Na razie sytuacja na rynku zbożowym wydaje się być nieco spokojniejsza. Dla odmiany wiadomości o eksporcie zboża z regionu Morza Czarnego nie docierają z Rosji, lecz z Unii Europejskiej. Ponadto prognozy pogody i prognozy dotyczące plonów nadal wpływają na nastroje na rynku. Kontrakt na pszenicę wrześniową na giełdzie Matif odnotował wczoraj najmniejszą zmianę ceny, zamykając się ze stratą o 0,25 euro na poziomie 222,25 euro za tonę. Dla odmiany nie był to dzień większych zmian w CBoT. Kontrakt lipcowy spadł o 0,3% do 6.04¼ dolara za buszel. Ceny soi pozostały praktycznie na tym samym poziomie, spadając o ½ centa do 13.24 dolara za buszel. Kukurydza odnotowała niewielki wzrost, zamykając się z 0,6% wzrostem do 5.90¾ dolara za buszel.
Rada Europy podjęła wczoraj decyzję, że Unia Europejska przedłuży o rok, do czerwca 2024 r., bezcłowy import zbóż i innych produktów rolnych oraz inne ograniczenia dotyczące tego importu. Swobodny dostęp do produktów z Ukrainy budzi opór rolników w kilku wschodnich państwach członkowskich. Wojna z Rosją utrudnia Ukrainie eksport przez Morze Czarne. Część eksportu została więc przeniesiona do UE, skąd produkty trafiają z europejskich portów morskich do innych części świata. Jednak znaczna część zboża i innych produktów pozostaje u europejskich sąsiadów Ukrainy, co uniemożliwia lokalnym rolnikom sprzedaż własnych produktów. W związku z tym kilka Państw członkowskich nałożyło własne ograniczenia importowe. Aby uwzględnić te kraje (w tym Polskę i Węgry), UE stworzyła pakiet wsparcia dla rolników z Europy Wschodniej. Warunkiem jest zniesienie jednostronnych ograniczeń handlowych. Węgry podobno jeszcze nie zastosowały się do tego nakazu. Trwałe rozwiązanie Prezydent Ukrainy Zełenski podziękował UE w przesłaniu wideo za przedłużenie obowiązującej umowy, ale wezwał do podjęcia działań na rzecz trwałego rozwiązania kwestii ukraińskiego eksportu do Europy. „W miarę jak zbliżamy się do członkostwa w UE, musimy przekształcić tę tymczasową liberalizację w stałą, bez wyjątków i ograniczeń” – powiedział Zełenski w przesłaniu wideo. Wiele ograniczeń handlowych zniesiono już na długo przed inwazją Rosji, na mocy umowy o wolnym handlu, która weszła w życie w 2016 r. Jednak w przypadku owoców i warzyw nadal obowiązywały ceny minimalne, a w przypadku produktów wrażliwych, takich jak mięso, nabiał, cukier i niektóre zboża, wprowadzono kwoty. Rosja tymczasem rozpoczęła nową kampanię, grożąc wycofaniem się z umowy zbożowej po 17 lipca. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jasno dało do zrozumienia we wczorajszym oświadczeniu, że systemowe problemy z rosyjskim eksportem zboża i nawozów nie zostały rozwiązane i umowa zbożowa nie może zostać przedłużona. Należą do nich m.in. dostęp rosyjskiego Rosselkhozbanku do systemu SWIFT i blokada rurociągu z amoniakiem na Krym. Są to te same zastrzeżenia, jakie Rosja wysunęła na początku tego miesiąca w sprawie przedłużenia umowy. W ostatniej chwili Kreml w końcu wyraził zgodę. Rekordy w Azji Dane dotyczące eksportu zboża ze Stanów Zjednoczonych nie przyniosły większych niespodzianek. Eksport kukurydzy i pszenicy jest w dużej mierze zgodny z oczekiwaniami rynku, a soja jest eksportowana za granicę nawet w nieco większym stopniu. Prognozy plonów z różnych krajów w pewnym stopniu wpływają na nastrój na rynku zbóż. W Europie pszenica radzi sobie generalnie dobrze, natomiast w regionie pszenicy w USA sytuacja nie wygląda już tak różowo. Chiny poinformowały, że spodziewają się rekordowych zbiorów pszenicy, a Indie oświadczyły, że są na dobrej drodze do osiągnięcia prognozowanych wcześniej zbiorów wynoszących 112 milionów ton. Giełda zbożowa w Buenos Aires nie dokonała w tym tygodniu większych zmian w swoich prognozach plonów. W przypadku kukurydzy giełda spodziewa się zbiorów na poziomie 36 milionów ton, a w przypadku soi 21 milionów ton. Mimo niskich plonów zbiory soi w Argentynie przebiegają powoli. Wyeksploatowano 78% powierzchni, podczas gdy wieloletnia średnia dla tego okresu wynosiła 92%.
