W rejonie Morza Czarnego jest nieco spokojniej, co odbija się również na rynku zbóż. Handel zbożem odetchnął podczas ostatniej sesji giełdowej. Kierunek rynku pszenicy w szczególności będzie zależał w dużej mierze od wznowienia ukraińskiego eksportu zboża przez Dunaj. Dane liczbowe dotyczące europejskiego importu zwykle zapewniają jasność, ale jest to problem. W międzyczasie Putin nie zwraca uwagi na zachodnią krytykę wycofania poparcia dla umowy zbożowej i zwołał szczyt z przywódcami afrykańskimi.
Wrześniowy kontrakt na pszenicę na Matif zamknął się wczoraj o 3 euro niżej, na poziomie 261,75 euro za tonę. Na CBoT cena pszenicy wzrosła o 0,5% do 7.61½ dolara za buszel. Soja zamknęła się niżej na CBoT o 0,5% do 15.15½ dolara za buszel. Kukurydza również wykazała stratę od 0,5% do 5.58 dolara za buszel.
Ostatnia sesja na rynku zbóż nieco się uspokoiła, ale zmienność z pewnością jeszcze nie ustąpiła. Brakowało najważniejszych, zajmujących pierwsze strony gazet wiadomości z regionu Morza Czarnego, ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Pojawiające się wczoraj doniesienia o uszkodzeniu rumuńskiego statku towarowego w wyniku rosyjskiego ataku na ukraiński terminal na Dunaju w ubiegły poniedziałek nie uspokajają rynku, że ukraiński eksport przez Dunaj zostanie szybko wznowiony. Towarzystwa ubezpieczeniowe weryfikują swoje polisy i według niektórych źródeł rozważają zniesienie ochrony w tym zakresie lub podwyższenie składki za ryzyko. Istnieją także źródła podające informację o ponownym załadunku barek na Ukrainie. Oznacza to, że mamy do czynienia tylko z krótką pauzą i że wywóz przez Dunaj można stosunkowo szybko wznowić.
Utrzymanie atrakcyjności ukraińskiego zboża
Dane Komisji Europejskiej dotyczące importu i eksportu zbóż mogłyby zapewnić większą jasność co do tego, jak dokładnie radzi sobie ukraiński eksport. Zwykle statystyki te są publikowane co tydzień, ale Komisja po raz drugi z rzędu przełożyła tę publikację. Następna aktualizacja jest teraz zaplanowana na 1 sierpnia. Komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski ogłosił wczoraj, że UE jest gotowa eksportować ukraińskie produkty rolne „szlakami solidarności”. Ponadto Europa chce również pokryć dodatkowe koszty z tym związane. „Handel z Ukrainą nie jest wystarczająco atrakcyjny. Rosja na tej sytuacji skorzysta, bo taniej będzie kupować zboże z Rosji niż z Ukrainy, które jest transportowane przez Polskę do portów bałtyckich” – cytuje Wojciechowskiego Reuters. Komisarz nie wspomina, ile to będzie kosztować.
Tymczasem rosyjski eksport zboża trwa bez przeszkód. Zbiory zbóż w Rosji pozostają w tyle za zeszłym sezonem. SovEcon podaje, że do 20 lipca włącznie zebrano 14% zasiewów. W tym samym okresie ubiegłego roku wymłócono 22% powierzchni. Putin zaplanował w najbliższy piątek szczyt z 17 afrykańskimi przywódcami, aby omówić, w jaki sposób Rosja może pomóc w dostawach żywności po zerwaniu umowy zbożowej. Jedną z krytycznych uwag Kremla wobec umowy zbożowej było to, że większość zboża nie dotarła do krajów, które go najbardziej potrzebują. Rosja zmierza w tym roku na dobre zbiory, a Moskwa od jakiegoś czasu sugeruje alternatywny plan umowy zbożowej. Rozważane jest połączenie pomocy żywnościowej i dostarczania zboża przez podmioty komercyjne. Od czasu inwazji na Ukrainę Moskwa stała się pariasem na arenie światowej. Kreml zacieśnia jednak więzi z krajami mniej zachodnimi i taka propozycja wpisuje się w to doskonale. Na sierpień planowane jest także spotkanie Putina z prezydentem Turcji Erdoganem. Nie wyznaczono jeszcze żadnej daty, ale oczekuje się, że handel zbożem również tutaj będzie ważnym tematem.
Fala upałów
W USA raporty pogodowe w dalszym ciągu wpływają na nastrój na rynku kukurydzy i soi. Temperatury na Środkowym Zachodzie rosną, zanim pod koniec tygodnia rtęć znacznie przekroczy 30 stopni. Na początek przyszłego tygodnia prognozowana jest jednak mniej ciepła pogoda i, co ważniejsze, spodziewane są także opady deszczu. Jeśli ta prognoza się sprawdzi, może to dać impuls w szczególności soi. Inne umiarkowanie niedźwiedzie informacje nadeszły z Argentyny. Kraj ogłosił, że przedłuży do sierpnia korzystne ustalenia kursowe dla eksportu kukurydzy. Kraj ma kłopoty gospodarcze i desperacko poszukuje twardej waluty obcej. Głównym źródłem wymiany walut jest eksport produktów rolnych. Aby pobudzić eksport, dolary kukurydziane można wymienić na peso po cenie około 25% wyższej od wartości rynkowej.