Teraz, gdy we Francji trwają intensywne zbiory kukurydzy, staje się jasne, jaki wpływ susza ma na plony. Według najnowszych prognoz, kraj zmierza w kierunku najniższych plonów od ponad 30 lat, informuje francuskie Ministerstwo Rolnictwa.
Ministerstwo prognozuje produkcję „zaledwie” 11,3 mln ton kukurydzy, co będzie najniższym wynikiem od 1990 r. W porównaniu ze średnią z ostatnich 5 lat, tempo zbiorów znacznie wyprzedza wyniki z innych lat. Jest to spowodowane szybkim dojrzewaniem plonu. Według danych serwisu statystycznego FranceAgriMer francuscy rolnicy rozpoczynali zbiory średnio o 18 dni wcześniej w porównaniu ze średnią z ostatnich 5 lat. Francuska organizacja podaje również, że tylko 41% upraw kukurydzy oceniono jako dobre lub doskonałe. Jest to odsetek nienotowany od czasu rozpoczęcia zbierania danych.
Według francuskiego ministerstwa wzrost trawy również jest znacznie wolniejszy niż w poprzednich latach. Dnia 20 września łączny wzrost stanowi zazwyczaj 88% całkowitego wzrostu sezonu. W tym roku było to tylko 59%. Jeśli warunki pogodowe będą normalne, wzrost trawy w tym roku zatrzyma się na poziomie około 70%.
Aby wesprzeć rolnictwo, a w tym przypadku hodowlę bydła mlecznego, francuskie ministerstwo chce wypłacić odszkodowania już na początku listopada, czyli wcześniej niż zwykle. Ministerstwo przyznaje zatem, że susza i upały mogą mieć poważne konsekwencje, które będą odczuwalne także po przyszłej zimie. Dotyczy to całkowitej dostępności kukurydzy, ale także jej ceny.