Rynek pszenicy zdominowany jest przez rozwój sytuacji w regionie Morza Czarnego. Trwa debata na temat tego, czy i w jaki sposób korytarz zbożowy może pozostać otwarty. W środę około południa stało się jasne, że Rosja zgadza się na kontynuację umowy zbożowej. Problemy są też z transportem na rynku kukurydzy i – tym bardziej – soi. Brazylia jest tutaj problemem.
Ceny pszenicy w ostatniej sesji giełdowej poszybowały w górę o kolejny stopień. Na Matif grudniowy kontrakt wzrósł o 5,50 euro do 357,75 euro za tonę. Oznacza to, że cena utrzymuje się poniżej szczytu z 10 października, kiedy paryska giełda zamykała się na poziomie 364,25 euro za tonę. W Chicago grudniowy kontrakt na pszenicę zamknął się o 2,3% wyżej i wyniósł 9.02,50 euro za buszel (około 335 euro za tonę). Kukurydza zamknęła się o 1% wyżej na CBoT i wyniosła 6.97,75 USD za buszel (około 278 EUR za tonę). Cena soi na amerykańskiej giełdzie była o 2% wyższa.
Eksport zboża z Ukrainy przez Morze Czarne stał się problematyczny po wycofaniu się Rosji z umowy zbożowej. Znaleziono szerokie rozwiązania dla statków, które były już w drodze do i z Ukrainy. Turcja i ONZ odgrywają w tym ważną rolę. Trudno jest organizować nowe transporty. Zdaniem prezydenta Ukrainy Zełenskiego musi istnieć wiarygodna i długoterminowa inicjatywa na rzecz bezpieczeństwa korytarza zbożowego. „Rosja musi jasno dać do zrozumienia, że zostaną podjęte rygorystyczne działania wobec wszelkich kroków podejmowanych przez ten kraj, mających na celu zakłócenie światowych dostaw żywności” – powiedział Zełenski w wczorajszym przemówieniu wideo (wtorek, 2 listopada).
dyplomacja
Turcja i ONZ próbowały w ostatnich dniach nakłonić prezydenta Rosji Władimira Putina do ponownego poparcia porozumienia zbożowego. Wczoraj Putin poinformował w rozmowie telefonicznej prezydenta Turcji Tayipa Recipa Erdogana, że Rosja rozważy wznowienie porozumienia dopiero po zakończeniu śledztwa na Krymie i w porcie morskim w Sewastopolu. Po dwóch rozmowach telefonicznych ze swoim rosyjskim odpowiednikiem turecki minister spraw zagranicznych wyraził optymizm co do szybkiego wznowienia umowy zbożowej. Dla Turcji zawarcie umowy zbożowej stało się projektem niemal prestiżowym. Według części analityków Turcja postrzega upadek porozumienia jako utratę twarzy. Dlatego kilku analityków przyjęło optymizm, jaki obecnie stara się emanować Turcja, z przymrużeniem oka.
Wydaje się jednak, że ten optymizm jest uzasadniony. Późnym rankiem w środę Reuters poinformował, że Rosja zgodziła się na kontynuację umowy zbożowej. Serwis opiera się na oświadczeniu rosyjskiego Ministerstwa Obrony, z którego wynika, że otrzymało z Kijowa pisemne gwarancje niewykorzystywania korytarza zbożowego Morza Czarnego do działań wojskowych przeciwko Rosji. „Federacja Rosyjska uważa, że otrzymane obecnie gwarancje wydają się wystarczające i wznawia realizację umowy” – napisano w oświadczeniu.
Protesty w Brazylii
Wyzwania logistyczne wpływają nie tylko na rynek zbóż na Ukrainie. W Brazylii protesty zwolenników urzędującego prezydenta Bolsonaro wywołują niepokoje na rynku. Część zwolenników Bolsonaro nie zaakceptowała jeszcze zwycięstwa Luli da Silvy w wyborach i zablokowała autostrady. Między innymi przewoźnicy i rolnicy należą do grup, które skorzystały na polityce Bolsonaro, obejmującej na przykład niższe podatki od paliwa i miękką politykę dotyczącą ochrony przyrody i ludności tubylczej. Zwolennicy Bolsonaro wątpią, czy wybory były całkowicie uczciwe i w ramach protestu zablokowali kilka autostrad. Mato Grosso, stan będący największym producentem zboża, jest jednym z najbardziej dotkniętych 25 blokadami. Blokady poważnie zakłócą nie tylko eksport zbóż. Sektor mięsny również poniósł szkody, a dystrybucja paliw napotkała problemy.
Bolsonaro, który po niedzielnych wyborach początkowo milczał, zapowiedział we wtorek po południu czasu lokalnego, że będzie współpracował w przekazaniu władzy Lula da Silva. Według prezydenta protesty są wyrazem niezadowolenia w Brazylii z procesu wyborczego. Bolsonaro wezwał uczestników protestów, aby nie powodowali zniszczeń, ale nie wzywał do całkowitego zaprzestania protestów.