Choć w Holandii panuje burzliwa pogoda, na rynku zbożowym panuje spokój. Ameryka wciąż nie otrząsnęła się po dniu wolnym, a w Europie analitycy interesują się głównie planami Kremla. Ukraina nie czekała i już na początku nowego sezonu eksportowała znacznie więcej niż rok wcześniej. W dłuższej perspektywie pogoda może stać się największym motorem napędowym rynku zboża. Różne instytuty meteorologiczne nie są jeszcze w pełni zgodne co do tego, czy mamy do czynienia z El Niño. To zjawisko pogodowe ma negatywny wpływ zwłaszcza na potencjalne plony w Australii i Brazylii.
Kontrakt na pszenicę wrześniową na giełdzie Matif wykazał wczoraj niewielką zwyżkę, zamykając się o 1,75 euro wyżej, na poziomie 228 euro za tonę. Wczoraj wstrzymano handel na giełdzie CBoT z okazji Dnia Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Częściowo z tego powodu był to raczej mało ekscytujący dzień w handlu zbożem.
To, czy przedłużyć umowę dotyczącą dostaw zboża do państw regionu Morza Czarnego, jest prawdopodobnie najczęściej dyskutowanym tematem. UE chce wyjść naprzeciw Kremlowi, przyznając rosyjskiemu Rosselkhozbankowi ograniczony dostęp do międzynarodowego systemu płatności SWIFT. Gest ten nie spotkał się z entuzjazmem ze strony Rosji. Według wielu ekspertów Rosja odgrywa tę samą rolę, którą ostatnio coraz częściej obserwowaliśmy w kontekście przedłużenia umowy zbożowej. Stawianie sobie wysokich wymagań, a potem podpisywanie umów w ostatniej chwili. Nie ma jednak pewności, że tym razem Rosja ponownie wyrazi zgodę. Jak podają różne źródła, zarówno Rosja, jak i Ukraina przygotowują się na scenariusz, w którym po 17 lipca nie będzie żadnego porozumienia w sprawie zboża.
Ukraiński eksport zboża w pierwszych tygodniach sezonu 2023/24 przebiega znacznie sprawniej niż w sezonie 2022/23. Według ukraińskiego Urzędu Statystycznego, do 5 lipca w tym sezonie wyeksportowano 276.000 tys. ton zboża, w porównaniu do 163.000 tys. ton w sezonie poprzednim. Eksport pszenicy wynosi obecnie 65.000 24.000 ton, w porównaniu do 20.000 191.000 ton rok wcześniej. Ukraina wyeksportowała 128.000 tys. ton jęczmienia, czyli dwa razy więcej niż w roku ubiegłym. Jednakże największym produktem eksportowym jest kukurydza. Z tej ilości Ukraina wyeksportowała XNUMX XNUMX ton, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku liczba ta wynosiła XNUMX XNUMX ton.
El Niño czy nie?
Australijskie Biuro Meteorologiczne poinformowało dziś, że warunki wystąpienia zjawiska El Niño nie zostały jeszcze spełnione. Agencja szacuje, że prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska El Niño w tym roku wynosi 70%. To sprawia, że Australia jest ostrożniejsza niż Światowa Organizacja Meteorologiczna ONZ. Wczoraj ogłoszono, że po raz pierwszy od siedmiu lat mamy do czynienia ze zjawiskiem El Niño. Zjawisko to ma największy wpływ na pogodę na półkuli południowej. W Australii i Brazylii El Niño oznacza okres bardziej suchy niż zwykle, natomiast w Argentynie występują większe opady deszczu. Australia i Brazylia cieszyły się w ciągu ostatnich trzech lat dużymi zbiorami dzięki sprzyjającemu zjawisku La Niña, występującemu w tych regionach. Stosunkowo wysokie plony w Brazylii i Australii przyniosły pewną ulgę napiętej sytuacji na rynku zbóż, zwłaszcza w ostatnim półtora roku.
Zjawisko El Niño nie jest koniecznie zjawiskiem negatywnym. W ubiegłym sezonie w Argentynie odnotowano rekordową suszę, a zmiana warunków atmosferycznych sprawia, że prawdopodobieństwo większych opadów jest większe. Zjawisko El Niño ma również pewien wpływ na półkulę północną. W przypadku Meksyku i południowych stanów USA oznacza to zazwyczaj opady powyżej średniej. Są to również obszary, w których susza w ciągu ostatnich dwóch lat zebrała swoje żniwo.