Shutterstock

Analiza Ziarna i surowce

Na rynku zboża rywalizują interesy własne i solidarność

19 Lipiec 2023 - Jurphaas Lugtenburg

Sytuacja na rynku zboża nie staje się bardziej stabilna. Eksport zboża z Ukrainy nadal stanowi problem. ONZ i UE rozważają alternatywne trasy, teraz, gdy Morze Czarne zostało skutecznie zamknięte. Ale nawet w obrębie UE nie jest to przesądzone. Prognozy pogody po drugiej stronie Atlantyku również nie pomagają w uspokojeniu rynku. Wątpliwości rosną, zwłaszcza co do zbiorów kukurydzy.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Kontrakt na pszenicę wrześniową na giełdzie Matif zamknął się wczoraj ceną wyższą o 2,25 euro, na poziomie 234,50 euro za tonę. Na giełdzie CBoT dynamika wzrostowa była silniejsza niż w Paryżu. Cena pszenicy wzrosła o 2,6% do 6.70¾ dolara za buszel. Ceny kukurydzy wzrosły jeszcze bardziej, zamykając się z 5,9% wzrostem do 5.28¾ dolara za buszel. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku soi, której cena wzrosła o 0,5% do 14.92 dolarów za buszel.

Pogoda i rozwój sytuacji na Ukrainie są siłami napędowymi rynku zbożowego. Jak wiadomo, Rosja wycofała się z umowy zbożowej w poniedziałek. Pytanie, które się nasuwa jest następujące: co dalej? Różne źródła podają, że ONZ bada różne możliwości wprowadzenia na rynek światowy zboża z Ukrainy oraz zboża i nawozów z Rosji. Nie podano jednak szczegółów, jakie środki są brane pod uwagę.

Eksport zboża z Ukrainy przez UE jest rozwiązaniem najbardziej logicznym, choć nie ma możliwości pełnego przejęcia eksportu przez Morze Czarne. Jednak napływ zboża z Ukrainy spotyka się ze sprzeciwem ze strony Polski, Rumunii, Bułgarii, Węgier i Słowacji. Po jednostronnym nałożeniu ograniczeń handlowych kraje te wynegocjowały w Brukseli, że import pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika z Ukrainy będzie podlegał surowym zasadom do 15 września, aby zapobiec zakłóceniom rynku. Oznacza to w skrócie, że zboże z Ukrainy może być wwożone do tych krajów, ale musi zostać natychmiast reeksportowane i nie może się tam zalegać.

Ochrona rynku
Minister rolnictwa Węgier powiedział dziś agencji Reuters, że Grupa Pięciu naciska na przedłużenie obowiązywania środków poza 15 września. Ponadto, według ministra Węgier, rozważana jest opcja umożliwienia krajom indywidualnego składania wniosków do UE o dodanie innych produktów do zakazu.

Rosja dała ONZ trzy miesiące na osiągnięcie konkretnych rezultatów w zakresie wdrażania memorandum podpisanego rok temu równocześnie z umową zbożową nad Morzem Czarnym. Memorandum zawiera porozumienia dotyczące dostępu rosyjskiego zboża i nawozów do rynku światowego. Niewypełnienie tych porozumień przez społeczność międzynarodową było powodem, dla którego Kreml wycofał się z umowy zbożowej.

Widok rosyjski
Tymczasem Rosja drugi dzień z rzędu przeprowadziła ataki na Odessę, w której mieści się największy ukraiński port nad Morzem Czarnym. Według wielu ekspertów jest to bezpośredni atak na eksport zboża. I to nie pozostaje bez wpływu. Kilku ubezpieczycieli nie chce już ubezpieczać transportu zboża z Ukrainy przez Morze Czarne lub pobiera bardzo wysokie składki za ryzyko.

ONZ i UE podkreślają znaczenie umowy zbożowej dla utrzymania cen żywności pod kontrolą w najbiedniejszych krajach świata. A Kreml najwyraźniej ma na ten temat własne zdanie. Szacuje się, że Rosja ma na eksport około 46 milionów ton pszenicy. Mówi się, że Putin rozważa zniesienie ceł eksportowych na zboże w wybranych krajach. Wówczas na przykład Egipt lub Syria mogłyby kupować zboże po obniżonej cenie. Zdaniem Kremla jest to odpowiedź na zarzuty, że Rosja wykorzystuje żywność jako broń. A jak twierdził Kreml, na mocy umowy zbożowej zdecydowana większość ukraińskiego eksportu zboża nie trafiała do najbiedniejszych krajów, lecz głównie do UE i Chin.

Kran suszy
Prognozy pogody mają największy wpływ na oczekiwania dotyczące zbiorów w USA. Z powodu suszy szacuje się, że zbiory pszenicy w USA będą nieznacznie niższe od prognoz USDA i wyniosą 44,1 w porównaniu do 45,2 buszli z akra (odpowiednio 2,97 i 3,04 ton z hektara). Wraz z powrotem ciepłej i suchej pogody do centralnej i północnej części Stanów Zjednoczonych rosną obawy dotyczące pszenicy jarej, kukurydzy i soi. Po suchym czerwcu, deszcz w pierwszej połowie lipca miał pozytywny wpływ, szczególnie na uprawy kukurydzy. Jednak zasoby wilgoci w glebie są ograniczone, a biorąc pod uwagę, że w ciągu najbliższych tygodni lub dwóch prognozuje się niewielkie opady, kukurydza, która w tym momencie sezonu wegetacyjnego potrzebuje wilgoci, może ucierpieć szczególnie. Kilku analityków zauważyło również, że wczorajszy wzrost cen kukurydzy na giełdzie CBoT mógł być nieco przesadzony. Ale logiczne jest, że bonus pogodowy jest budowany.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się