Problemy z eksportem zbóż z Ukrainy dotknęły rynek pszenicy szczególnie podczas ostatniej sesji. Dlatego cena poszła w górę. Soja natomiast cofnęła się o krok pod wpływem wydarzeń w Ameryce Południowej.
Grudniowy kontrakt na pszenicę na Matif wygasł wczoraj, w poniedziałek 12 grudnia, po cenie 304,25 euro za tonę. To o 1,50 euro więcej niż cena zamknięcia w piątek. Kontrakt marcowy zamknął się o 3,50 euro wyżej, na poziomie 306,25 euro za tonę. Na CBoT marcowy kontrakt na pszenicę wzrósł o 2,8% do 7.54¾ dolara za buszel. Kukurydza zamknęła się o 1,5% wyżej, osiągając cenę 6.50 dolara za buszel. Ceny soi spadły o 1,6% do 14.50½ dolara za buszel.
Przedłużenie umowy zbożowej z Rosją i Ukrainą przyniosło ulgę rynkowi pszenicy, mniej więcej zabezpieczając eksport zboża w tym ważnym dla światowego handlu regionie. Rosyjskie bombardowania infrastruktury na Ukrainie denerwują graczy na rynku pszenicy. W związku z tym w niedzielę port w Odessie był pozbawiony prądu, co spowodowało wstrzymanie operacji przeładunkowych. W poniedziałek przywrócono zasilanie i łopaty można już ponownie ładować, ale dało to do myślenia graczom na rynku zbożowym. Transakcja zbożowa i bezpieczny korytarz są de facto bezwartościowe, jeśli nie można załadować statków, a Rosja nie ma zamiaru powstrzymywać ataków na dostawy energii dla Ukrainy.
Spacja w górę
Nie bez znaczenia, zdaniem analityków, jest także to, że notowania pszenicy kształtują się na relatywnie niskim poziomie w porównaniu do ostatnich ośmiu miesięcy. Wzbudza to zainteresowanie łowców okazji na rynku pszenicy. Po części są to nabywcy i przetwórcy, którzy obecnie przechowują pszenicę na poziomie, który jest dla nich akceptowalny. Kolejną część stanowią spekulanci, którzy kalkulują, że istnieje szansa na dalszy spadek cen, ale bardziej prawdopodobny są ich wzrost.
Soja podczas ostatniej sesji giełdowej znajdowała się pod presją ze względu na deszcz w Argentynie. W ubiegły weekend na części obszaru soi dotkniętego suszą wystąpiły znaczne opady deszczu. W Brazylii 95% planowanych obszarów uprawy soi znajduje się pod ziemią, podała wczoraj agencja rynkowa AgRural. Plantatorzy są zaniepokojeni złym rozkładem opadów w Brazylii. Szczególnie sucho jest w większości południowych prowincji Brazylii. Soja została właśnie zasiana, a susza ma jedynie ograniczone skutki dla potencjalnego plonu. Inaczej jest w przypadku kukurydzy. Według AgRural uprawy te zostały już zniszczone przez suszę. W nadchodzących dniach w dużej części Brazylii prognozowane są opady deszczu. Prognozy pogody nie uspokajają w pełni rolników, ponieważ nie jest jasne, w jaki sposób rozkładają się opady.