Upały w Europie i Stanach Zjednoczonych powodują wzrost cen m.in. w poniedziałek 13 czerwca. Mówi się też o ekstremalnie wysokich temperaturach w Indiach. Wszystko to sprawia, że w nadchodzących miesiącach zbiory zbóż mogą być mniejsze.
W piątek 10 czerwca wrześniowy kontrakt na Matif zamknął się już o 5,50 euro za tonę wyżej, do 391,75 euro, po ogłoszeniu Byłoraport za czerwiec. W poniedziałek 13 czerwca kontrakt ponownie będzie na plusie. Po południu cena oscyluje wokół 395 euro za tonę, osiągając szczyt na poziomie 399,50 euro. CME w Chicago również jest na zielono.
Upał w Europie, USA i Indiach ma wpływ na ceny pszenicy. W tym tygodniu spodziewane są wysokie temperatury, szczególnie w Hiszpanii i Francji, dzięki gorącemu powietrzu z Afryki Północnej. Oznacza to, że na kontynencie europejskim możliwe są wartości od 40 do 45 stopni. Dzieje się tak zwłaszcza na południu Francji, a niektóre z nich przemieszczają się również dalej na północ. Pod koniec tygodnia termometr może osiągnąć 30 stopni również w Holandii.
Nigdy wcześniej nie było tak wczesnej fali upałów
Temperatury są wyjątkowo wysokie, szczególnie jak na tę porę roku. W obu krajach mogą zostać pobite rekordy. Aktualne prognozy pogody mówią, że upały mogą utrzymywać się od pięciu do siedmiu dni. Jeśli to się stanie, będzie to najwcześniejsza fala upałów w historii we Francji, prawdopodobnie sięgająca 40 stopni. Pod koniec tygodnia upały mogą rozszerzyć się na Europę Środkową, dotykając m.in. Niemiec i Polski. Ale to w dużej mierze tylko patrzenie na fusy z kawy. Modele pogodowe obecnie nie przewidują, że po upałach nastąpią ekstremalne warunki pogodowe.
We Francji jęczmień ozimy zbiera się na południu kraju od 1 czerwca. Plony są poniżej średniej z powodu suszy w tym sezonie. Ministerstwo Rolnictwa szacuje je na 6,5 tony z hektara wobec 6,85 ton w roku ubiegłym. Powierzchnia uprawy jęczmienia ozimego wzrosła w kraju w tym roku o 5,7% do 1,27 mln ha. Rekompensuje to niższą wydajność. Większość jęczmienia uprawiana jest w środkowej Francji. Deszcz rzeczywiście padał tam na początku czerwca, lecz w wielu przypadkach był on niewystarczający. Czas pokaże, jak będą się tam zmieniać rentowności.
Ciepło na obszarach uprawnych w USA
Środkowe i wschodnie Stany Zjednoczone również doświadczą w tym tygodniu fali upałów, skupionej w najważniejszych regionach upraw. Ogłoszono także ostrzeżenie przed lokalnymi tornadami, burzami z gradem i intensywnymi opadami deszczu. Również na dalekiej północy, gdzie wiosna była bardzo mokra, obecnie dają się we znaki upały, co nie sprzyja i tak już niezbyt idealnemu rozwojowi upraw.
Kiedy w połowie maja stało się jasne, że Indie mogą wyeksportować znacznie mniej pszenicy w wyniku suchego sezonu wegetacyjnego, kraj zareagował cena pszenicy od razu. W Europie ceny poszybowały w górę o prawie 6%. Dziś znów jest o tym kraju w wiadomościach. W raporcie Wasde USDA szacuje potencjał eksportowy Indii na 6,5 mln ton. To o 2 miliony ton mniej niż wcześniej sądzono.
Rosja spodziewa się dużych zbiorów
USDA pozytywnie ocenia możliwości eksportowe Rosji, gdzie sygnały dotyczące dużych zbiorów zbóż są nadal zielone. Aktualna wielkość to 40 mln ton pszenicy na sezon 2022/2023, czyli o 7 mln ton więcej niż w sezonie ubiegłym. Drugi najwyższy wolumen w historii. Amerykanie podają, że w tym samym czasie ukraińskie wolumeny pszenicy spadły o jedną trzecią. Głównym wąskim gardłem jest tutaj eksport tego zboża, dla którego wciąż nie ma rozwiązania. Nie ma prostej odpowiedzi na tę problematyczną kwestię, mimo wcześniejszych doniesień, że Rosja byłaby skłonna ponownie otworzyć szlaki eksportowe. Uczestnicy rynku zbóż nie spodziewają się krótkoterminowego rozwiązania. Cena wzrosła nawet w zeszłym tygodniu po ataku rakietowym na terminal zbożowy. Pszenica, kukurydza i nasiona słonecznika eksportowane są alternatywnymi szlakami przez Rumunię, Polskę i Hiszpanię.
20% nie zasiane na Ukrainie
W okolicach portowego miasta Odessa trwa właśnie zbiór pierwszego jęczmienia ozimego, a silosy na zboże wcale nie są puste. W szczególności kukurydza jest nadal przechowywana. The siew wiosenny ukończono na początku czerwca. Z danych samorządów regionalnych wynika, że zasiano o jedną piątą mniej niż w 2021 r. W sumie dotyczy to o 2,75 mln ha mniej upraw jarych. Powierzchnia zbóż ozimych jest o 300.000 tys. hektarów mniejsza niż w roku ubiegłym. Zasiano jednak znacznie więcej rzepaku.