Gracze na rynku zbożowym musieli w miniony weekend uważnie przeanalizować raport Wasde. Raport ma wyraźny wpływ zwłaszcza na rynek pszenicy. Krążą różne opowieści na temat przedłużenia umowy zbożowej. Rosyjska agencja prasowa TASS podała, że umowa jest niemal sfinalizowana, natomiast Ukraina poważnie rozważa możliwość zaniechania dalszych działań po 18 maja.
Na giełdzie Matif kontrakt na pszenicę wrześniową wzrósł o prawie 2% do 239 euro za tonę w momencie pisania tego tekstu przed zamknięciem giełdy. Na giełdzie CBoT dynamika wzrostowa wzrosła o kolejny stopień, a cena pszenicy wzrosła o 3,7% w porównaniu z okresem poprzedzającym weekend. Kukurydza i soja również są na plusie, choć nastrój w tym przypadku jest nieco bardziej stonowany niż w przypadku pszenicy. Soja zyskała ponad 1%, a kukurydza 1,75%.
Całkowitą światową produkcję pszenicy w sezonie 2023/24 USDA w raporcie Wasde szacuje na 789,8 mln ton. Większych zbiorów można się spodziewać m.in. w Argentynie, Kanadzie, UE i Indiach. Rekompensuje to w nadmiarze spodziewane niższe plony na Ukrainie, w Rosji, Australii i Kazachstanie. W USA również nie spodziewamy się najwyższych plonów. USDA spodziewa się, że choć obszar uprawy pszenicy jest stosunkowo duży, nie uda się go w całości zebrać. W szczególności w Teksasie, Kansas i Oklahomie spodziewane są utrzymujące się w kraju ilości pszenicy przekraczające średnią.
Szacuje się, że światowe spożycie pszenicy wynosi 791,7 mln ton. To o 3 miliony ton mniej w porównaniu z rokiem ubiegłym. Mniejsze jest zapotrzebowanie na pszenicę przeznaczoną na paszę i inne zastosowania, częściowo z powodu istnienia alternatyw. Zapas pszenicy na koniec roku wyniósłby zatem 264,3 mln ton. To o 1,9 mln ton mniej niż w poprzednim sezonie i najniższy stan zapasów końcowych od sezonu 2014/15. Ponad połowa tych dostaw przypada na Chiny.
Kukurydza wygląda obiecująco
W USA zapowiada się bardzo udany sezon kukurydziany. W porównaniu z poprzednim sezonem obszar ten został powiększony, a sezon wegetacyjny jest jak dotąd bardzo udany. USDA spodziewa się więc, że zbiory będą o 10% większe niż w ubiegłym sezonie. Wasde spodziewa się również bardzo dobrych zbiorów kukurydzy na całym świecie, które w sezonie 2023/24 zostaną uznane za rekordowe. Światowe spożycie kukurydzy wzrasta o 4%. Światowe zapasy wzrosły o 15,5 miliona ton do 312,9 miliona ton. Duża część tego wzrostu zapasów przypada na Stany Zjednoczone.
Raport Wasde'a jest również optymistyczny w swoich prognozach dotyczących roślin oleistych. Globalna produkcja wzrosła o 43,8 miliona ton do 671,2 miliona ton. Wzrost ten spowodowany jest głównie dużymi zbiorami soi w Ameryce Północnej i Południowej oraz dużymi zbiorami rzepaku w Kanadzie i UE. Według USDA rośnie również przetwórstwo nasion oleistych. Jednakże wzrost o 20,7 mln ton do 542,5 mln ton oznacza, że wzrost w przetwórstwie jest słabszy niż w produkcji.
Umowa zbożowa nie jest pieczątką
Oprócz prognoz dotyczących plonów, dostępność zboża z regionu Morza Czarnego pozostaje ważnym czynnikiem wpływającym na rynek zbożowy. Obecna umowa zbożowa między Rosją, Ukrainą, Turcją i ONZ wygasa 18 maja. Negocjacje w sprawie jej przedłużenia przebiegają bardzo powoli. W zeszłym tygodniu strony konfliktu były w Stambule, lecz nie udało im się dojść do porozumienia. Dziś (w poniedziałek 15 maja) ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że otrzymuje sprzeczne sygnały dotyczące przedłużenia umowy zbożowej. „Sytuacja (po negocjacjach w Turcji) w zasadzie się nie zmieniła i otrzymujemy sprzeczne informacje na temat przedłużenia umowy zbożowej i możliwości jej przedłużenia” – powiedziała Olga Trofimcewa z ministerstwa na briefingu.
Według ukraińskiego MSZ nowe rozmowy na temat umowy zbożowej nie są w tym tygodniu przedmiotem obrad. Według ministerstwa nie można wykluczyć, że umowa zbożowa nie zostanie przedłużona po czwartku. „Taki koniec, czyli wycofanie się Rosji z inicjatywy, jest możliwy, ale dla wszystkich - przede wszystkim dla Rosji - oznacza eskalację sytuacji i utrudnia przyszłe negocjacje.
Siew zamieszania
Największym argumentem Kremla przeciwko obecnej umowie zbożowej jest przekonanie, że mimo iż zboże i nawozy nie podlegają sankcjom Zachodu, Rosja nie ma swobodnego dostępu do rynku światowego. Oprócz dostępu do trzech ukraińskich portów nad Morzem Czarnym, umowa obejmuje także to. Rosyjska agencja prasowa TASS podała w piątek (12 maja), powołując się na „dobrze poinformowane źródło”, że porozumienie jest w zasięgu ręki. Według tego źródła Kreml chciałby ponownie wyrazić zgodę na sześćdziesięciodniowe przedłużenie. TASS, nawiasem mówiąc, jest jedyną agencją informacyjną, która mówi o rychłym zawarciu porozumienia.
Pomimo wszystkich dyskusji i niepewności związanych z umową zbożową, ukraiński eksport zboża w maju nie okazał się całkowicie rozczarowujący. Od 1 do 15 maja z Ukrainy wyeksportowano 1,712 mln ton zboża. Dla porównania, w kwietniu Ukraina wyeksportowała 3,619 mln ton.