Rozwój sytuacji gospodarczej nie umyka uwadze rynku zbożowego. W połączeniu z eksportem zboża z regionu Morza Czarnego wywiera to presję na ceny na rynkach terminowych. Jednak jeden z podstawowych problemów – niedobór zbóż, zwłaszcza kukurydzy i pszenicy – nie uległ zmianie. Może to mieć konsekwencje dla nowego sezonu.
Ceny zbóż będą dziś po południu (poniedziałek 19 września) pod presją. Największe straty poniesie rynek pszenicy. Na Matifie spadek kontraktów na pszenicę utrzymuje się tuż poniżej 2%. Na CBoT strata jest nieco większa i wynosi ok. 2022% w przypadku kontraktów na zbiory w 2,5 r. W przypadku soi i kukurydzy straty pozostają ograniczone do kilku dziesiątych procenta.
Obawy dotyczące eksportu zboża z Ukrainy po wypowiedziach prezydenta Rosji Putina nieco osłabły. Łącznie z portów ukraińskich wypłynęło 165 statków przewożących 3,7 miliona ton zboża i innych produktów rolnych. Trzeci statek pod banderą Światowego Programu Żywnościowego ONZ wypłynął w sobotę. Statek ten wypłynął z Czarnomorska do Etiopii, wioząc 30.000 XNUMX ton pszenicy.
Wzrost stopy procentowej
Podmioty działające na rynku zbożowym również uważnie śledzą rozwój sytuacji gospodarczej. Dotyczy to przede wszystkim kształtowania się popytu na rynku zbożowym. Rynek spodziewa się znaczącej podwyżki stóp procentowych przez amerykański bank centralny, Rezerwę Federalną (Fed). Niektórzy analitycy mówią nawet o podwyżce stóp procentowych o 100 punktów bazowych, którą Fed może ogłosić w tym tygodniu. Największa grupa ekspertów zakłada jednak nieco mniejszą, ale nadal znaczącą podwyżkę stóp procentowych o 75 punktów bazowych. Bank centralny jest zmuszony do znaczącej podwyżki ze względu na wysoką inflację. Agresywna polityka stóp procentowych i bardziej restrykcyjna polityka pieniężna hamują wzrost gospodarczy. Według ekonomistów, takie działanie jedynie pogłębia recesję. To z kolei sprawia, że inwestorzy stają się ostrożni, co ma wpływ na rynki surowców i zbóż.
Jednakże równowaga ziarna pozostaje napięta. Zbiory pszenicy na półkuli północnej były przeciętnie słabe. Plony kukurydzy i soi w Ameryce i Europie również wydają się rozczarowujące. Zamiana kukurydzy na pszenicę w niektórych zastosowaniach (np. na paszę dla zwierząt) i odwrotnie nie jest zatem w tym sezonie realną opcją. Pod tym względem oba zboża są sobie równe pod względem ceny.
Patrząc nieco dalej w przyszłość, ciekawe będzie, co amerykańscy rolnicy zrobią tej jesieni. Czy masowo wybiorą pszenicę, czy nadal będą preferować kukurydzę? Kontrakt na pszenicę z dostawą w grudniu 2023 r. zamknął się w piątek na poziomie 8.82,25 USD za buszel, czyli o prawie 0,25 USD więcej niż kontrakt z dostawą w grudniu 2022 r., czyli obecny kontrakt. Dla porównania, kontrakt na kukurydzę z dostawą w grudniu 2023 r. na giełdzie CBoT jest notowany po cenie niższej o ponad 0,50 USD w porównaniu do kontraktu z dostawą w 2022 r. Patrząc na rynek kontraktów terminowych, można odnieść wrażenie, że przy obecnych cenach pszenica nie jest aż tak interesująca dla amerykańskiego rolnika. Nadchodzące miesiące pokażą, jakie to będzie miało konsekwencje dla upraw pszenicy ozimej. Tego typu sprzeczność na rynku kontraktów terminowych występuje głównie w USA. Na Matifie kontrakty na pszenicę z nowego zbioru są niższe o około 20 euro.