Tak szybko jak notowania pszenicy na CBoT rosły ostatnio i na początku tego tygodnia, teraz równie szybko spadają. Trzeci dzień z rzędu pszenica zamyka się na minusach na amerykańskiej giełdzie. Kukurydza i soja wykazują znacznie stabilniejszy obraz.
Marcowy kontrakt na pszenicę zamknął wczoraj wieczorem cenę 1.073,75 USD za buszel (około 359 USD za tonę). Kontrakt majowy jest obecnie notowany wyżej niż kontrakt marcowy i wynosi 1.087 USD za buszel (około 363 euro za tonę). Pierwsza umowa na nowe wrześniowe zbiory została podpisana na 1.009 USD za buszel (około 337 EUR za tonę), która stopniowo spada do 899,75 USD za buszel (około 301 EUR za tonę). Według analityków cena pszenicy bardzo wzrosła po inwazji na Ukrainę, zbyt szybko, aby rynek fizyczny mógł nadążyć za rozwojem.
Notowania kukurydzy i soi wykazują pod tym względem znacznie bardziej umiarkowaną tendencję. Kukurydza i soja zamknęły się wyżej niż dzień wcześniej. Kukurydza jest na CBoT po 757,75 USD za buszel (około 271 EUR za tonę), a soja po 1.700 USD za buszel (około 568 EUR za tonę). Ceny obu upraw są więc znacznie powyżej poziomu sprzed ponad dwóch tygodni. Tylko cena wzrosła bez ekstremalnego skoku, jaki widzieliśmy na rynku pszenicy. Nie trzeba dodawać, że Rosja i Ukraina są głównie głównymi dostawcami pszenicy na rynek światowy, a mniej kukurydzy i znacznie mniej soi. To, że cena kukurydzy zrobiła tak duży krok, wynika nie tylko z wojny, ale także np. z dobrego popytu z Chin i rozczarowujących warunków uprawy w Ameryce Południowej.
Unia Europejska jest poszukiwana
Jeśli wrócimy do rynku pszenicy, to dane o eksporcie, które Departament Rolnictwa USA opublikował wczoraj wieczorem (czasu holenderskiego), pozostawiły silny ślad na rynku. Eksport pszenicy był na dolnym poziomie oczekiwań handlu. Popyt na amerykańską pszenicę jest niższy niż wcześniej zakładał rynek. Analitycy zakładają, że to UE, a zwłaszcza Francja, zrealizuje zamówienia, które normalnie są realizowane na pszenicę z Ukrainy.
Przed nowymi uprawami w USA niektórzy eksperci zaczynają martwić się suszą nękającą południowe stany preriowe. Niektóre źródła podają, że obecnie doszło do szkód w uprawach zbóż. Jeśli deszcz spadnie szybko, spadek plonów będzie ograniczony, ale na to nie wygląda. Oczywiście jest jeszcze bardzo wcześnie, aby przewidywać plony, ale raport taki jak ten z FAO na początku tego tygodnia, że plony zbóż będą wyższe w tym sezonie, ponieważ rolnicy mogą więcej inwestować w uprawę, jest bardzo krótkowzroczny. Oczywiście w decyzjach podejmowanych podczas uprawy rolę odgrywa kwestia kosztów i korzyści. Jednak pogoda nadal odgrywa rolę, której nie należy lekceważyć i jest prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem decydującym o ostatecznym plonie.