Rynek zbożowy zmaga się z problemem znalezienia jasnego kierunku. W Europie cena pszenicy znajduje się pod presją ze względu na wiadomości z Afryki Północnej, podczas gdy w USA rynek zmierza w górę ze względu na trudne warunki dla pszenicy ozimej. Ceny soi wahały się w górę i w dół, niemal odrabiając straty z poprzedniego dnia.
Kontrakt na marcową pszenicę na giełdzie Matif zamknął się wczoraj ceną niższą o 2,25 euro, osiągając 283 euro za tonę. Na giełdzie CBoT ceny pszenicy rosły, zamykając się na poziomie 0,2 USD za buszel, co stanowi wzrost o 7.61%. Soja również zanotowała wzrost po wczorajszym spadku, zamykając się z 1% wzrostem do 15.34¼ dolara za buszel. Kukurydza spadła na giełdzie w Chicago, spadając o 0,8% do 6.75¼ dolara za buszel.
Przetarg egipskiej państwowej agencji zakupów GASC mógł mieć wpływ na wczorajsze niższe zamknięcie cen pszenicy. Najniższa oferta w przetargu wyniosła 322,80 USD za tonę C&F (fracht terminowy), jak podają źródła. Jest to kwota o ponad 10 dolarów niższa od poprzedniej oferty GASC. Nie oznacza to jednak, że pszenica jest o 10 dolarów tańsza. Niektórzy analitycy twierdzą, że co najmniej równie istotny jest spadek kosztów transportu hurtowego.
Droog
Brak opadów sprzyja obecnie rynkowi pszenicy w USA. Powierzchnia zasiewów pszenicy ozimej mogła wzrosnąć o 11% w porównaniu z poprzednim sezonem, co jest poziomem najwyższym od ośmiu lat. Nie oznacza to jednak automatycznie, że zbiory będą większe. Duże obszary południowych prerii zmagają się z najgorszą suszą od lat. W stanach, w których uprawia się głównie pszenicę, takich jak Kansas i Oklahoma, pszenica ozima zdecydowanie nie radzi sobie najlepiej. Mimo że jest jeszcze bardzo wcześnie, wielu analityków już teraz zakłada, że słaby początek, późny siew, ekstremalne zimno w okresie Bożego Narodzenia i brak wilgoci wpłyną na obniżenie plonów.

Susza w dalszym ciągu stanowi problem również w Argentynie. Ostatnie deszcze przynoszą efekty, zwłaszcza w przypadku soi, jednak wycieku z pewnością nie udało się jeszcze zatamować – ostrzega giełda zbożowa w Buenos Aires w swoim cotygodniowym raporcie rynkowym. Stan upraw soi w Argentynie poprawił się w porównaniu z ubiegłym tygodniem, ale 46% obszaru nadal jest klasyfikowane jako złe lub bardzo złe, w porównaniu z 54% tydzień wcześniej. Brazylijskim rolnikom rozdano karty inaczej. W centralnej części zachodu i na południu kraju prognozowane są opady deszczu. Opady pojawiają się trochę za wcześnie, żeby było to przyjemne. Kombajny napędzają maszyny, a za nimi podążają siewniki do kukurydzy, służące do późniejszej uprawy kukurydzy. Deszcz jest dobry dla kukurydzy, ale lepiej byłoby, gdyby pogoda pozostała sucha dłużej, aby umożliwić dojrzewanie i zbiór soi.