Shutterstock

Analiza Ziarna i surowce

Ponownie podwyższono premię wojenną za pszenicę

4 maja 2023 - Jurphaas Lugtenburg

Rynek zbóż pozostaje bardzo niestabilny. Po prawie tygodniach spadków ceny pszenicy odbiły, zwłaszcza na giełdzie CBoT. Domniemany atak dronów na Kreml wywołał niepokój na rynku. Można dyskutować, czy nastąpi rzeczywista poprawa sytuacji na rynku, czy też będzie to jedynie chwilowy wzrost premii wojennej. W każdym razie eksport zboża z Ukrainy pozostaje głównym źródłem niepewności, które tylko się pogłębia z powodu problemów z mocami produkcyjnymi i Rumunii.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Rynek zboża wykazał ostrożne odbicie podczas ostatniej sesji handlowej. Kontrakt na pszenicę z dostawą do maja na giełdzie Matif zyskał 2,25 euro i zamknął się na poziomie 235 euro za tonę. W CBoT pszenica zrobiła większy krok naprzód. Kontrakt majowy zamknął się wzrostem o 5,2% do 6.26¼ dolara za buszel. Na giełdzie amerykańskiej wzrosły również ceny kukurydzy i soi. Kukurydza zamknęła się na poziomie 6.45¼ dolara za buszel, co oznacza wzrost o 1,1%. Soja wzrosła o 0,6% do 14.48 dolarów za buszel.

Rosnące napięcie między Rosją a Ukrainą po raz kolejny znalazło się w centrum uwagi graczy na rynku zbożowym. Według Rosji, Ukraina wczoraj przeprowadziła atak dronów na Kreml w celu zabicia Putina. W Internecie krążą nagrania z drona przelatującego nad Kremlem. Ukraina zaprzecza jakiemukolwiek udziałowi w ataku. Nie znamy szczegółów, ale zdaniem wielu ekspertów mało prawdopodobne jest, aby za atakiem stała Ukraina, choć nie można tego wykluczyć. Wiemy, że incydent ten nie ułatwi negocjacji w sprawie przedłużenia umowy zbożowej. Spotkanie w tej sprawie zaplanowano na jutro w Stambule, choć rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie precyzuje, czy weźmie w nim udział również delegacja Kremla.

granica
Tymczasem eksport zboża z Ukrainy staje się niepewny. Umowa zbożowa jest zagrożona, a w UE rośnie opór wobec importu stosunkowo taniego zboża z Ukrainy. Sytuację pogarszają doniesienia, że ​​w nadchodzącym sezonie Rumunia może mieć mniej możliwości tranzytu zboża z Ukrainy. Taką informację podała agencja Reuters, opierając się na oświadczeniach firmy Comvex, operatora dużego terminalu zbożowego w rumuńskim porcie Konstanca. Od czasu rosyjskiej inwazji w lutym ubiegłego roku około jedna trzecia ukraińskiego eksportu zboża przechodziła przez Konstancę: w 8,6 r. przeładowano 2022 mln ton, a w pierwszym kwartale 3,3 r. – 2023 mln ton. Fakt, że tak duża ilość zboża mogła zostać wyeksportowana przez Rumunię, był częściowo spowodowany bardzo słabymi zbiorami zboża w kraju spowodowanymi suszą. „Nadchodzące zbiory w Rumunii zapowiadają się na znacznie większe, a to oznacza, że ​​może być mniej miejsca na ukraińskie zboże” – powiedział agencji Reuters Viorel Panait, menedżer w Comvex. „Operatorzy terminali nie będą chcieli stawiać w niekorzystnej sytuacji swoich tradycyjnych klientów”. Konstanca jest dla armatorów w ramach umowy zbożowej atrakcyjniejszym portem niż ukraińskie porty nad Morzem Czarnym, ponieważ unika się tu inspekcji i długiego czasu oczekiwania.

Boisko jest otwarte
Opinie analityków na temat kierunku, w jakim będzie rozwijał się rynek zboża w nadchodzących tygodniach i miesiącach, są podzielone. W analiza techniczna sygnały są na czerwono. Dalszy spadek nie wydaje się nieprawdopodobny, a poziom wsparcia na Matifie wynosi 206 €. Analizy fundamentalne są mniej jednoznaczne. Na półkuli północnej pszenica radzi sobie na ogół dobrze, w Brazylii zbiory soi są bardzo dobre, kukurydza także wygląda obiecująco, a w USA siew kukurydzy i soi przebiega zgodnie z planem. Zdaniem wielu analityków wystarczająca podaż mogłaby uspokoić rynek. Podkreślają również, że sytuacja, w której ceny zboża osiągają szczyt przez dwa kolejne sezony, jest wyjątkowa. Inni analitycy nie są tego tak pewni. Rosja i Ukraina są ważnymi eksporterami na rynku światowym, a oczekiwania dotyczące plonów w tych krajach są znacznie mniej różowe niż w ubiegłym sezonie. Częściowo z powodu wojny, a częściowo z powodu ograniczeń eksportowych i handlowych, z którymi oba kraje muszą sobie poradzić. Grupa ta zauważa również, że prognozy dobrych zbiorów dla półkuli północnej z pewnością jeszcze się nie spełniły. Amerykański pas pszenicy jest suchy, a w ostatnich sezonach Europa również zmagała się z problemami suszy, które nie zostały jeszcze całkowicie rozwiązane. Weźmy na przykład Półwysep Iberyjski oraz część południowej Francji i północnych Włoch. I owszem, podwójny szczyt cen pszenicy nie zdarza się często, ale nie jest też tak, że nigdy się nie zdarza, pomyślmy na przykład o latach 2011 i 2012.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się