Rynek zbóż ponownie pokazał w poniedziałek znaczny wzrost cen po gwałtownym spadku w piątek. Bezpośrednią przyczyną jest rosyjski atak na ukraiński port w Odessie. Mimo wysokich oczekiwań w kraju wznowienie eksportu zbóż nie rozpoczęło się szybko. Jaki to ma wpływ na ceny?
Rynek pszenicy pokazał dwa oblicza weekendu po obu stronach. Cena spadła w piątkowe popołudnie, kiedy Ukraina, Rosja, Turcja i ONZ podpisały kontrakt podpisany co powinno umożliwić eksport zboża z Ukrainy. Następnego dnia główne ukraińskie miasto portowe Odessa zostało ostrzelane przez rosyjskie okręty wojenne. To natychmiast spowodowało upadek zaufania do rosyjskiej obietnicy.
Najniższą kwotą pozostaje 325 euro
Zarówno europejskie notowania pszenicy na Matif, jak i amerykański CME notują zielone liczby. Po raz trzeci w Paryżu zażegnano dolną granicę 325 euro obowiązującą w ramach wrześniowego kontraktu. Nie jest jednak wykluczone, że cena przebije się przez to w nadchodzących tygodniach. Zwłaszcza, gdy pszenicę można wysyłać z Odessy.
W Paryżu w poniedziałek po południu cena kontraktu wrześniowego wynosiła około 333 euro za tonę. Oznacza to wzrost o około 7 euro w porównaniu z piątkową ceną zamknięcia. Najwyższy osiągnięty poziom wynosi obecnie 335,50 EUR. W Chicago cena również wykazuje silny wzrost z 2,2 dolara za buszel do około 7,81 dolara za buszel. Oznacza to wzrost o 3% w porównaniu do ceny zamknięcia z piątku.
Zanim to nastąpi, trzeba jeszcze pokonać wiele przeszkód. Zachodnia strona Morza Czarnego jest pełna min morskich, które utrudniają przepływ statków. Ponadto firmy spedycyjne również muszą być przygotowane na wysłanie statków do kraju, a cała operacja musi być ubezpieczona. Może zatem minąć trochę czasu, zanim kukurydza, pszenica, słonecznik i rzepak opuszczą Ukrainę. To jest pilnie potrzebne. Silosy są nadal pełne kukurydzy na ziarno, a rolnicy muszą sprzedawać produkty, aby sfinansować nowy sezon wegetacyjny, który już puka do drzwi. Na przykład w przypadku rzepaku i pszenicy ozimej.
Port gotowy w ciągu 24 godzin
Tymczasem Ukraina pozostaje pozytywnie nastawiona do sprawnego ponownego otwarcia eksportu. To musi się jeszcze wydarzyć w tym tygodniu. Port w Czarnomorsku będzie gotowy do eksportu w ciągu najbliższych 24 godzin, zei Wiceminister infrastruktury Jurij Waskow podczas konferencji prasowej. „Pójdą w ich ślady porty w Odessie i Piwdenach”. Według Pieskowa podczas sobotniego ataku nie ucierpiały żadne obiekty zbożowe.
Wschodnia strona Morza Czarnego, gdzie znajduje się najważniejszy rosyjski port Noworosyjsk, może teraz eksportować. W zeszłym tygodniu kraj wyeksportował 540.000 500.000 ton zboża w porównaniu do 7,8 10,4 ton w poprzednim tygodniu. Według agencji rynkowej Sovecon zebrano już 32,6 miliona hektarów pszenicy w porównaniu z 34,9 miliona ton w zeszłym roku. To dobry wynik na poziomie 2021 mln ton w porównaniu do XNUMX mln ton w XNUMX r. Sovecon pisze również, że wolumen eksportu pszenicy w lipcu jest dwukrotnie większy niż w czerwcu. Jeśli uda się utrzymać to tempo w ostatnim tygodniu lipca, kraj ponownie stanie się największym eksporterem pszenicy na świecie. Ceny w kraju nadal spadają ze względu na połączenie presji zbiorów i podpisanej umowy eksportowej.
Rentowności się utrzymują
W północno-zachodniej Europie żniwa pszenicy teraz pełną parą. Wydajność i jakość są średnie lub dobre. We Francji upał i susza z pewnością odcisnęły swoje piętno na uprawach zbóż. Ponieważ część pszenicy musi zostać zebrana na północy Francji, nie można z całą pewnością powiedzieć, jakie będą ostateczne zbiory. Według FranceAgriMer zebrano 84% pszenicy. W Niemczech plony są znacznie lepsze. Prawie trzy czwarte pszenicy ozimej w Stanach Zjednoczonych zostało już zebranych.
Biorąc pod uwagę obecne plony i jakość, rynek pszenicy jest najwyraźniej zadowolony z ceny około 325 euro za tonę. Na nastroje, a co za tym idzie i przebieg, wpływa przede wszystkim sytuacja na Ukrainie. Drugą rolę odgrywa sytuacja w takich krajach jak Argentyna i Australia. W tym ostatnim kraju spadły ostatnio duże opady deszczu, które utrudniają siew roślin.