Na rynku zbóż jest i pozostaje niespokojnie. Gwałtowny spadek, który rozpoczął się w zeszłym tygodniu, na razie nie będzie kontynuowany. Pozostaje rynkiem skrajności, jeśli spojrzymy na przykład na zbyt techniczne wskaźniki. Analitycy amerykańscy są bardziej skoncentrowani w swoich fundamentalnych analizach na suszy we własnym kraju, podczas gdy na rynek europejski większy wpływ ma eksport z regionu Morza Czarnego.
Przed weekendem rynek zbóż cofnął się o krok, a największą różnicą były notowania pszenicy na Matif. Na giełdzie amerykańskiej pszenica, kukurydza i soja również zamknęły się niżej, choć tutaj straty były bardziej ograniczone. Dziś rynek zaczyna z pewnym wahaniem. Pszenica na Matif wzrosła o 0,1%, podczas gdy CBoT spadł o 0,1% w momencie sporządzania tego raportu (przed zamknięciem giełd). Soja również rośnie ostrożnie, ale kukurydza jest na minusie ze spadkiem o 0,75%.
Wydarzenia w regionie Morza Czarnego w dużej mierze determinują obecnie nastroje na rynku pszenicy. Polska i Ukraina osiągnęły w zeszłym tygodniu porozumienie w sprawie przewozów zboża, które weszło w życie w ubiegły piątek. Zbliżenie między obydwoma krajami, w połączeniu z kojącymi słowami i pakietem wsparcia, jaki Komisja Europejska obiecała wschodnim państwom członkowskim, mocno zaważyło na notowaniach pszenicy w Paryżu. Tymczasem Rosja robi wszystko, co w jej mocy, aby ponownie wstrząsnąć rynkiem, a przynajmniej tak się wydaje. Wczoraj (niedziela, 23 kwietnia) były prezydent Dmitrij Miedwiediew powiedział, że jeśli G7 nałoży na Rosję całkowity zakaz eksportu, umowa zbożowa natychmiast nie będzie brana pod uwagę. W ubiegły weekend kraje G7 dyskutowały na temat przedłużenia i rozszerzenia umowy zbożowej. Następnie potępili „podejmowane przez Rosję próby wykorzystania żywności jako środka destabilizacji i do celów geopolitycznych” oraz omówili, co można w tej sytuacji zrobić. „Ten pomysł tych idiotów z G7 o całkowitym zakazie eksportu do Rosji jest sam w sobie miły, ponieważ implikuje, jako kontrreakcję ze strony Rosji, że przedstawimy zakaz eksportu obejmujący towary bardzo wrażliwe na krajów G7” – Reuters cytuje wypowiedź Miedwiediewa z telegramu. „W takim przypadku transakcja zbożowa i wszystkie związane z nią zobowiązania zostaną natychmiast wstrzymane”.
Rosja już upewnia się, że umowa zbożowa nie zostanie przedłużona po 18. Armatorzy nadal mogą rejestrować statki do inspekcji na Ukrainę, ale Rosja chce mieć gwarancję, że statek wypłynie przed 18 maja. W przeciwnym razie wniosek nie zostanie rozpatrzony. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow przybył dziś rano do Nowego Jorku na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Oczekuje się jednak, że omówiona zostanie również umowa zbożowa.
Nawet jeśli spadnie deszcz, będzie już za późno
W USA analitycy nadal borykają się z problemem suszy. Jak pokazuje najnowsza prognoza sezonowa, na północnych preriach sytuacja prawdopodobnie nadal ma się dobrze. Nie dotyczy to południowego pas pszenicy. Według synoptyków w Kansas, Oklahomie i Teksasie nadal jest zbyt sucho. W ostatnich dniach tu i ówdzie padał deszcz, ale nie na tyle, aby coś zmienić. Niektórzy analitycy twierdzą obecnie, że nawet jeśli pogoda rzeczywiście zmieni się w krótkim okresie i na południowych preriach spadną znaczne opady deszczu, nie wpłynie to zbytnio na plony zbóż na tym obszarze. Uprawa jest na to zbyt rozwinięta.
Nowe zbiory kukurydzy i soi w USA trochę potrwają, ale amerykańscy przetwórcy już pracują nad nowymi zbiorami, tylko z Ameryki Południowej. Kilka źródeł podaje, że przetwórcy w USA zakupili znaczne ilości brazylijskiej soi. Jeden mówi o dwóch ładunkach statków, drugi zaś ośmiela się podawać konkretną liczbę 80.000 2 ton. Tak czy inaczej, wywiera to presję na cenę soi na CBoT. Brazylia ma duże zbiory, a z powodu różnych wąskich gardeł rolnicy nie są w stanie sprzedawać i wysyłać takich ilości soi, jakie faktycznie chcą. Ceny na rynku brazylijskim są zatem o około XNUMX dolary za buszel niższe niż w USA. Nic dziwnego, że amerykańscy łowcy okazji próbują teraz zaznaczyć swoją obecność na rynku brazylijskim.
Napięcie wzrasta
O tym, że rynek zbóż nie jest jeszcze spokojny, świadczy m.in analizy techniczne. Rynki – czy to pszenicy, soi czy kukurydzy – przechodzą z jednej skrajności w drugą. W ostatnich dniach rozpiętość między starymi i nowymi kontraktami na pszenicę uprawną uległa zwiększeniu. W połowie tego miesiąca cena umowy na maj 2024 r. była o 6 euro wyższa niż obecna umowa. Obecnie różnica ta wzrosła do 10 euro pomiędzy kontraktami majowymi. Oznacza to, że rynek ponownie gromadzi premię za ryzyko i opłatę za przechowywanie w dłuższej perspektywie. Już samo w sobie jest to lekkie odejście od trendu z ubiegłego roku. Kolejnym czynnikiem, który również odgrywa rolę w obecnej zmienności na rynku, jest to, że liczba otwartych pozycji dla kontraktu majowego znacznie maleje. Kontrakt z maja 2023 r. ma ponad 63.000 160.000 otwartych pozycji w porównaniu do ponad XNUMX XNUMX we wrześniu. To z pewnością może częściowo wyjaśniać gwałtowne ruchy cen kontraktu majowego.