Już dawno się do tego przyzwyczailiśmy, ale wciąż jest to możliwe – dzień bez większych anomalii na rynku zbożowym. Z jednej strony mamy prognozy pogody, które wywierają presję na ceny, a z drugiej strony uczestnicy rynku są zaniepokojeni danymi dotyczącymi powierzchni upraw, które zostaną opublikowane później dziś przez USDA. IGC opublikowała także nowe dane dotyczące rentowności obligacji, ale nie wywołało to większego poruszenia na rynku.
Kontrakt na pszenicę wrześniową na giełdzie Matif odnotował wczoraj pierwsze lekkie odbicie po gwałtownym spadku o 2 euro na początku tego tygodnia i zamknął się na poziomie 233,25 euro za tonę. Na giełdzie CBoT cena pszenicy zamknęła się spadkiem o 0,4% do 6.53 dolara za buszel. Kukurydza również zaliczyła spadek na giełdzie w Chicago, spadając o 1,5% do 5.81 dolara za buszel. W przeciwieństwie do pszenicy i kukurydzy, soja zamknęła ostatnią sesję na plusie. Kontrakt lipcowy wzrósł o 2,2% do 14.83 dolara za buszel.
Ani tu, ani tam, tak w skrócie można podsumować ostatnią sesję na rynku zbożowym. W USA uczestnicy rynku zajmują pozycje przed opublikowaniem przez USDA danych dotyczących powierzchni upraw i zapasów, które mają się pojawić w późniejszych godzinach dnia (piątek, 30 czerwca). Wielu analityków i ekspertów przedstawiło swoje oczekiwania dotyczące tego regionu. Podsumowując, nie należy spodziewać się żadnych większych korekt ze strony USDA w porównaniu z danymi z marca dotyczącymi powierzchni upraw.
Dostosowanie oczekiwań dotyczących zbiorów
Nowa prognoza zbiorów Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC) również nie wywołała poruszenia na rynku. W przypadku pszenicy ICG zakłada całkowite zbiory na poziomie 786 milionów ton. Jest to o 3 miliony ton więcej niż szacowano w poprzednim szacunku sprzed półtora miesiąca, ale nadal znacznie mniej niż 803 miliony ton pozyskanych w sezonie 2022/23. W przypadku kukurydzy prognozę zbiorów obniżono z 1.217 mln ton w maju do 1.211 mln ton w prognozie opublikowanej wczoraj. IGC dokonała niewielkiej korekty danych dotyczących produkcji soi, obniżając szacunek o 1 milion ton do całkowitych zbiorów wynoszących 402 miliony ton.
Susza, zwłaszcza w Ameryce, jest jedną z głównych przyczyn korekty oczekiwań dotyczących zbiorów. W Argentynie ucierpiała na tym szczególnie soja, a w USA i Kanadzie plony wszystkich zbóż były w rezultacie niższe. Brazylia wyróżnia się z drugiej strony, ponieważ według IGC zapewnia tam wystarczającą wilgotność, co pozwala na uzyskanie najwyższych plonów kukurydzy.
Zmiany suszy
W najbliższych dniach w USA i wschodniej Kanadzie prognozowane są opady deszczu. Jeśli opady będą faktycznie wystarczające, kukurydza i soja mogą na tym bardzo skorzystać. Jednakże nie jest to jeszcze wystarczające, aby natychmiast rozwiązać problem suszy, co wykazano w opublikowanym wczoraj monitorze suszy. Problem się zmienia. Na południowych preriach czerwone obszary stały się mniejsze, natomiast im bliżej Środkowego Zachodu, tym mapa staje się coraz ciemniejsza.
W tej chwili z Europy niewiele się słyszy o prognozach plonów i pierwszych wynikach zbiorów. Ukraina przedstawiła w tym tygodniu całą serię sprzecznych oczekiwań dotyczących plonów, ale z Francji napłynęło niewiele oficjalnych danych, np. dotyczących jęczmienia ozimego, którego znaczną część już zebrano. Osoby mające dostęp do informacji poufnych nie odważają się na składanie stanowczych oświadczeń, ale między wierszami wyraźnie wskazują, że stopy zwrotu są przeciętne lub powyżej przeciętnej. Dotyczy to również holenderskiego jęczmienia ozimego. Jęczmień ozimy jest ogólnie wiarygodnym wskaźnikiem plonu pszenicy.