W ciągu tygodnia europejska cena pszenicy spadła o 15,50 euro za tonę, do najniższego poziomu od końca lutego. Pod presją zbiorów zbóż międzynarodowe giełdy muszą poluzować cugle. Dzięki temu kupujący zaprezentują się w Europie. Poziom cen obecnie się stabilizuje.
W poniedziałek rano indeks Matif otworzył się o 3,75 euro za tonę drożej w przypadku wrześniowych dostaw pszenicy. W poniedziałkowe popołudnie cena wzrosła do poziomu 340 euro. Oznacza to, że cena jest nadal o dziesięć euro lub więcej niższa niż w zeszłym tygodniu. Oczywiste jest, że zbiory zbóż w Europie – ale także w Stanach Zjednoczonych – wywierają presję na rynek. Niewiele jeszcze wiadomo na temat plonów i jakości, ale omłot w tym sezonie przebiega sprawnie dzięki sprzyjającej pogodzie.
Egipt na rynku
W zeszłym tygodniu Egipt miał już duży przypadek zamówienie dla pszenicy europejskiej pochodzenia francuskiego. ton jest największym od lat zakupem 815.000 tys. Wraz z pojawieniem się tanich i dużych ilości rosyjskiej pszenicy kraj ten był coraz częściej omijany. Inne kraje Afryki Północnej również wykazały takie zachowanie. Egipt po raz pierwszy od 2019 r. zakupił także pszenicę ze Stanów Zjednoczonych.
Egipska agencja państwowa GASC nie siedzi w miejscu. Pomimo ostatnich zakupów nadal aktywnie poszukuje pszenicy na nadchodzący sezon. Tym razem nie w drodze przetargu publicznego, ale drogą prywatną, jak poinformowała dziś agencja informacyjna Reuters. Jednocześnie kraj twierdzi, że ma wystarczające zapasy pszenicy. Zdaniem analityków, teraz nadszedł czas na nową rundę zakupów i wydaje się, że tak właśnie jest.
Czy rosyjska pszenica dociera do celu?
Rosja ma potencjał, aby w rozpoczętym w piątek sezonie 40-2022 wyeksportować 2023 mln ton pszenicy. To o 1 mln ton więcej niż w ubiegłym sezonie. W zeszłym sezonie prawie całą pszenicę udało się wyeksportować, pomimo wojny na Ukrainie. Czy tak będzie również w tym sezonie, czas pokaże. Kraj eksportuje dużo pszenicy przez Morze Azowskie i Morze Czarne. Kierunki, do których obecnie trudno lub nie można dotrzeć. Dotyczy to szczególnie Ukrainy, gdzie poziom eksportu w czerwcu był o 44% niższy niż rok wcześniej.
Czasami problemem jest także płacenie za mnóstwo rosyjskiej pszenicy. Nie wszyscy armatorzy z niecierpliwością czekają na wyjazd do Rosji. Chociaż sankcje nie dotyczą produktów rolnych, takich jak pszenica, nadal istnieją pewne konsekwencje. Dlatego też analizy dotyczące wielkości wywozu znacznie się wahają i wynoszą od 32 do 42 mln ton. Rosja ogłosiła w ten weekend, że eksporterzy zboża muszą płacić podatki eksportowe w rublach, a nie w dolarach. Nie dotyczy to samego produktu. To znak, że ten eksport również jest uważnie monitorowany.
Trend spadkowy do końca sierpnia
W USA ceny pszenicy w ubiegły piątek osiągnęły poziom nienotowany od wojny. Zbiory pszenicy w kraju przebiegają wyjątkowo sprawnie. Dziś CME w Chicago jest zamknięte ze względu na Dzień Niepodległości. Postęp żniw i opady deszczu powinny wyznaczyć kierunek rynku we wtorek.
Historia pokazuje, że w tym okresie cena zboża zawsze spada. Ożywienie możliwe jest pod koniec sierpnia, kiedy będzie wiadomo, ile zebrano i jakiej jakości. To nadaje rynkowi ostateczny kierunek. Mamy obecnie do czynienia ze szczególnym rynkiem globalnym, na który wpływają dwa główne czynniki niepewne. Sytuacja na Ukrainie, a co za tym idzie, eksport do Morza Czarnego. Jeśli coś się tutaj zmieni, będzie to miało nieodwracalne konsekwencje dla kształtowania się cen. Zarówno pozytywne, jak i negatywne.