Co dalej z eksportem zboża z Ukrainy? To pytanie pozostaje kluczowe, a analitycy i traderzy mają swoją interpretację odpowiedzi. Wielu graczy wierzy, że mimo rosyjskich gróźb wszystko ułoży się pomyślnie. APK Inform opublikował dane pokazujące, że Ukraina będzie miała mniej towarów do eksportu po żniwach w 2023 roku. Z drugiej strony UE zmierza w kierunku zbiorów pszenicy wyższych niż przeciętne, chociaż powód do obaw stanowi mokra wiosna.
Kontrakt na pszenicę z dostawą do maja na giełdzie Matif wczoraj stracił 2,25 euro i zamknął się na poziomie 242,75 euro za tonę. CBoT również zamknął dzień na minusie. Cena pszenicy spadła o 0,7% do 6.38¾ dolara za buszel. Kukurydza również zamknęła dzień spadkiem o 0,7%, osiągając cenę 6.46½ dolara za buszel. Soja odnotowała większy spadek, tracąc 1,4% i zamykając dzień na poziomie 14.45¼ dolara za buszel.
W ciągu dnia handlowego pszenica na giełdzie CBoT spadła do najniższego poziomu od lipca 2021 r. Matif osiągnął już najniższą cenę od września 2021 r. na początku tego tygodnia. Zdaniem wielu analityków rynek nadal poszukuje dna. Jednym z powodów, zdaniem niektórych analityków, jest fakt, że uczestnicy rynku trzymają się sukcesów osiągniętych w ostatnich miesiącach dzięki umowie dotyczącej handlu zbożem. Fakt, że Rosja chwali się teraz, że nie chce przedłużać umowy po 18 maja, nie jest traktowany do końca poważnie. Kiedy jednak sytuacja staje się poważna, przeważa opinia, że Kreml i tak podpisze umowę. Wczoraj to odczucie zostało wzmocnione przez apel Ukrainy o wywieranie dalszej presji na Rosję, aby kontynuowała negocjacje w sprawie dostaw zboża. Obecnie mocarstwa zachodnie nie mają już zbyt wielu możliwości wywierania wpływu, jednak wypowiedzi chińskiego ambasadora przy ONZ na początku tego tygodnia wskazują, że to mocarstwo (które wciąż ma pewien wpływ na Rosję) chce wykorzystać go, aby utrzymać otwarte ukraińskie porty nad Morzem Czarnym.
Europejski pakiet awaryjny w zasięgu ręki
Europejski Komisarz ds. Rolnictwa Janusz Wojciechowski jest optymistą i wierzy, że pięć Państw Członkowskich, które zamknęły granice dla zboża z Ukrainy, wkrótce je ponownie otworzy. W zeszłym tygodniu Komisja Europejska przedstawiła pakiet awaryjny po tym, jak kilka wschodnich państw członkowskich niezależnie nałożyło ograniczenia na import produktów rolnych z Ukrainy. Pakiet awaryjny UE dotyczy wyłącznie pszenicy, kukurydzy, rzepaku, nasion słonecznika i oleju słonecznikowego. Według Wojciechowskiego dotyczy to 80-90% produktów pochodzących z Ukrainy. Pozostałe produkty, które zostały oprotestowane przez pięć państw członkowskich, w tym drób i produkty mleczne, nie są objęte pakietem awaryjnym. „Myślę, że jesteśmy bardzo blisko dobrego porozumienia” – powiedział Wojciechowski po spotkaniu ministrów rolnictwa w Luksemburgu. Propozycja przewiduje uwolnienie 100 milionów euro na rekompensaty dla rolników w pięciu krajach po napływie stosunkowo taniego zboża z Ukrainy.
Napływające informacje z regionu Morza Czarnego również w pewnym stopniu wspierają rynek. APK Inform szacuje, że zbiory pszenicy na Ukrainie w 2023 r. wyniosą 16,2 mln ton. jest to znacznie mniej niż 21 milionów ton zebranych w 2022 r. według danych USDA. APK Inform znacząco zrewidował w dół prognozy dotyczące ukraińskiego eksportu pszenicy na nadchodzący sezon, do 8,8 mln ton. Według USDA całkowity eksport w sezonie 2022/23 wyniesie 14,5 mln ton.
mokra wiosna
Kolejnym czynnikiem wywierającym presję cenową na rynku jest Biuletyn Marsa Komisji Europejskiej. Szacuje się, że średnie zbiory pszenicy w UE wynoszą 5,74 tony z hektara. Jest to o 3% więcej niż w roku ubiegłym i średnia z pięciu lat. W niemal wszystkich Państwach Członkowskich rentowność jest równa lub wyższa od średniej pięcioletniej. Tylko Półwysep Iberyjski się wyróżnia. W Hiszpanii spodziewane plony pozostają o 21% niższe od średniej pięcioletniej, a w Portugalii spodziewane są zbiory niższe o 20%. Powodem jest ekstremalna susza panująca w tym rejonie. Komisja Europejska uważa, że w północno-zachodniej Europie susza nie stanowi problemu, natomiast zbyt duże opady deszczu stwarzają pewne problemy. W związku z tym w Irlandii, Wielkiej Brytanii, północnej Francji, Belgii i Holandii prace wiosenne ulegają opóźnieniu. Ma to wpływ częściowo na zboża jare, jednak w przypadku ziemniaków i buraków plony mogą być znacznie niższe, ponieważ siew lub sadzenie odbywa się zbyt późno.