Rynek zbóż przedstawia mieszany obraz. Na rynku można przedstawić dobre argumenty zarówno za bykami, jak i za niedźwiedziami. Od powolnych zbiorów w Europie, powodzi w Chinach, po wysokie plony pszenicy na Ukrainie. Mnóstwo nowości, ale nic, co od razu rzucałoby się w oczy i wyznaczało kierunek w handlu zbożem.
Wrześniowy kontrakt na pszenicę na Matif zamknął się wczoraj o 2,50 euro niżej, na poziomie 242,25 euro za tonę. W Chicago pszenica ucierpiała mocniej. Wrześniowy kontrakt na CBoT spadł o 3,2% do 6.35 dolara za buszel. Kukurydza również cofnęła się o krok, ale tutaj strata ograniczyła się do 1%. Kukurydza na CBoT osiągnęła cenę 4.81 dolara za buszel. Soja pozostała praktycznie bez zmian na amerykańskiej giełdzie. Zbliżający się do wygaśnięcia kontrakt sierpniowy zamknął się o 0,1% wyżej przy cenie 14.31½ dolara za buszel.
Rynek pszenicy szuka według różnych analityków. Istnieją dobre argumenty zarówno za trendem wzrostowym, jak i spadkowym w najbliższej przyszłości, jednak nie ma jednej rzeczy, która tak naprawdę wyróżnia się i determinuje cenę na rynku. W Europie występują problemy z jakością pszenicy. Objedź polder w Holandii, a zobaczysz, skąd pochodzi opieka. Stop i śrut są raczej regułą niż wyjątkiem. Zamoczenie i ponowne wysuszenie nie jest dobre dla wagi hektolitra. Oczywiście Holandia ma jedynie niewielki udział w europejskich zbiorach pszenicy, ale większe regiony uprawne we Francji i Niemczech borykają się z tymi samymi problemami. Na południu Francji zbiory pszenicy w dużej mierze już się zakończyły, ale na północ od Paryża jest jeszcze wiele do ustalenia.
Spekulacja
Istnieje również wiele spekulacji na temat zmian, jakie USDA wprowadzi w sierpniowym wydaniu raportu Wasde, który zostanie opublikowany w piątkowy wieczór czasu holenderskiego. Spekulanci liczący na wzrost cen zakładają, że USDA nie uniknie obniżek rentowności w Europie, Argentynie, Kanadzie i regionie Morza Czarnego. Byki na rynku zyskują dodatkowe paliwo w wyniku rozczarowującego eksportu zbóż z Ukrainy w lipcu. Według danych Ministerstwa Rolnictwa Ukrainy w lipcu wyeksportowano o około 40% mniej pszenicy w porównaniu z czerwcem. Zakończenie umowy zbożowej odgrywa w tym oczywiście ważną rolę.
Niedźwiedzie na rynku również mają oczy na Ukrainę. Widzą dobre plony pszenicy w kraju. Ukraińskie Stowarzyszenie Handlowców Zbożem, Ministerstwo Rolnictwa Ukrainy i agencje takie jak SovEcon i APK Inform mówią o ponadprzeciętnych, a czasem nawet rekordowych plonach z hektara.
Chiny w pogoni za zbożem
Chiny to kolejny gracz przyczyniający się do niepewności na rynku. Północno-wschodnia część kraju dotknięta jest powodzią. Stracono głównie kukurydzę, soję i ryż. Pszenicę zebrano w tym regionie ponad miesiąc temu, ale ze względu na okres deszczowy podczas omłotu jej jakość pozostawia wiele do życzenia. Dlatego logiczne wydaje się, że Chiny rozglądają się za miejscami, w których można kupić zboże, aby utrzymać zapasy. A wczoraj pojawiła się plotka, że Chiny kupiły od USA dwa statki z pszenicą. Mówi się również, że Chiny są na rynku kukurydzy w USA. USDA oszacowało eksport kukurydzy do Chin na 23 miliony ton, ale kilku analityków uważa, że może on być wyższy i wynieść nawet 25 milionów ton.
Pogoda to kolejna przyprawa wśród amerykańskich traderów. Na północy kraju ostatnio padało sporo deszczu. Szansa na zmianę pogody wzrasta w dziesięciodniowej prognozie. Następnie sucha i ciepła pogoda powróci do pasa kukurydzy. Deficyt opadów, który wystąpił w tym sezonie, nie został jeszcze uzupełniony, a nowy okres suchy może w dalszym ciągu kosztować plony.