Fed zdecydował się podnieść oficjalną stopę procentową o 75 punktów bazowych do przedziału od 1,5 do 1,75%. To ponad 50 punktów bazowych wcześniej prognozowanych. Powodem tego dodatkowego kroku jest to, że inflacja nie tylko pozostaje wysoka, ale także zaskoczyła Fed.
Bank spodziewał się, że deprecjacja waluty ustabilizuje się o tej porze roku. W maju inflacja była jednak wyższa niż miesiąc wcześniej. Stąd, zdaniem prezesa Fed, Jerome'a Powella, potrzebny był większy krok w oczach komisji ds. stóp procentowych. To właśnie wtedy, gdy Powell mówił o – powiedzmy – nadrzędnej przyczynie, słuchacz odniósł mocne wrażenie, jak widzi sytuację Fed i na podstawie czego wzrosło zaufanie do banku centralnego.
Powell powiedział: „Nie możemy mieć gospodarki i rynku pracy, których pragniemy, bez niskiej inflacji. Niska inflacja jest podstawą silnej gospodarki. Wielu doświadcza wysokiej inflacji po raz pierwszy, ludzie nie lubią wysokiej inflacji. Rozumiemy to bardzo dobre, dlatego jesteśmy zdeterminowani, aby obniżyć inflację. Taka polityka nie jest popularna, ale robimy to”.
W kierunku ścisłej polityki pieniężnej
Powell stwierdził również, że średnioterminowy poziom neutralnych stóp procentowych (czyli taki, przy którym inflacja nie jest ani napędzany, ani spowalniany) ma 2 przed przecinkiem. I to jest ważny punkt. Następnie wskazuje, że członkowie komisji uważają za konieczne podniesienie oficjalnej stopy procentowej do 2022% w 3 r. i dalsze jej podnoszenie w 2023 r. Następnie w zasadzie mówi rynkom finansowym, że Fed zmierza w kierunku ścisłej polityki pieniężnej. Nie skurcze, tak się tam dostać, ale ciasno. Innymi słowy, polityka spowalniająca na pewien czas wzrost popytu na towary i usługi w celu obniżenia wzrostu cen.
To dźwięk, który chciałbyś usłyszeć od swojego banku centralnego, że niska inflacja jest tak cenna dla gospodarki, że i tak trzeba podjąć niepopularne środki krótkoterminowe. Powyższe wskazuje również, że obietnica Powella, że Fed będzie kontynuował podwyżki stóp, nie jest pustym frazesem. Według komisji ds. stóp procentowych Fed musi podnieść oficjalną stopę procentową powyżej 3% w tym roku, aby obniżyć inflację, a następnie około 3,8% w 2023 r. Powell wskazał również, że 75 stopni bazowych nie jest normą. Ale że następnym razem, gdy komitet ds. stóp procentowych spotka się, potrzebna jest kolejna podwyżka o 50 lub 75 punktów bazowych.
Grudniowe spotkanie bez zmian
Może to oznaczać, że oficjalna stopa procentowa w USA na koniec lipca wynosi od 2 do 2,5%. Przy trzech kolejnych spotkaniach później, we wrześniu, listopadzie i grudniu, i oficjalnym docelowym poziomie stóp procentowych od 3 do 3,5%, może to oznaczać, że Fed powróci do zwykłych kroków w wysokości 25 punktów bazowych. Albo podnieść stopy procentowe o kolejne 50 punktów bazowych i utrzymać stopy procentowe bez zmian przynajmniej na jednym posiedzeniu w tym roku. Spodziewam się, że może to być posiedzenie grudniowe, ponieważ jest duża szansa, że inflacja do tego czasu osiągnie szczyt.
Powell widzi też, że spadek inflacji potrwa kilka miesięcy, zanim Fed zrobi sobie przerwę, co może mieć miejsce w listopadzie lub grudniu. Pod tym względem zafascynował mnie jego komentarz, że po kolejnej podwyżce stóp procentowych (do 2–2,5%) bank sprowadził oprocentowanie do bardziej normalnego poziomu. Poziom, przy którym bank ma większą swobodę w zakresie tempa podwyżek stóp procentowych w dalszej części roku. W związku z tym po lipcu spodziewam się podwyżki stóp o 3 punktów bazowych lub jednorazowo o 25 punktów bazowych, a następnie jednej z 50 punktów bazowych i miesiąca bez podwyżki.
Ryzyko recesji
Czy to nie naraża Fed na niebezpieczeństwo wywołania recesji? Całkowicie zgadzam się z Powellem, który mówi, że trudno zauważyć, że stopa procentowa między 1,5 a 1,75% jest teraz zbyt wysoka lub nawet 2% i więcej w tym roku. To po prostu nie są stopy procentowe, które wywołują recesję. A jeśli takie stopy procentowe powodują recesję w USA, to myślę, że mamy znacznie większy problem niż wysoka inflacja. Bo jeśli gospodarka amerykańska nie radzi sobie z 2-procentowymi odsetkami od Fedu, to można to opisać jako duży problem.
Nie oznacza to, że moim zdaniem recesja jest mało prawdopodobna. Nie, jest duża szansa. Ale myślę, że przyczyny tego są inne niż same podwyżki stóp przez Fed. Ogólnie rzecz biorąc, oczekuje się, że Fed będzie kontynuował walkę z inflacją w nadchodzących miesiącach i kwartałach. Ponadto stopy procentowe hamują aktywność gospodarczą, ale nie osiągają poziomu, w którym Fed pogrąża gospodarkę w recesji. Ponadto bank może raz po raz testować tempo podwyżek stóp procentowych pod kątem zmian w gospodarce iw razie potrzeby je spowolnić.
Pokój, umiejętności i empatia
Podczas konferencji prasowej Powell promieniował spokojem, fachowością, empatią (kilka razy mówił, że bardzo dobrze rozumie, co inflacja robi zwykłym Amerykanom) i poczuciem rzeczywistości. O tym ostatnim świadczył fakt, że niejednokrotnie powiedział, że Fed nie wie lub nie jest czegoś pewien. To światy inne niż EBC i prezes Christine Lagarde. Dzięki konferencjom prasowym, blogom i innym komunikatom EBC tworzy więcej niepewności i mniej zaufania do banku niż więcej zaufania i mniej niepewności.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.