Cena rzepaku na europejskim rynku terminowym Matif odnotowała w listopadzie wyraźne przeszacowanie w dół. Poziom cen jest obecnie najniższy od sierpnia 2021 r. To niezwykły ruch na całym rynku olejów roślinnych. Rynek cierpi, zwłaszcza w Europie. Jednak nie wszystko jest negatywne.
W piątek 2 grudnia cena Matif w ramach kontraktu lutowego osiągnęła cenę 566,75 euro za tonę. To najniższa cena od ponad piętnastu miesięcy. W ciągu jednego miesiąca cena spadła o 110 euro, co oznacza spadek o 16%. W porównaniu z ceną soi, ceny rzepaku nie odbiegają od normy, ale patrząc wyłącznie na cenę ropy naftowej, jest to niezwykłe.
Kliknij tutaj, aby wyświetlić więcej ofert na zboża.
2,3 mln ton rzepaku więcej
Według najnowszych danych Komisji Europejskiej w nadchodzącym roku zbiorów oczekuje się 19,4 mln ton rzepaku. To o 2,3 mln ton więcej niż zebrano w tym roku. Ta wiadomość wystarczyła w zeszłym tygodniu, aby jeszcze bardziej obniżyć cenę Matifa. Wyższe oczekiwania dotyczące zbiorów wynikają częściowo z większej liczby hektarów rzepaku i korzystnego rozwoju upraw tej jesieni. Pomimo suszy rzepak skorzystał z wysokich temperatur. Dzięki temu później zasiane działki również dobrze dojrzały, mimo lokalnych problemów m.in. ze szkodami owadów.
Rolnicy zajmujący się uprawą roli zasiali tego lata więcej hektarów rzepaku, zwłaszcza we Francji, Niemczech i Polsce. Korzystne perspektywy rynkowe po historycznie wysokich cenach rynkowych zachęciły hodowców do takiego działania. Cena rynkowa może spadła, ale w dłuższej perspektywie nadal jest atrakcyjna. Dotyczy to również innych nasion oleistych, np. słonecznika, które również cieszą się dużym zainteresowaniem. Ukraina może i ma produkcję, ale eksport nadal spada. Dopóki tak będzie, inne kraje mogą czerpać korzyści z tej nierównowagi rynkowej.
Zbiory kanadyjskie
Kanada, trzeci co do wielkości producent rzepaku na świecie, w 18,2 roku zbiory wzrosną o prawie jedną trzecią do 2022 mln ton. Nie jest to zaskoczeniem po katastrofalnie złym roku 2021. Z nowych danych wynika, że areał spadł. Stat Kanada o 3,9%, ale plon z hektara jest znacznie wyższy. Wyższe są także plony zbóż i rzepaku w Kanadzie. Rekordowe zbiory osiągnięto nawet w przypadku pszenicy.
Australia (piąta pozycja w pierwszej dziesiątce rzepaku) zmaga się z trudnymi zbiorami na wschodnim wybrzeżu. Układ pogodowy La Nina zapewnia, że spadło dużo opadów. Burze zniszczyły także uprawy. Niemniej jednak rekordowa w tym sezonie ilość wynosząca 7,3 mln ton pozostaje nadal rekordowa. Normy jakości rzepaku zostały obniżone pod naciskiem Australijskiej Federacji Nasion Olejnych (AOF), w przeciwnym razie zbyt wiele partii zostałoby odrzuconych ze względu na powstawanie pleśni. Największy przetwórca rzepaku (GrainCorp) zmuszony był przystać na tę prośbę.
Cena powyżej średniej
Mając cały rzepak w ziemi na nowy sezon, rolnicy w Europie niewiele mogą teraz zrobić. W poniedziałek 5 grudnia ceny ponownie wzrosną o kilka euro, zarówno w przypadku bieżących zbiorów, jak i nowych. Poziom cen wynoszący 575 euro za tonę z dostawą w sierpniu jest nadal o 39% wyższy od średniej z pięciu lat. Daje to dobre możliwości zabezpieczenia. Jeżeli rzeczywiście uda się osiągnąć dobre zbiory w Europie, presja (cenowa) będzie jeszcze bardziej rosnąć.
Potencjalnym zagrożeniem dla rzepaku w UE jest zimowa pogoda. Wraz z nadejściem meteorologicznej zimy rzeczywiście zaczął wiać zimny wiatr. Szczególnie na północy Europy i w krajach Europy Środkowej oznacza to nadejście chłodniejszych warunków pogodowych i być może także znaczne opady śniegu. Jest to konieczne nie tylko w celu uzupełnienia zapasów wilgoci, ale także w celu ochrony „delikatnych” upraw rzepaku (a także zbóż ozimych) w przypadku spadku rtęci.