Zdjęcie agro

Analiza Zboża

Sprzedać teraz nową pszenicę czy poczekać?

2 maja 2022 - Niels van der Boom

Rolnicy uprawiający ziemię znajdują się na huśtawce. Sprzedaj pszenicę z wyprzedzeniem lub poczekaj. W Holandii stosunkowo duża część obrotu handlowego w nadchodzących zbiorach przekroczyła już poziom 300 euro za tonę. Ekstremalne zjawiska pogodowe na całym świecie sprawiają, że oprócz wojny na rynku pojawiają się inne obawy.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Pszenica i inne zboża odgrywają w Holandii mniej dominującą rolę niż w innych krajach europejskich, ale bez wątpienia odgrywają kluczową rolę. Wiosną tego roku sporo przedsiębiorców prowadziło działalność powyżej poziomu 300 euro za tonę. Pod koniec ubiegłego tygodnia za dostawę do odwiertu w trakcie zbiorów można było już uzyskać kwotę 350 euro za tonę. W tym czasie na paryskim rynku terminowym ceny wahały się od 380 do 385 euro za tonę.

Różnica cenowa fizyczna i terminowa
Rynek pszenicy jest obecnie w zacofanie, mówiąc językiem giełdowym. Oznacza to, że bieżąca cena sprzedaży (cena bieżąca) jest wyższa od ceny przyszłej (rynek kontraktów terminowych). Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę duży popyt na pszenicę na całym świecie i utratę większości rosyjskiego i ukraińskiego eksportu. Teoretycznie Rosja nadal może eksportować całkiem sporo – niewiele mniej niż przed wojną – ale osoby z wewnątrz spodziewają się, że kwietniowy eksport na poziomie 2 milionów ton nie zostanie osiągnięty.

W poniedziałkowe popołudnie cena kontraktu majowego na Matif wynosiła nieco ponad 400 euro za tonę. Kontrakt wrześniowy jest wyceniany znacznie taniej, na prawie 377 euro za tonę. Różnica rzędu 25 euro jest stosunkowo duża jak na tę porę roku. Rok temu różnica w cenie wynosiła 20 euro, a w 2020 r. wyniosła zaledwie 8,75 euro. Jednak nie każdy europejski rolnik jest gotowy sprzedać całą swoją pszenicę. Gdy w ubiegłym roku we wrześniu i październiku zasiano obecne plony, nawozy były dostępne po bardziej konkurencyjnych cenach, olej napędowy był nieco tańszy, a środki ochrony roślin również okazały się bardziej opłacalne. Następnej jesieni sytuacja będzie inna. Aby sfinansować uprawę na lata 2022/2023, konieczna jest wysoka cena sprzedaży.

Francuscy rolnicy sprzedają dużo pszenicy
We Francji rolnicy zajmujący się uprawą roli zaczęli podobno sprzedawać swoje produkty. Jest największym eksporterem pszenicy w Unii Europejskiej. Numer dwa: Rumunia, gdzie to się nie wydarzyło. Tamtejsi rolnicy siedzą przy swoich zapasach i czekają na jeszcze wyższe ceny. Osoby z branży donoszą, że 30% nowych zbiorów we Francji na przyszły sezon zostało już sprzedanych. Powodem do prowadzenia działalności gospodarczej są wspomniane wcześniej podwyżki cen.

Sytuacja europejskich zbóż pozostaje dobra, co potwierdzają dane z najnowszego raportu Raport z Marsa. Szacuje się, że średnia rentowność będzie o 2,3% wyższa od średniej pięcioletniej. Tylko w Europie Południowej jest zbyt zimno i sucho. We Francji 91% upraw pszenicy jest w stanie „dobrym” lub „doskonałym”. Dotyczy to również Rosji. Firma transportowa Rusagrotrans szacuje zbiory w kraju na 85 milionów ton, z czego teoretycznie można by wyeksportować od 35 do 40 milionów ton. Na Ukrainie zasiano 33% zbóż jarych. Oznacza to, że siew wiosenny jest zgodny ze średnią wieloletnią. Deszcz pod koniec kwietnia stwarza doskonałe warunki do rozpoczęcia sezonu.

Ekstremalne zjawiska pogodowe w Stanach Zjednoczonych
W Stanach Zjednoczonych ekstremalne zjawiska pogodowe są poważniejsze. Po długim okresie suszy na północy kraju, w krótkim czasie spadło mnóstwo opadów. Jednak opady są nieregularne i nie wszędzie jest wystarczająco dużo deszczu, a w innych miejscach dochodzi do powodzi. W Ameryce Północnej również jest stosunkowo zimno, a wiosna zaczyna się późno. W międzyczasie zasiano 20% powierzchni kukurydzy na ziarno, podczas gdy w ubiegłym roku było to 35–40%.

