Ukraina może spodziewać się w tym roku zbiorów od 60 do 65 milionów ton zbóż i nasion oleistych. Uwzględniając obecnie zajmowane obszary, wynosi to od 80 do 85 mln ton. Problem w tym, że większość z nich nie może opuścić kraju.
Tak mówi w wywiadzie dla ukraińskiego portalu biznesmen i były parlamentarzysta Iwan Mironiszczenko Agropolit.com. Mironiszczenko robił karierę między innymi w firmie Cargill i jest uważany za zawodnika wagi ciężkiej w ukraińskim rolnictwie. Jego pseudonim to „kardynał rolniczy”.
Blokada rosyjska
Ukraiński eksport praktycznie się zatrzymał, ponieważ porty przeładunkowe zostały zbombardowane, a rosyjska flota utrzymuje blokadę. Tymczasem transport drogowy i kolejowy jest powolny i fragmentaryczny. UE chce coś z tym zrobić wspólnie z Ukrainą, żeby już niedługo via „prace solidarnościowe” Przez UE nadal można wywozić od 1,5 do 2 milionów ton miesięcznie.
Eksport w górę dzięki dodatkowym środkom
To nie wystarczy. Mironiszczenko uważa, że wolumen eksportu można jeszcze zwiększyć do 3–3,5 mln ton rocznie. Oprócz eksportu przez Dunaj i kolej należy zwiększyć także eksport przez Polskę i kraje bałtyckie. Problemem jest sieć kolejowa i europejskie wymagania dotyczące ruchu towarowego. Ukraina w dalszym ciągu korzysta z toru „rosyjskiego”, co oznacza, że albo trzeba dostosować wagony kolejowe, albo potrzebne są lepsze stacje przeładunkowe dla eksportu przez Europę Północną. Ponadto pożądane jest, aby UE tymczasowo wyłączyła ciężarówki spełniające normy Euro 3 i Euro 4 z korzystania z europejskiej sieci drogowej. Teraz nie mają tam wstępu.
Korytarz białoruski trudny
Mironiczenko widzi wiele przeszkód w korytarzu transportowym przez Białoruś, jak proponują Amerykanie. Białoruś jest sojusznikiem Rosji. Częściowo z tego powodu politycznie nie jest pewne, czy uda się utrzymać tę walutę. Co więcej, należy się spodziewać, że prezydent Łukaszenko poprosi o coś w zamian.
Sam Mironiszczenko stawia zatem na połączenie zwiększonego eksportu przez Dunaj oraz drogą i koleją do portów bałtyckich z zatrzymaniem pozostałego zboża do 2023 roku, kiedy wojna może się zakończyć. Jeśli tak się nie stanie, ukraińskie rolnictwo będzie stopniowo popadać w zastój.