Ceny pszenicy wzrosły podczas ostatniej sesji handlowej. Zasadniczo rynek nie zmienił się znacząco, ale niektórzy analitycy twierdzą, że nastroje się zmieniają. Niepokojący pozostaje również słaby start pszenicy ozimej w USA.
Kontrakt na pszenicę z dostawą w grudniu na giełdzie Matif zyskał wczoraj 0,50 euro, zamykając się na poziomie 326 euro za tonę. Pszenica również zamknęła się wyżej na giełdzie CBoT, zyskując 0,1% do 7,57¾ dolara za buszel. Kukurydza zamknęła się nieznacznie niżej na giełdzie amerykańskiej, podczas gdy soja wykazała niewielki wzrost o 0,2%. Kontrakty grudniowe zbliżają się do terminu wygaśnięcia. Dlatego warto przyjrzeć się notowaniom marcowym. Warto zauważyć, że na giełdzie CBoT kontrakt na pszenicę z dostawą w marcu jest znacznie droższy, osiągając cenę 7,81½ dolara za buszel, niż obecny kontrakt, podczas gdy na giełdzie Matif kontrakt na marzec jest znacznie tańszy, osiągając cenę 312,75 euro. W miarę zbliżania się ostatniego dnia handlowego (10 grudnia na giełdzie Matif i 15 grudnia na giełdzie CBoT), coraz ciekawiej będzie obserwować, jak kontrakty się zbiegają. Można rozsądnie oczekiwać, że różnica między ceną pszenicy w USA i Europie zmniejszy się w nadchodzących tygodniach.
Kilku analityków przypisuje niewielki wzrost cen pszenicy ostrożnemu łagodzeniu bardzo restrykcyjnej polityki Chin w związku z koronawirusem. Oczekuje się, że rząd nadal będzie oferował pewne ustępstwa wobec ludności po wyjątkowych protestach. Popyt na zboże może zatem utrzymać się na wyższym poziomie, niż analitycy przewidywali na początku tego tygodnia. Pomimo problemów i ryzyka związanego z eksportem, pszenica znad Morza Czarnego pozostaje atrakcyjną opcją cenową dla nabywców. Zostało to dodatkowo podkreślone w tym tygodniu przez zamówienia na pszenicę znad Morza Czarnego od egipskiego państwowego nabywcy GASC i tureckiego TMO. Amerykańscy eksporterzy, w szczególności, borykają się z silną konkurencją ze strony Rosji i Ukrainy.
Susza stawia pszenicę w niekorzystnej sytuacji
Stan upraw pszenicy ozimej w USA nie poprawia się jeszcze przed nadchodzącymi zbiorami i pozostaje w umiarkowanym stanie. Raport USDA dotyczący postępów w uprawach nieznacznie zrewidował ten stan. 34% obszaru oceniono jako dobre lub doskonałe. W zeszłym tygodniu odsetek ten wynosił 32%. Nadal jest to najgorszy stan upraw pszenicy ozimej od 2012 roku. Około trzy czwarte powierzchni upraw pszenicy ozimej w USA doświadcza suszy. 50% całkowitej powierzchni upraw w USA charakteryzuje się niedoborem wilgoci lub poważnym niedoborem w wierzchniej warstwie gleby. Według USDA w zeszłym tygodniu odsetek ten wynosił 53%.
Prognozy wskazują, że w 2023 roku Indie będą miały obfite zbiory pszenicy. W ubiegłym roku plony były rozczarowujące z powodu ekstremalnych upałów i suszy. W rezultacie Indie wycofały się z planów eksportowych swojego rządu, ogłoszonych na początku tego roku po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Wysokie ceny na rynku lokalnym i wystarczająca wilgotność powietrza skłoniły indyjskich rolników do zasiania znacznie większej ilości pszenicy. Ta ekspansja odbywa się głównie kosztem areału przeznaczonego pod rośliny strączkowe i oleiste. Według wstępnych danych Ministerstwa Rolnictwa Indii, do 1 października zasiano w Indiach 15,3 mln hektarów pszenicy, co stanowi wzrost o 11% w porównaniu z poprzednim sezonem. Indie do tej pory były raczej uśpionym gigantem na rynku pszenicy. Kraj ten sporadycznie doświadcza nadwyżek pszenicy, ale często ma trudności z jej eksportem ze względu na jej niską jakość. Rząd Indii stara się to zmienić. Indie są siłą, z którą należy się liczyć. Po Chinach i UE, Indie są największym producentem pszenicy na świecie, według danych USDA. Nawiasem mówiąc, Indie mają również ogromny popyt krajowy.