Amerykański sektor zbożowy widzi dla siebie ważną rolę na arenie światowego eksportu. Do kukurydzy, soi i pszenicy. Rekordowa ilość kukurydzy i soi z nowych zbiorów została już sprzedana z wyprzedzeniem i głównie pozyskana przez Chiny. Ze względu na słaby sezon wegetacyjny i rosnącą produkcję żywności, w kraju występuje zwiększone zapotrzebowanie na surowce (paszowe). Mówi się, że taka tendencja utrzyma się w sezonie eksportowym 2023/2024.

Aby zwiększyć produkcję w kraju, plantatorzy otrzymują wsparcie finansowe i zachęty. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) poinformował, że Kongres został poproszony o zatwierdzenie pakietu pomocowego o wartości 500 milionów dolarów (475 milionów euro). Celem tego środka jest zachęcenie do uprawy soi po pszenicy ozimej. Dzięki tym pieniądzom plantatorzy mogą wstępnie sfinansować uprawę, a także otrzymają premię motywacyjną w wysokości 10 dolarów za akr – co odpowiada około 23,50 euro za hektar.

Ogrzewanie kosztuje funty w Indiach
Innym krajem, który widział dla siebie ważną rolę na rynku zbożowym, były Indie. Ten kraj jest obecnie nękany ze względu na najgorętszy okres od 122 lat. Ma to również wpływ na plony pszenicy, ponieważ ucierpiały na tym głównie obszary uprawne. Dane rządowe wskazują na 6% niższą rentowność, ale osoby z wewnątrz spodziewają się wyższych zysków. W kraju odnotowano pięć kolejnych rekordowych zbiorów, jednak teraz plony mogą spaść ze 111,32 mln ton do 109,59 mln ton. To tak samo jak w zeszłym sezonie. Przed przedłużającą się falą upałów rząd spodziewał się eksportu 12 milionów ton. W tym sezonie liczba ta wyniosła 7,85 mln, co jest rekordem; O 275% więcej niż w poprzednim roku eksportowym. Eksporterzy obawiają się, że rząd zainterweniuje i wprowadzi zakaz eksportu, jeśli pojawi się ryzyko, że zbiorów pszenicy będzie za mało.

Indie – ale i inne kraje – zakładają, że Ukraina będzie w stanie eksportować jedynie połowę zwykłej ilości pszenicy. Stanowi to poważny problem, zwłaszcza dla krajów afrykańskich, które są w dużym stopniu uzależnione od pszenicy pochodzącej z tego kraju. Ukraina stara się, aby jak najwięcej zboża było przewożone koleją i samochodami ciężarowymi, lecz tutaj przewozy są znacznie mniejsze. Doniesiono również, że co najmniej jeden statek z ukraińską kukurydzą na ziarno wypłynął z rumuńskiego portu Konstanca. Jednocześnie rosyjskie statki mają czasami trudności z dokowaniem, ponieważ porty – w tym te w Holandii – odmawiają obsługi statków.

Zniszczony ukraiński eksport
W poniedziałek 2 maja prezydent Wołodymyr Zełenski po raz kolejny podkreślił, że wojna kosztuje jego kraj miliony ton eksportu zboża. Ukraińcy z zapartym tchem obserwują, jak Rosjanie eksportują do ich kraju coraz więcej zboża. Głos w tej sprawie zabrał również niemiecki minister rolnictwa Cem Özdemir. „Wielokrotnie otrzymujemy doniesienia, że ​​Rosja celowo atakuje infrastrukturę magazynowania i eksportu zboża na Ukrainie” – powiedział. Atakowane są również magazyny nawozów, gospodarstwa rolne i inne kluczowe obiekty rolnicze. Özdemir: „Putin próbuje wyeliminować konkurenta, Ukrainę”.

W połowie maja europejscy ministrowie rolnictwa spotkają się na szczycie G7, aby omówić sytuację. Gdyby zależało to od Özdemira, państwa członkowskie UE wsparłyby Ukrainę w znalezieniu alternatyw dla eksportu. Zwłaszcza koleją, nad którą trwają już intensywne prace. Z pomocą m.in. Niemiec. Istotnym problemem jest to, że ukraińskie koleje stosują inny rozstaw szyn niż koleje europejskie, co oznacza, że ​​pociągi nie mogą łatwo przekraczać granic państwowych. Trwają prace nad nowymi liniami kolejowymi, ale to wymaga czasu.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się