Rynek zboża zachowuje się jak prawdziwy rynek pogodowy. Susza w USA i deszcze w Chinach również nie pozostają bez wpływu. Według różnych ekspertów premia pogodowa jest nadal ostrożnie zwiększana. Należy jednak pamiętać, że pewne interesy (polityczne) nie omijają rynku zbożowego. Szczególnie interesujący jest rozwój relacji między Chinami i Rosją.
Kontrakt na pszenicę wrześniową na giełdzie Matif wzrósł wczoraj o 2,50 euro, zamykając się na poziomie 220,75 euro za tonę. Na giełdzie CBoT pszenica zanotowała jeszcze większą zwyżkę, zamykając dzień z 2,8% wzrostem do 6.10¾ dolara za buszel. Soja również wzrosła na giełdzie w Chicago, zyskując 2,3% do 13.29½ dolara za buszel. Kontrakt na kukurydzę w lipcu stracił na wartości, zamykając się ze spadkiem o 5.92% do 0,3½ dolara za buszel. Nawiasem mówiąc, kontrakt na kukurydzę we wrześniu zamknął się wyżej o 1,6%, do 5.24¼ dolara za buszel. Mimo że ceny zbliżają się do siebie, różnica między dwoma kontraktami na kukurydzę pozostaje stosunkowo duża.
Pogoda jest i pozostaje jednym z najważniejszych czynników wpływających na rynek zboża. W USA susza jest na porządku dziennym. Po braku opadów na południowych preriach, gdzie uprawia się większość pszenicy, przyszła kolej na Środkowy Zachód, gdzie uprawia się najwięcej kukurydzy i soi. Problem suszy nie jest jeszcze tak poważny jak na przykład w Kansas, ale na mapie suszy zaznaczany jest coraz większy obszar.
Jakość chińskiej pszenicy ulega pogorszeniu
W Chinach problemem nie jest susza, ale deszcze w okresie zbiorów pszenicy sieją spustoszenie wśród rolników. W prowincji Henan, gdzie uprawia się najwięcej pszenicy, ponadprzeciętne opady deszczu odbiły się negatywnie na polach pszenicy. W prowincji położonej na południe od Żółtej Rzeki trwają żniwa, a rolnicy spodziewają się obfitych plonów. Który wpada do wody wraz z deszczem. Różne źródła przedstawiają zdjęcia pszenicy, na której wyrosły już duże pędy lub której kłosy są całkowicie czarne od rdzy. W Chinach nie ma okresu suszy, który pozwoliłby dotkniętym kryzysem rolnikom na kontynuowanie młócenia, ponieważ na sobotę prognozowane są już umiarkowane i silne opady deszczu. Henan nie jest jedyną prowincją z problemami. Deszcz spadł w niemal wszystkich prowincjach pszenicy w środkowych i południowych Chinach tuż przed lub w trakcie zbiorów.
Według USDA Chiny są znaczącym graczem na światowym rynku pszenicy, zarówno pod względem uprawy, jak i importu. Do ich zasobów należy około połowy światowych dostaw pszenicy. Analitycy krytycznie oceniają dane z Chin dotyczące importu i produkcji. Nieufność tę może dodatkowo podsycać fakt, że międzynarodowy oddział nadawcy publicznego również poświęcił wiele uwagi problemom w Henanie.
W Europie umowa zbożowa dotycząca regionu Morza Czarnego również odgrywa znaczącą rolę na rynku zbożowym. Nie ma żadnych naprawdę szokujących wydarzeń. Po tym, jak ONZ podjęła na początku tego tygodnia kolejną próbę załagodzenia sytuacji z Rosją w związku ze sprzeciwem Kremla wobec przedłużenia umowy, Ukraina ponownie oskarża Rosję o nieprzestrzeganie obowiązującej umowy. Według Ukrainy Rosja opóźnia inspekcje statków. W ostatnich dwóch dniach maja obsłużono podobno tylko dwa statki. Według władz Ukrainy, na tureckich wodach terytorialnych ma się znajdować łącznie 50 statków oczekujących na inspekcję, niektóre z nich czekają tam już ponad trzy miesiące.
Być może Chiny, a zwłaszcza Rosja, mogłyby ponownie włączyć się do eksportu z regionu Morza Czarnego. Rosja w maju wyeksportowała rekordowe ilości ropy naftowej do Chin (i Indii). Możliwe, że Chiny również są zainteresowane zbożem z Rosji, i to z kilku powodów. W ostatnich tygodniach stało się oczywiste, że Chiny często podejmują trudne do prześledzenia ruchy na rynku zbóż, o czym świadczy fakt, że rekordowe zamówienia na kukurydzę w USA zostały szybko anulowane.