Shutterstock

Analiza Rzepak

Cena rzepaku wróciła do kwadratu

13 September 2022 - Niels van der Boom

Cena rzepaku na Matifie w Paryżu spadła w zeszłym tygodniu po raz pierwszy od prawie roku poniżej poziomu 600 euro za tonę. Rzepak miał niezłą przejażdżkę kolejką górską. W raporcie Wasde spodziewane są znacznie większe zbiory nasion oleistych. Ta prognoza może jeszcze bardziej obniżyć cenę rynkową.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Październikowy kontrakt na Matif został zamknięty w piątek 9 września po cenie 597,75 euro za tonę. W poniedziałek 12 września w okresie poprzedzającym raport Wasde’a, który ma zostać opublikowany przez amerykańskie Ministerstwo Rolnictwa, USDA, widoczne było pewne ożywienie. Cena wahała się wokół 600 euro i ostatecznie zamknęła się na poziomie 604,75 euro. To plus o 7 euro w porównaniu z piątkiem.

Powodów, dla których europejska cena rzepaku, która stopniowo spada od końca kwietnia, spadła poniżej 600 euro, jest kilka. Zacznijmy od tego, że ceny na rynku ropy naftowej spadają. Dotyczy to zarówno ropy naftowej, jak i innych olejów roślinnych. Z kolei Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) spodziewa się rekordowych zbiorów na świecie. Podczas gdy wyjątkowo małe zbiory w Kanadzie w zeszłym roku napędzały rynek światowy, ten rok jest inny. We wrześniowym wydaniu raportu Wasde Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych szacuje zbiory nasion oleistych w latach 2022–23 na 516,3 mln ton. Wzrost o 2,8 mln ton. Więcej rzepaku spodziewanych jest na Ukrainie i w Australii. Zwiększa to również oczekiwany stan zapasów końcowych o 10,5 mln ton w porównaniu z ubiegłym sezonem.

Znacznie większe zbiory w Kanadzie
Kanada rozpoczęła sezon żniwny od najmniejszych zapasów rzepaku od czasu, gdy Statistics Canada zaczęło to publikować w 1980 r. Całkowite zapasy zbóż (bez kukurydzy i soi) na dzień 1 sierpnia wyniosły 6,31 mln ton. To o prawie 50% mniej niż średnia pięcioletnia. Z tej kwoty 14% stanowił rzepak. Urząd statystyczny spodziewa się, że produkcja rzepaku wzrośnie w tym roku o 42% do 19,5 mln ton. Dzięki korzystniejszym warunkom uprawy plony z hektara są wyższe o nie mniej niż 50%. Niektórzy analitycy uważają, że liczby te są nadal dość konserwatywne. Nadal są nieco poniżej średniej pięcioletniej.

Rozpoczęcie zbiorów rzepaku w Kanadzie jest trudne z powodu późnego siewu i deszczu podczas omłotu. Na przykład w Manitobie zebrano już prawie całą pszenicę ozimą, jedną trzecią pszenicy jarej i jedną czwartą jęczmienia jarego. Natomiast rzepak stanowi 1% w porównaniu do 32% rok temu. Analitycy uważają, że późniejsze zbiory rzepaku nie będą miały istotnego wpływu na zbiory rzepaku, ponieważ spodziewana jest stabilna pogoda późnego lata.

250.000 XNUMX ton więcej importu
Według najnowszego raportu Marsa w UE zebrano 18,83 mln ton rzepaku. To nieco więcej, niż wcześniej sądzono. Ponadto Unia importuje znacznie więcej produktów. W tym sezonie eksportowym (od 1 lipca) zaimportowano już 973.000 tys. ton. To o 250.000 tys. ton więcej niż rok temu. Ma to związek z mniejszą dostępnością rzepaku z Ukrainy. Ze względu na dobrą oczekiwaną produkcję w Kanadzie i Australii, większe zapotrzebowanie na import nie stanowi problemu dla rynku światowego.

Europejscy rolnicy zajmujący się uprawą roli mieli więcej planów wysiewu rzepaku tego lata ze względu na wysoki poziom cen w zeszłym sezonie. Ekstremalna susza i ochłodzenie rynku nieco zmieniły ten nastrój. Deszcz, który spadł w wielu miejscach na początku września, sprzyja kiełkowaniu rzepaku. Choć zapewne nie każdy skorzystał z okazji, aby zasiać. Ze względu na zmienną i ciepłą pogodę rzepak może dobrze rozwijać się tej jesieni przed wejściem w zimę.

Australia korzysta z deszczu
Deszcz pada również w Australii w odpowiednim czasie, aby uprawy na tym skorzystały. W kraju trzeci sezon z rzędu panuje efekt pogodowy La Niña, co jest czymś wyjątkowym. Zapewnia to obfite opady na wschodzie kraju. W tej chwili sprawdza się to dobrze. Agencja statystyczna Abares spodziewa się, że zebrane zostanie 55 milionów ton zbóż i rzepaku, co będzie piątym co do wielkości zbiorem w historii. Ale jak pokazał ostatni sezon, podczas żniw zbóż mogą spaść również wyjątkowo ulewne deszcze. Może to pogorszyć jakość i utrudniać zbiory. Międzynarodowa Rada Zbożowa spodziewa się, że w sezonie 5,6/2022 zbiory wyniosą 2023 mln ton. To o pół miliona ton więcej niż wcześniej sądzono, ale znacznie mniej niż 6,5 mln ton w sezonie 2021/2022. Oznacza to spadek o 14%. Powierzchnia wzrosła o 12% do rekordowego poziomu 3,4 mln hektarów. Rolnicy zajmujący się uprawą roli nawożą mniej ze względu na wysokie koszty nawozów.

Pomimo wojny ukraińscy rolnicy również polegają na żółtej roślinie. Według danych rządowych w nadchodzącym sezonie obszar ten może osiągnąć około 1 miliona hektarów. Z tego 70% stanowi rzepak ozimy, który znajduje się obecnie w ziemi. Ponieważ ceny zbóż na Ukrainie są pod dużą presją, firmy coraz częściej decydują się na rzepak. Problemy w logistyce eksportu wpływają na rynek zbóż i wywierają presję na ceny. Nasiona oleiste, takie jak rzepak i słonecznik, przetwarzane są głównie w kraju. Olej jest łatwiejszy w eksporcie niż zboże. Dlatego cena rzepaku jest dwukrotnie wyższa niż ceny pszenicy.

Rurociąg oleju rzepakowego
6 września rządy Ukrainy i Polski podpisały w Kijowie umowę na budowę rurociągu do oleju rzepakowego. Biegnie ona z Ukrainy do polskiego miasta portowego Gdańska, skąd można go eksportować przez Morze Bałtyckie. Według ministra rolnictwa Wysockiego – który nazywa ten projekt wyjątkowym w skali światowej – planowana przepustowość rurociągu wynosi 2 mln ton rocznie. Rurociąg powinien zostać oddany do użytku w przyszłym sezonie.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się