Problemy z eksportem zboża z Ukrainy spowodowały gwałtowny wzrost cen zboża. Rozwój sytuacji w regionie Morza Czarnego oczywiście przyciąga uwagę, ale pojawiają się również problemy związane ze zbiorami pszenicy w 2023 r. Zarówno z Ukrainy, jak i ze Stanów Zjednoczonych napływały nieliczne, zachęcające dane.
Ceny pszenicy na giełdach międzynarodowych zakończyły ostatnią sesję giełdową na poziomie znacznie wyższym. Na giełdzie Matif kontrakt na pszenicę grudniową wzrósł o 14,75 euro, zamykając się na poziomie 352,50 euro za tonę. W Ameryce cena na giełdzie CBoT wzrosła o 6,4% do 8.82,25 za buszel (około 329 euro za tonę). Kukurydza wzrosła o 1,6% na CBoT, a soja o 1,4%.
Decyzja Rosji o jednostronnym zakończeniu współpracy w zakresie umowy zbożowej z Ukrainą odegrała znaczącą rolę we wzroście cen zbóż. Wczoraj (w poniedziałek 31 października) z Ukrainy wypłynęło dwanaście kolejnych statków załadowanych zbożem. Da to rynkowi trochę przestrzeni do oddychania w krótkiej perspektywie. Towarzystwo ubezpieczeniowe Ascot ogłosiło wczoraj, że na razie nie będzie zawierało nowych ubezpieczeń dla statków płynących na Ukrainę. Wykupione już polisy ubezpieczeniowe pozostaną ważne. W ostatnich miesiącach Ascot był zdecydowanie największym ubezpieczycielem statków działających w ramach umowy zbożowej. Ubezpieczyciel nie chce ponownie ubezpieczać statków, dopóki nie będzie jasne, jakie konsekwencje decyzja Rosji będzie miała dla żeglugi na Morzu Czarnym.
ONZ i Turcja próbują przywrócić porozumienie w sprawie zboża. Wielu ekspertów wątpi, czy to się powiedzie. Jedną z możliwości byłoby na przykład zwrócenie się o pomoc do NATO. Okręty wojenne NATO mogłyby wówczas zapewnić bezpieczny korytarz. Do bezpośredniej konfrontacji między NATO a Rosją udało się dotychczas za wszelką cenę uniknąć. W związku z tym nie przewiduje się, że obecnie nastąpi odejście od tej strategii. Putin w ostatnich miesiącach miał problemy z eksportem rosyjskiego zboża, podczas gdy Ukraina czerpała korzyści z tej umowy. Uważa się również za mało prawdopodobne, aby Kreml po prostu podjął teraz działania w celu wznowienia umowy zbożowej. Na chwilę obecną najbardziej realistyczną opcją jest eksport zboża z Ukrainy drogą lądową przez terytorium UE. Jednak przepustowość na tych trasach jest ograniczona.
Za mokro i za sucho
Oprócz problemów na Ukrainie z eksportem zboża ze zbiorów 2022 r., sezon wegetacyjny na zbiory 2023 r. rozpoczyna się trudno. Ukraińskie Ministerstwo Rolnictwa prognozuje, że powierzchnia uprawy pszenicy ozimej wyniesie 3,5 mln hektarów. Z powodu niesprzyjającej pogody do 1 listopada zasiano zaledwie 87% tej powierzchni. Rok temu powierzchnia zasiana pszenicy ozimej na Ukrainie do tego dnia wynosiła 6,1 mln hektarów. Oczywiście, obejmuje to duży obszar, który obecnie jest okupowany przez Rosjan. Zboża ozime i rzepak zasiane późno i w nieoptymalnych warunkach są szczególnie wrażliwe na niesprzyjającą zimową pogodę, ostrzega Ukraińska Służba Meteorologiczna.
Wczoraj USDA opublikowało cotygodniowy raport o postępie upraw. Zbiory kukurydzy w USA ukończono w 76%. Średnia pięcioletnia wynosi 64%. Zbiory soi również są na dobrej drodze – zebrano 88% jej plonów, podczas gdy średnia pięcioletnia wynosiła 78%. Dane amerykańskie są mniej korzystne w przypadku pszenicy ozimej. Przy zaawansowaniu prac w 87%, zasiewy są nieznacznie lepsze od średniej pięcioletniej wynoszącej 85% dla tego okresu. Jednakże wschody są opóźnione – 62% pszenicy jest w fazie wzrostu, podczas gdy średnia pięcioletnia wynosiła 66%. Sytuacja w zakresie pszenicy jest rozczarowująca – jedynie 28% jej obszaru uzyskało ocenę doskonałą lub dobrą. W ubiegłym roku 45% odmian uzyskało na tym etapie sezonu wegetacyjnego status doskonały lub dobry. Susza w dalszym ciągu nęka kluczowe regiony uprawy pszenicy w USA.