimi plonami. Co więcej, na każde 10 euro wzrostu paszy dla świń rentowność spada o około 3 centy na kilogram żywych świń, mówi BFA. Co więcej, nie widać odwrócenia sytuacji. Będzie to prawdopodobnie wymagało korzystnych zbiorów (prognoz) od kwietnia 2022 r.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.