Nastrój na rynku zbóż pozostaje zdecydowanie ponury. Rozwiązanie problemu importu zboża z Ukrainy do UE, które jest w zasięgu ręki, wpłynie przede wszystkim na spadek notowań pszenicy. Deszcz na suchych preriach USA również przyczynia się do spadku cen. W Indiach szkody spowodowane upałami na początku kwietnia są ograniczone, tak przynajmniej sugeruje tempo gromadzenia zapasów interwencyjnych.
Kontrakt na pszenicę z dostawą do maja na giełdzie Matif zamknął się w ubiegły piątek ceną 238,50 euro za tonę. Dziś giełda paryska jest zamknięta z powodu Święta Pracy. Na giełdzie ceny pszenicy, kukurydzy i soi lekko wzrosły przed weekendem po stratach poniesionych na początku tygodnia. Obecnie ożywienie to trwa już tylko w ograniczonym zakresie. W chwili pisania tego tekstu soja zyskała kilka centów, podczas gdy kukurydza i pszenica są na minusie.
Eksport zboża z regionu Morza Czarnego pozostaje bardzo wrażliwą kwestią na rynku zbożowym. UE ogłosiła w piątek, że bezcłowy import ukraińskiego zboża zostanie przedłużony o kolejny rok, ale z pewnymi wyjątkami dotyczącymi najwrażliwszych produktów rolnych. Na mięso, nabiał, cukier i niektóre zboża mogą zostać nałożone kwoty i cła importowe. Unia Europejska odpowiada zatem na obawy pięciu wschodnich państw członkowskich pakietem wsparcia. Ukraina nie jest zadowolona z ograniczeń eksportowych. „Istnieją wystarczające podstawy prawne do natychmiastowego wznowienia eksportu ukraińskich produktów rolnych do Polski, Rumunii, Węgier, Słowacji i Bułgarii, a także do kontynuacji niezakłóconego eksportu do innych państw członkowskich UE” – napisało ukraińskie MSZ w odpowiedzi agencji Reuters. Obawy Ukrainy dotyczące eksportu lądowego można częściowo wyjaśnić faktem, że Rosja najwyraźniej nie planuje przedłużenia umowy dotyczącej Morza Czarnego poza 18 maja. Wyeliminowałoby to zdecydowanie najważniejszy szlak eksportowy dla Ukrainy.
W USA deszcz, który spadł w ten weekend w niektórych częściach wschodniego Kansas, Teksasu i Oklahomy, wywołał spadkową dynamikę na giełdzie. Nie spowoduje to, że pszenica ozima nagle stanie się bujną uprawą w stanach dotkniętych suszą, ale każda kropla, która spada teraz w okresie kłoszenia i/lub napełniania ziarna, jest sukcesem. Pogoda nie sprzyjała uprawom kukurydzy w pasie kukurydzianym. Według najnowszych doniesień lokalnych mediów, zasiewy przekroczyły wieloletnią średnią, jednak w ten weekend szkody mogły zostać wyrządzone przez nocne przymrozki.
Wielkie plany
W sezonie 2022/23 w Argentynie susza odbiła się szerokim echem, a plony m.in. kukurydzy i soi gwałtownie spadły. Nie tylko stwarza to problemy dotkniętym tym problemem rolnikom, ale również tworzy dziurę w budżecie rządu kraju, który i tak pogrążony jest w kryzysie gospodarczym. Aby zwiększyć odporność sektora rolniczego na suszę, rząd Argentyny udzielił pożyczek w wysokości 394 milionów dolarów na projekty irygacyjne. Jest to część pakietu o łącznej wartości 2,07 miliarda dolarów, który rząd chce zainwestować w celu niemal podwojenia powierzchni, którą można nawadniać. Według ministerstwa w Argentynie można obecnie nawadniać 2,1 miliona hektarów. Trzeba go powiększyć o 1,9 miliona hektarów dzięki gigantycznemu pakietowi wsparcia.
W Indiach szkody wyrządzone przez ulewne deszcze i gradobicia, po których nastąpiła fala upałów pod koniec maja i na początku kwietnia, nie są aż tak poważne, przynajmniej biorąc pod uwagę tempo, w jakim gromadzone są zapasy interwencyjne pszenicy. Jak podało Reuters anonimowe źródło, rząd kupił już 26 mln ton pszenicy do 19,5 kwietnia. Oznacza to, że w ramach interwencji objęto teraz większą ilością pszenicy niż w całym poprzednim sezonie, gdy państwo zakupiło 18,8 mln ton. Jak powiedział jeden z handlowców, w tym sezonie rząd będzie mógł kupić łącznie 30 milionów ton pszenicy. To wystarczy na pokrycie krajowych programów żywnościowych dla najuboższej części społeczeństwa, jednak zakaz eksportu prawdopodobnie pozostanie w mocy, twierdzą źródła. Zakaz eksportu został wprowadzony w maju 2022 r. po gwałtownym wzroście cen pszenicy na rynku krajowym i światowym. Warto poczynić małą uwagę na marginesie programu skupu zboża przez państwo: jakość oferowanego rządowi zboża nie jest wysoka. Dobra pszenica trafia do komercyjnych handlarzy, a reszta do rządu.