Można by pomyśleć, że Ukraina jest centrum rynku zbożowego. Kraj ten odzyskał częściowo swobodę eksportu do UE, chociaż niektóre państwa członkowskie z własnej inicjatywy nałożyły ograniczenia. Ponadto prowadzone są eksperymenty z transportem przez Morze Czarne. W Brazylii rolnicy rozpoczęli już wysiew soi. Według lokalnych źródeł, warunki pod względem prac terenowych były dobre, jednak pod względem rozwoju rynku, były już mniej korzystne.
Ceny pszenicy na giełdach Matif i CBoT spadły o 2% w momencie pisania tego artykułu (przed zamknięciem rynku). Kukurydza i soja również są na minusie, ale spadek wyniósł ponad 1%, a strata jest mniejsza niż w przypadku pszenicy.
Import zboża z Ukrainy do UE budzi wielkie podziały. Pod presją pięciu państw członkowskich UE Bruksela została zmuszona do nałożenia ograniczeń na import zboża z Ukrainy, aby zapobiec zakłóceniom na rynku wewnętrznym. Jednakże obecny pakiet miał obowiązywać do 15 września, a UE zdecydowała się nie przedłużać ograniczeń, ku wielkiej uldze Ukrainy. Polska, Węgry i Słowacja są mniej zadowolone ze zniesienia sankcji i jednostronnie podjęły decyzję o ograniczeniach importowych. Wywołało to gniew Ukrainy, która ogłosiła, że zamierza wnieść oskarżenie przeciwko tym trzem państwom do Światowej Organizacji Handlu.
Wsparcie
Ukrainę popiera Hiszpania, która uważa zakaz za nielegalny. Minister rolnictwa Hiszpanii stwierdził, że ocena, czy państwa członkowskie UE złamały przepisy, należy do Komisji Europejskiej. Powiedział to dziś podczas planowanego spotkania europejskich ministrów rolnictwa. Francuski minister rolnictwa Marc Fesneau również skrytykował niepokorne kraje UE. „Aby być solidarnym, musi być jedność. Musimy podtrzymywać te dwa elementy, w przeciwnym razie projekt europejski będzie zagrożony. Rynek wewnętrzny jest fundamentalnym elementem”.
Kilka miesięcy temu Rumunia i Bułgaria były kolejnymi państwami członkowskimi, które wyraziły poważne sprzeciwy wobec importu zboża z Ukrainy. Wygląda na to, że na razie pozostają niezauważeni. Grupy interesów rumuńskich rolników domagają się zakazu sprzedaży zbóż, ale rząd najwyraźniej nie zamierza od razu przystać na tę propozycję. Tymczasem Ukraina zwróciła się do rumuńskiego zarządu portu w Konstancy z wnioskiem o zezwolenie na przeładunki między statkami. To mogłoby radykalnie zwiększyć przepustowość na Dunaju. Obecnie całe zboże nadal ładuje się na barki.
Ukraina poczyniła również ostrożne postępy w eksporcie zboża przez Morze Czarne. Po raz pierwszy od czasu fiaska umowy na dostawy zboża do państw regionu Morza Czarnego dwa statki przypłynęły do ukraińskich portów nad Morzem Czarnym, aby odebrać zboże przeznaczone dla Afryki i Azji. Statki te płyną tą samą trasą, którą wcześniej przemieszczały się statki utknięte w ukraińskich portach od początku wojny. Trasa ta przebiega w pobliżu wód terytorialnych Rumunii i Bułgarii.
Pierwsze kroki z soją
W Brazylii rolnicy rozpoczęli już wysiew soi. Według wielu źródeł producenci są optymistycznie nastawieni do oczekiwań wobec tego sezonu wegetacyjnego. Wystarczająco wilgotna gleba, ale nie za mokra, aby można było ją umieścić na ziemi. Zjawisko pogodowe El Niño może nadal powodować problemy w dalszej części sezonu. To zwykle oznacza suszę w Brazylii. Brazylijscy plantatorzy twierdzą, że jeśli chodzi o ceny, nadal jest pole do poprawy. Ze względu na niekorzystny kurs wymiany walut i rozczarowujący popyt za granicą, ceny na rynku brazylijskim znajdują się pod pewną presją.