Atak rakietowy w Polsce, niedaleko granicy z Ukrainą, miał jak dotąd jedynie ograniczony wpływ na rynek zboża. Wiele jednak wciąż pozostaje niejasne, a większość stron zaangażowanych bezpośrednio i pośrednio apeluje o zachowanie spokoju i niepodejmowanie pochopnych decyzji. Daje to pewność uczestnikom rynku zbożowego, przynajmniej na razie.
Matif zamknął wczoraj sesję spadkiem o 4,50 euro do 319,50 euro za tonę. Kiedy pojawiły się wieści o wybuchu rakiety w Polsce, giełda w Paryżu była już zamknięta. Dziś rano Matif otworzył się na poziomie 320,75 euro za tonę. to jest ograniczony wzrost. Ceny pszenicy na giełdzie CBoT, która była otwarta, gdy pojawiły się informacje z Polski, wykazały ostrożny wzrost w ostatniej sesji handlowej. Kontrakt na pszenicę grudniową zamknął się wyżej o 1,2%, do 8.28,25 USD za buszel (około 292 EUR za tonę). Kukurydza zamknęła sesję na amerykańskiej giełdzie z 1,4% wzrostem, a soja zyskała 1,2%.
Tutaj znajdziesz aktualne stawki
Nadal nie jest jasne, czy pocisk, który uderzył w państwo członkowskie NATO, Polskę, zabijając dwie osoby, pochodził z Rosji. Polska ogłosiła wczoraj, że był to najprawdopodobniej rosyjski pocisk i wezwała ambasadora Rosji, aby złożył wyjaśnienia. Kreml zaprzecza udziałowi w ataku. Jak podała rosyjska agencja prasowa RIA, według rosyjskiego Ministerstwa Obrony zdjęcia uderzenia zdają się wskazywać, że odłamki pochodzą z ukraińskiego pocisku przeciwlotniczego. Ambasadorowie państw NATO spotykają się w środę w Brukseli na nadzwyczajnym spotkaniu w sprawie incydentu w Polsce. Członkowie sojuszu chcą poczekać na zakończenie śledztwa, które wyjaśni, co dokładnie się wydarzyło. Prezydent USA Biden stwierdził, że wstępne informacje wskazują, iż nie był to pocisk wystrzelony z Rosji. Atak doprowadził do poważnych napięć na arenie międzynarodowej. Gdyby to był rosyjski pocisk, można by to uznać za atak na państwo członkowskie NATO.
Żadnych pustych obietnic
Analitycy spodziewają się, że umowa dotycząca zboża, która ma zostać przedłużona w tym tygodniu, nie zostanie zagrożona przez wydarzenia w Polsce. Dzisiaj rosyjska gazeta Izwiestia opublikowała wywiad z wiceministrem spraw zagranicznych Siergiejem Wierszyninem, z którego wynika, że prawdopodobnie opowiada się on za przedłużeniem umowy. „Nie jesteśmy ślepi na humanitarny aspekt umowy i nie są to puste obietnice”. Według Wierszynina, ważnym warunkiem przedłużenia umowy jest odzyskanie przez bank państwowy Rosselkhozbank dostępu do międzynarodowego systemu płatniczego SWIFT. Bank Rolny odgrywa istotną rolę w obsłudze rosyjskiego eksportu zboża i nawozów.
Częściowo z powodu niepokojów w regionie Morza Czarnego UE eksportuje znacznie więcej pszenicy. Jak wynika z danych opublikowanych w tym tygodniu przez Komisję Europejską, w tym sezonie wyeksportowano 13,35 mln ton pszenicy. Oznacza to, że eksport jest wyższy o prawie 10% w porównaniu z poprzednim sezonem.