Na rynku zbożowym ostatnia sesja giełdowa znów przyniosła mieszane wyniki. Postępy w zbiorach kukurydzy i soi w USA wywierają presję na ceny tych upraw. Rynek pszenicy przechodzi przez okres wahań. Popyt ze strony Chin, rozczarowujący eksport z Ukrainy i terminowy siew pszenicy ozimej w USA to tylko kilka przykładów komunikatów o sprzecznych skutkach dla rynku pszenicy.
Kontrakt na pszenicę grudniową na giełdzie Matif zamknął się wczoraj ceną niższą o 2,25 euro do 237,75 euro za tonę. Na giełdzie CBoT cena pszenicy wzrosła, zamykając się o 0,2% wyżej, na poziomie 5.87¼ dolara za buszel. Kukurydza i soja spadły w ostatniej sesji giełdowej. Ceny kukurydzy spadły o 1,1% do 4.90¼ dolara za buszel. Soja również odnotowała spadek, zamykając się spadkiem o 1,2% do 12.86¾ dolara za buszel.
W Chicago rynek pszenicy cieszył się wsparciem łowców okazji. Cena zamknięcia giełdy pszenicy w zeszły piątek nie była co prawda spadkiem, ale wystarczyło to, aby wywołać zainteresowanie zakupami. Pomagają również pogłoski o zainteresowaniu Chin amerykańską pszenicą. Analitycy twierdzą, że presja na uprawy kukurydzy i soi ogranicza wzrost cen pszenicy.
W raporcie o postępie zbiorów w tym tygodniu uwzględniono jedynie dane dotyczące postępu zbiorów kukurydzy i soi, nie podano natomiast żadnych danych na temat stanu tych upraw. Żniwa w USA postępują szybko. Zebrano już 59% powierzchni upraw kukurydzy. W zeszłym tygodniu wynosiła 45%, a średnia pięcioletnia dla tego tygodnia wynosi 54%. Soja jest młócona w 76%, w porównaniu do 67% w pięcioletniej średniej i 62% w zeszłym tygodniu. 77% planowanej powierzchni pod zasiew pszenicy ozimej jest objęte uprawą. Stawia to amerykańskich plantatorów nieco w tyle za pięcioletnią średnią z tego tygodnia, która wyniosła 78%. Na górze znajduje się 53% pszenicy, co jest równe średniej pięcioletniej.
Export
Biuro rynkowe Ikar nieznacznie podniosło prognozę zbiorów zbóż w Rosji do 142,2 mln ton. W poprzedniej prognozie było to 141,6 mln ton. Niższy wskaźnik eksportu zboża z Ukrainy, ujawniony wczoraj w danych ukraińskiego Ministerstwa Rolnictwa, nie wpłynął pozytywnie na decyzję Matifu. To wcale nie jest nielogiczne. Ponieważ Rosja wycofała poparcie dla umowy zbożowej na Morzu Czarnym, Ukraina stała się w dużym stopniu zależna od eksportu za pośrednictwem UE. W zeszłym tygodniu premier Rumunii wygłosił uspokajające przemówienia na temat zwiększenia przepustowości tranzytu, ale napływ zboża z Ukrainy pozostaje kwestią wrażliwą, zwłaszcza dla pięciu wschodnich państw członkowskich. Duża podaż zboża z Ukrainy jest w dalszym ciągu czynnikiem, który regularnie pojawia się w europejskim handlu zbożem.
Niektórzy analitycy twierdzą, że perspektywy rynkowe dla plantatorów pszenicy nie wyglądają źle. W Argentynie jest sucho i spodziewane są umiarkowane lub słabe zbiory pszenicy. Jeszcze ważniejsze jest to, co dzieje się w Australii. Prognozy dotyczące plonów wzrosły ze względu na deszcze na zachodzie kraju, ale nie odnotowano rekordowych zbiorów, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich trzech lat. Rozwój sytuacji geopolitycznej może również wpłynąć na rynek pszenicy. Region Morza Czarnego jest niespokojny. Bliski Wschód również może znaleźć się na tej liście. Konflikt w Strefie Gazy spowodował napięcia w stosunkach między państwami regionu.