Po dwóch dniach rekordowych cen pszenicy i kukurydzy rynek zbóż odetchnął. Byki, które napędzają rynek, muszą być stale aktualizowane o wiadomości, aby uzasadnić jeszcze wyższą cenę. W tej chwili świat jest zaniepokojony głównie eksportem ukraińskiego zboża.
Po dwóch cenach zamknięcia wynoszących 438,25 euro za tonę w ramach kontraktu z września 2022 r., w środę indeks Matif zamknął się ceną 430,50 euro. CBoT również odwróciło się i straciło ponad 18 dolarów na lipcowym kontrakcie. Cena kukurydzy również straciła ponad 7,50 dolara. W Paryżu spadek cen kukurydzy został ograniczony z 2,50 do 371 euro za tonę.
Opublikowany w poniedziałek przez Ministerstwo Rolnictwa USDA raport Crop Progress w USA wsparł głównie rynek pszenicy. Stan zbóż ozimych pogarsza się z powodu dotkliwej suszy na południu Stanów Zjednoczonych. Ponad jedna czwarta pszenicy ozimej jest w dobrej kondycji. To najgorszy stan upraw od ośmiu lat. W zakresie siewu kukurydzy i soi poczyniono znaczne postępy, lecz nadal pozostają one w tyle.
Głód jako broń
Globalni politycy – a także świat zbożowy – są bardzo zaniepokojeni eksportem zbóż z Ukrainy. W kraju wciąż jest wiele pełnych silosów, a nowe zbiory przyjdą za około sześć do ośmiu tygodni. ONZ zebrała się wczoraj w tej sprawie. Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock mówi że Rosja używa głodu jako broni wojennej, ponieważ eksport jest blokowany. Szczególnie krajom Afryki i Bliskiego Wschodu grozi głód.
ONZ dzwoni krajów do współpracy w walce z głodem. 276 milionów ludzi ma niestabilne dostawy żywności, a pół miliona ludzi głoduje. Oprócz zamkniętych ukraińskich portów problemy te częściowo dotyczą także Rosji, która przez Morze Czarne eksportuje także zboża i inne surowce, m.in. nawozy.
Marokańskie zbiory są o 70% mniejsze
Wiele krajów afrykańskich musi szukać pszenicy gdzie indziej, ponieważ produkcja ukraińska zmniejszyła się o połowę, a produkcja rosyjska, która spodziewa się bardzo dobrych zbiorów, nie może łatwo wejść na rynek światowy. Indie próbowały na to zareagować, ale zakaz eksportu zagroził ich pozycji. Lokalne zbiory również są pod presją Maroko ogłosił w tym tygodniu, że zbiory pszenicy spadną w tym roku o 70%. To najmniejsze zbiory od 2008 roku. Przyczyną jest susza.
O suszy coraz częściej słychać także w Europie. Jest to częściowo odpowiedzialne za niedawny wzrost cen. Opady deszczu, które przejdą w tym tygodniu w Europie Zachodniej, pogarszają nastroje. O dalszym przebiegu wyścigu determinuje zatem pogoda. Jak na tę porę roku jest nadal ciepło. W perspektywie średnioterminowej spodziewana jest ponowna sucha pogoda, co sprawi, że ożywienie gospodarcze będzie krótkotrwałe.
Pszenica zabezpieczona na poziomie 400 euro
W ostatnich dniach i tygodniach wielu rolników zajmujących się uprawą skorzystało z okazji, aby ustalić ceny na nadchodzący sezon. W przypadku różnych nabywców ceny z dostawą do zbiorów mogą wynosić około 400 EUR za tonę. Kontrakt na Matif z września 359 r., przy cenie 2023 euro za tonę, również oferuje dobre możliwości zabezpieczenia. Stanowi to ważny fundament pod sezon upraw 2022/2023, w którym prawdopodobnie trzeba będzie spodziewać się wyższych kosztów uprawy w porównaniu z sezonem bieżącym.