Kontrakt na pszenicę wrześniową na giełdzie Matif odnotował wczoraj najmniejszą zmianę ceny, zamykając się ze stratą o 0,25 euro na poziomie 222,25 euro za tonę. Dla odmiany nie był to dzień większych zmian w CBoT. Kontrakt lipcowy spadł o 0,3% do 6.04¼ dolara za buszel. Ceny soi pozostały praktycznie na tym samym poziomie, spadając o ½ centa do 13.24 dolara za buszel. Kukurydza odnotowała niewielki wzrost, zamykając się z 0,6% wzrostem do 5.90¾ dolara za buszel.
Rada Europy podjęła wczoraj decyzję, że Unia Europejska przedłuży o rok, do czerwca 2024 r., bezcłowy import zbóż i innych produktów rolnych oraz inne ograniczenia dotyczące tego importu. Swobodny dostęp do produktów z Ukrainy budzi opór rolników w kilku wschodnich państwach członkowskich. Wojna z Rosją utrudnia Ukrainie eksport przez Morze Czarne. Część eksportu została więc przeniesiona do UE, skąd produkty trafiają z europejskich portów morskich do innych części świata. Jednak znaczna część zboża i innych produktów pozostaje u europejskich sąsiadów Ukrainy, co uniemożliwia lokalnym rolnikom sprzedaż własnych produktów. W związku z tym kilka Państw członkowskich nałożyło własne ograniczenia importowe. Aby uwzględnić te kraje (w tym Polskę i Węgry), UE stworzyła pakiet wsparcia dla rolników z Europy Wschodniej. Warunkiem jest zniesienie jednostronnych ograniczeń handlowych. Węgry podobno jeszcze nie zastosowały się do tego nakazu.
Rozwiązanie trwałe
W przesłaniu wideo prezydent Ukrainy Zełenski podziękował UE za przedłużenie obowiązującej umowy, ale wezwał do podjęcia działań na rzecz trwałego rozwiązania kwestii ukraińskiego eksportu do Europy. „W miarę jak zbliżamy się do członkostwa w UE, musimy przekształcić tę tymczasową liberalizację w stałą, bez wyjątków i ograniczeń” – powiedział Zełenski w przesłaniu wideo. Wiele ograniczeń handlowych zostało zniesionych na długo przed rosyjską inwazją w ramach umowy o wolnym handlu, która weszła w życie w 2016 r. Jednak ceny minimalne były nadal stosowane w przypadku owoców i warzyw, a kwoty były stosowane w przypadku produktów wrażliwych, takich jak mięso, nabiał, cukier i niektóre zboża.
Tymczasem Rosja rozpoczęła nową kampanię grożącą wycofaniem się z umowy zbożowej po 17 lipca. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jasno stwierdziło wczoraj w oświadczeniu, że systemowe problemy z rosyjskim eksportem zboża i nawozów nie są rozwiązywane i umowa zbożowa nie może zostać przedłużona. Należą do nich m.in. dostęp rosyjskiego Rosselkhozbanku do systemu SWIFT i blokada rurociągu z amoniakiem na Krym. Są to te same zastrzeżenia, jakie Rosja wysunęła na początku tego miesiąca w sprawie przedłużenia umowy. W ostatniej chwili Kreml w końcu wyraził zgodę.
Rekordy w Azji
Dane dotyczące eksportu zboża ze Stanów Zjednoczonych nie przyniosły większych niespodzianek. Eksport kukurydzy i pszenicy jest w dużej mierze zgodny z oczekiwaniami rynku, a soja jest eksportowana za granicę nawet w nieco większym stopniu. Prognozy plonów z różnych krajów w pewnym stopniu wpływają na nastrój na rynku zbóż. W Europie pszenica radzi sobie generalnie dobrze, natomiast w regionie pszenicy w USA sytuacja nie wygląda już tak różowo. Chiny poinformowały, że spodziewają się rekordowych zbiorów pszenicy, a Indie oświadczyły, że są na dobrej drodze do osiągnięcia prognozowanych wcześniej zbiorów wynoszących 112 milionów ton. Giełda zbożowa w Buenos Aires nie dokonała w tym tygodniu większych zmian w swoich prognozach plonów. W przypadku kukurydzy giełda spodziewa się zbiorów na poziomie 36 milionów ton, a w przypadku soi 21 milionów ton. Mimo niskich plonów zbiory soi w Argentynie przebiegają powoli. Wyeksploatowano 78% powierzchni, podczas gdy wieloletnia średnia dla tego okresu wynosiła 92%.