Europejski rynek rzepaku, napędzany niestabilnym rynkiem oleju jadalnego, miał za sobą burzliwy miesiąc. Pod koniec listopada cena znacznie wzrosła. Rolnicy mają zaufanie do plonów i tego lata zasiali więcej hektarów.
Na rynek rzepaku znaczący wpływ miały w ostatnim miesiącu rynki soi i oleju sojowego w Ameryce Południowej. Na początku listopada wydawało się, że Brazylia zmierza do rekordowego areału upraw soi, co przełoży się na ogromne zbiory. Utrzymująca się sucha pogoda zmieniła to nastawienie, ale rekordowe zbiory są nadal możliwe. Jednak do obsiewu pozostaje jeszcze jedna czwarta powierzchni, czyli o około 15% mniej w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. W Argentynie rolnicy czekają na politykę nowo wybranego prezydenta Javiera Milei, zanim zaczną sprzedawać swoje plony.
Najwyższa cena zamknięcia od 2 miesięcy
Po rozwiązaniu kontraktu na listopadową dostawę na Matifie, na początku listopada cena rzepaku w Paryżu gwałtownie wzrosła. Ruchy cen były nieco nieregularne, ale zakończyły miesiąc na plusie. W czwartek 30 października cena osiągnęła nawet najwyższy poziom 452,25 euro za tonę. To najwyższa cena zamknięcia od końca września. Ostatecznie miesiąc zamknął się ceną 450,75 euro za tonę. Pierwszego dnia grudnia cena Matifa ponownie musiała znacząco spaść.
W porównaniu do roku temu poziom cen jest zupełnie inny. Wtedy, zwłaszcza na początku listopada, notowano ponad 600 euro za tonę. Odmienne nastroje widać na rynku fizycznym, co pokazują dane z rynku niemieckiego. Ceny nie poruszały się tam tak mocno, jak na rynku kontraktów terminowych.
Europejscy rolnicy zajmujący się uprawą roli mieli tego lata dobre oczekiwania co do rzepaku w porównaniu ze zbożami ozimymi, które nabrały bardziej umiarkowanego tonu. W zeszłym miesiącu francuska agencja rynkowa Strategy Grains spodziewała się, że powierzchnia upraw w UE wzrosła o 2,4% do 6 mln hektarów. W planowaniu planu budowy na rok 2024 pomógł fakt, że lato było stosunkowo wilgotne, co zaowocowało dobrymi wschodami rzepaku. W ostatnich latach często tak było. Ciepła jesień spowodowała dużą presję chorobową, szczególnie w Europie Zachodniej.
Powierzchnia Holandii rośnie
W Holandii powierzchnia upraw rzepaku wzrosła w tym roku o 12% do prawie 2.600 hektarów – wynika z danych Boer&Bunder. To prawie tyle samo, co w 2021 r., kiedy uprawiano 2.610 ha. Zdecydowanie największa część tego obszaru jest uprawiana w północno-wschodnim Groningen. Powierzchnia w naszym kraju była stosunkowo stabilna przez ostatnie 20 lat, ale w ostatnich latach wzrosła ze względu na znacznie poprawę rynku.
W Europie ważną rolę odgrywa import ukraińskiego rzepaku. Według danych z tego kraju jesienią tego roku zasiano 1,16 mln hektarów rzepaku i kolejne 400.000 tys. ha rzepaku jarego. To o 180.000 tys. hektarów mniej niż zasiano w tym roku.
Brazylia na czele
Oczekuje się, że wiadomości o zbiorach soi w Ameryce Południowej – zwłaszcza w Brazylii – będą nadal miały silny wpływ na rynek rzepaku w ostatnim miesiącu roku. Może to powodować rosnącą zmienność. Jeśli w kraju rzeczywiście zbiory będą rekordowe, będzie to miało silny wpływ na spadek cen wszystkich nasion oleistych.