Po spadku cen pszenicy i kukurydzy, dziś (poniedziałek, 4 kwietnia) ceny znów są zielone. W szczególności cena kukurydzy na ziarno będzie musiała uporać się z dodatnią korektą. Dane z USA pokazują mniejszą powierzchnię kukurydzy niż wcześniej oczekiwano. Wraz ze znacznie mniejszymi zbiorami na Ukrainie będzie to miało poważne konsekwencje dla rynku paszowego w przyszłym sezonie.
W poniedziałek po południu o godzinie 15.30 czerwcowy kontrakt na kukurydzę na ziarno na Matifie wynosi 7,50 euro za tonę plus 323 euro za tonę. W piątek po południu cena zamknęła się na poziomie 315,50 €. Najniższa cena od wtorku. Notowania kukurydzy w Chicago również spadły w piątek. Tutaj również w poniedziałek po południu odnotowuje się plus około 10 dolarów. Większy popyt na kukurydzę z Chin pomaga amerykańskiemu rynkowi ożywić się.
Pszenica w plusie
W przypadku pszenicy cena wzrosła również o 25 USD na CBoT i 2,75 EUR za tonę na Matifie do 368 EUR za kontrakt majowy. Nowe zbiory (wrzesień) wynoszą obecnie 334,50 euro za tonę. Kukurydza stanowi ważną bazę, także na rynku pszenicy. Wydany w zeszłym tygodniu figury Departamentu Rolnictwa USDA, które są ważne dla rynku w zakresie aktualnych zapasów zboża w USA i prognoz powierzchniowych na przyszły rok.
USDA szacuje, że w tym roku areał kukurydzy na ziarno wzrośnie do 36,22 mln akrów. Handlowcy oczekiwali jednak powierzchni o prawie 10 milionów hektarów większej. To jasne uparty sygnał. Początkowo rynek nie za bardzo się tym zainteresował, przynajmniej nie na dłuższą metę. Obecne zapasy 199 milionów ton w dniu 1 marca były nieco mniejsze niż oczekiwali handlowcy. Z drugiej strony zapasy pszenicy były bardzo napięte.
Mniejsza ukraińska uprawa kukurydzy
Mimo wojny Ukraina była w stanie wyeksportować w marcu 1,1 mln ton kukurydzy – głównie koleją. To tylko jedna czwarta zwykłego poziomu. Nowe szacunki analityków mówią o 3,95 miliona akrów upraw kukurydzy w tym roku w kraju. W zeszłym roku było to prawie 5,5 miliona hektarów. Oczekuje się zawieszenia broni w ciągu kilku tygodni. Szansa na to jest coraz mniejsza i ten sygnał również wzrasta na rynku.
Trzymając się tej liczby, ukraińska produkcja kukurydzy teoretycznie wynosi 26,6 mln ton. To o 36% mniej niż rok wcześniej. Jeśli wystarczające lub terminowe nawożenie nie jest możliwe, liczba ta spada dalej do 21,6 mln ton. Obecnie trwają prace nad ukraińskimi firmami. Zwłaszcza na zachodzie kraju, gdzie walk jest mało lub wcale. Trudno jednak znaleźć personel. Kierowcy ciągników są na froncie, olej napędowy trafia do wojska, a nawóz nie jest dostępny.
Potencjalnie mniej amerykańskiej kukurydzy
Ukraina i USA wspólnie kontrolują prawie połowę światowego eksportu kukurydzy. W USA przez całą zimę, a także na początku wiosny było bardzo sucho. Utrudnia to siew kukurydzy. Przy średnim zbiorze plon kukurydzy wynosi 355,5 mln ton. To wzrost o 7% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Pytanie, czy taki plon zostanie osiągnięty w tych warunkach pogodowych i niedoborach wilgoci.
Przy równie mniejszych zbiorach w Ameryce Południowej i drogim rynku paliw, dno w przypadku cen kukurydzy jest solidne. Obie branże mogą przestawić zboże, choć nie oznacza to, że będzie ono znacznie tańsze. Pszenica, a na pewno jęczmień to alternatywy, na które patrzy rynek pasz.
Rzepak pozostaje drogi
Kolejnym surowcem na rynek pasz dla zwierząt są oleje roślinne, mąka i produkty uboczne, takie jak rzepak. Są one już wycenione i tak pozostaną na dłuższą metę. Analitycy początkowo spodziewali się jednego miesiąca problemów z dostawami z Ukrainy. Teraz staje się jasne, że to potrwa znacznie dłużej. Kraj stara się eksportować surowce liniami kolejowymi, a także rumuńskim portem Konstanca na Morzu Czarnym. Tymczasem pojawia się coraz więcej doniesień, że rosyjski okupant celowo przeprowadza ataki m.in. na terminale zbożowe i punkty eksportowe w portowej Odessie.
Biuro rynku Strategie Grains zmniejszyło import śruty słonecznikowej na paszę z Ukrainy do UE na ten sezon o 400.000 tys. ton. Import słoneczników do UE, z których 90% pochodzi z Ukrainy, został zmniejszony o 800.000 XNUMX ton. Dzięki temu w tym sezonie w Europie zostanie zasianych więcej słoneczników. Zwiększa również zapotrzebowanie na rzepak i produkty rzepakowe, takie jak olej i złom.
Późna wiosna?
Wojna na Ukrainie nadal w dużej mierze zajmuje rynek zbożowy. Jeśli bitwa wybuchnie, ceny reagują natychmiast. I odwrotnie, jeśli w negocjacjach pokojowych pojawi się iskierka nadziei, cena natychmiast spadnie. Rzadko słychać zmianę pogody w Europie. W większości krajów europejskich pozostanie sucha na początku kwietnia, ale temperatura znacznie spadła. Rekordowo niskie temperatury osiągnięto m.in. we Francji i Niemczech. To hamuje rozwój upraw, które w marcu rozpoczęły się gładko. Uprawy, takie jak rzepak, zakwitły wcześnie i są teraz dotknięte przez zimno. Na razie kwiecień bardzo różni się od marca. Może to oznaczać, że wiosna 2022 będzie w końcu późna, z negatywnymi skutkami dla rozwoju upraw.